Forum :: podrozerowerowe.info :: wyprawy, trasy, sprzęt
Wyprawy i wycieczki rowerowe => Porady wyprawowe => : van w 9 Cze 2010, 23:28
-
Temat wydawać by się mogło jak rzeka. Każdy ma swój styl robienia zdjęć, niektórym im własny się podoba, niektórym nie. Zawsze jednak można się czegoś nowego dowiedzieć.
Dlatego opiszcie proszę jak Wy robicie zdjęcia. Na co zwracacie uwagę, na jakich ustawieniach w zależności np. od pogody czy pory dnia. Czego dodatkowo używacie, żeby zdjęcia były lepsze, czy też jakich programów do późniejszej obróbki. Dajcie też przykłady tych zdjęć, żeby można było wizualnie obczaić co i jak.
Ja staram się, żeby zdjęcia nie były 50/50, czyli powiedzmy połowa niebo i połowa trawka. Zawsze skupiam się na czymś ciekawszym, co mogło by przykuć uwagę. Przykład:
(http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200903/86040/327380/00000084.JPG)
Poza tym nie kadruję centralnie rzeczy wyróżniających się. Dzięki temu zdjęcie wydaje się być bardziej głębokie i obiekt nie zasłania krajobrazu. Przykład:
(http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200903/86040/392775/00000071.jpg)
Staram się w miarę możliwości sprzętu, który za dobry nie jest, operować głębią ostrości. Co prawda nie daje to takich efektów jak w przypadku lustra, ale zawsze ciekawiej wygląda. Przykład:
(http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,pelne,40708,darmowy_katalog_zdjec_rowerowych.jpg)
Czasem robię też zdjęcia z poziomu żaby, dzięki temu można ukazać więcej nieba, albo po prostu zrobić zdjęcie z samowyzwalaczem jak nie ma statywu pod ręką. Przykład:
(http://photo.bikestats.eu/zdjecie,pelne,40689,darmowy_katalog_zdjec_rowerowych.jpg)
W przypadku mojego aparatu ( Canon A710 IS ) dużą różnicę w głębi ostrości widać, jeżeli zdjęcie robi się na zoomie optycznym. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale elementy na zdjęciu stają się bardziej wyróżnione:
(http://photo.bikestats.eu/zdjecie,pelne,40686,darmowy_katalog_zdjec_rowerowych.jpg)
Zabawy z długim czasem naświetlania. Tutaj głównie nocne jazdy. Na statywie można złapać w nocy ciekawe rzeczy, takie jak przejeżdżające samochody czy też gwiaździste niebo. Jakość zdjęcia w dużej mierze zależy od aparatu, jeżeli ktoś nie ma lustra to lepiej nie przekraczać w nocy ISO 400. W przykładzie świeciłem przez 15 sekund na rower latarką:
(http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,pelne,84318,merida-w-sniegu.jpg%20)
Złota godzina na zdjęcia to godzina, dwie przed zachodem słońca, lub zaraz po wschodzie. Słońce rzuca długie cienie, dzięki czemu obiekty, które fotografujemy przybierają cieplejsze barwy: Przykład:
(http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200903/86040/312546/00000043.JPG)
Na same momenty wschodu i zachodu bawię się w manualu, bo pod słońce na automacie aparat nigdy nie chce zrobić ładnego kolorystycznie zdjęcia. Trzeba dać większą przesłonę:
(http://fotoalbum-eu.s3.amazonaws.com/images1/200903/86040/292734/00000049.jpg)
Zdjęcia obrabiam w Photoshopie. Bardzo często kadruję ze standardowego rozmiaru do bardziej panoramicznego, dzięki temu wyrzucam niepotrzebne elementy jak przepalone niebo czy brzydki asfalt. Przy obróbce mieszam kontrastem, nasyceniem, poziomami, światłem i cieniem, filtrami ( czasem ocieplam zdjęcie ). Czasem dodam winietkę o przyciemnianych rogach, czasem rozmażę inteligentnie, żeby zredukować szumy, a czasem wyostrzę dla lepszej ostrości. Jeżeli zdjęcie jest słabe to czasem wsadzam go do Photomatix Pro i robię HDR, chociaż ostatnio te zdjęcia mi się znudziły.
Wymieniłem małą garstkę prostych sposobów na ciekawsze zdjęcia, głównie dotyczące krajobrazów. Myślę, że w kwestii portretów Robb miałby wiele do powiedzenia, może po wyprawie opowie nam jak nagadywać ludzi na tak super zdjęcia.
Niektórym pewnie to co napisałem wyda się śmieszne, bo od dawna to wiedza, no ale może jakiejś małej garstce się przyda.
Czekam na Wasze pomysły :)
-
Dałoby radę załączyć do postu? Wtedy wygodniej by się przeglądało. :)
-
Za duże zdjęcia są, żeby załączać. Kliknij scrollem na link to się otworzy w okienku w tle i tez będzie wygodnie :)
-
Pomniejszone też ładne ;)
-
Co do obróbki to przede wszystkim muszę podłączyć lepszy monitor bo ekran w laptopie ma bardzo kiepski kontrast i pewnie w większości laptopów taki jest.
Zwróciłeś uwagę na bardzo ważną kwestię. W końcu najczęściej oglądamy zdjęcia na monitorach.
-
czy on jest Wam niezbędny do fotografowania krajobrazów i zabytków
Przecież w krajobrazie chodzi o pokazanie jak najwięcej, a nie jak najmniej, to po co zoom iluśtamkrotny?
-
Zoom tak do 6x się przydaje. Czasem, robiąc krajobraz, chcemy pokazać coś, co jest trochę dalej i ma więcej szczegółów, np. jakiś szczyt w oddali czy ciekawy budynek. Poza tym zoom jest dobry do robienia zdjęć jadącemu rowerzyście - mamy szansę na większą ilość zdjęć, gdy zaczynamy od dużego przybliżenia.
-
Dobra ja się nie znam, ja lustrzankowy jestem i lubię szerokie kąty :P
-
Przecież w krajobrazie chodzi o pokazanie jak najwięcej, a nie jak najmniej, to po co zoom iluśtamkrotny?
Chodziło mi bardziej o zabytki i ewentualne ich szczegłóły jeśli nie można podejść bliżej, ale ogólnie masz racje.
-
duży zoom przydaje się też do robienia portretów - pozwala zmniejszyć głębię ostrości, ale w moim wypadku (20x zoom), wiąże się z utratą jakości, która zależy tylko i wyłącznie od aparatu i nawet profesjonalista nic tu nie pomoże ;)
-
Kontynuując offtopik (może ktoś go wydzieli gdzieś? Nie widzę powodu - aard) chciałem tylko zwrócić uwagę na kwestię zoomu. Zoom to jest pojęcie względne, znacznie lepiej jest operować zakresem ogniskowych obiektywu. Podzielenie ogniskowej na długim końcu obiektywu (maksymalny zoom) przez ogniskową na szerokim końcu daje nam 'krotność' zoomu. I tak jeśli aparat ma zakres ogniskowej od 35mm do 105mm to 105 dzielone na 35 daje nam 3 - czyli 3 krotny zoom.
Jeżeli inny aparat ma zakres ogniskowej od 28mm do 85mm to zoom również jest 3 krotny. I tak wybierając jeden z nich można łatwo pominąć tą różnicę zakładając, że oba mają 3 krotny zoom więc niczym się nie różnią, kiedy w rzeczywistości różnica między 28mm a 35mm jest spora i ja osobiście wybrałbym ten z ogniskową 28mm gdyż pozwala zmieścić więcej w kadrze.
-
Bardzo ciekawy poradnik, gratulacje. Najważniejsze praktyczne uwagi w kilku krótkich zdaniach. Byłbym za wstawieniem zdjęć w temat, będzie bardziej przejrzyście, ale decyzja należy do autora wątku.
-
Gotowe, mam nadzieję, że nie za duże ?
-
Obrabiałem akurat kilka zdjęć i doszedłem do wniosku, że mógłbym coś napisać na forum o zdjęciach w formacie HDR bo to dosyć ciekawa technika. Jak tak wybierałem zdjęcia do zilustrowania przykładu to zdecydowałem, że najpierw warto poruszyć kwestię plików RAW.
Czyli: Dlaczego warto fotografować w RAWach?
Postaram się napisać jak najkrócej, więc nie obędzie się bez skrótów myślowych, więc jak coś za bardzo uogólnię to proszę mi nie wypominać. Dla zainteresowanych szczegółami jest mnóstwo materiałów na ten temat w necie ;)
Pliki RAW to w fotografii cyfrowej odpowiednik negatywu. Negatyw można przenieść na papier w wielu różnych formatach, a w trakcie jego wywoływania mamy wpływ na to jak jasne będzie zdjęcie i jakie będzie miało kolory. Mając tylko odbitkę na papierze nie wiele z nią już możemy zrobić. Można ją zeskanować i coś tam pozmieniać, ale nic poza to, co jest fizycznie na papierze nie wyciągniemy.
Tak samo jest w przypadku aparatów cyfrowych. Robimy zdjęcie, na matryce pada światło przez obiektyw i w tym momencie mogą stać się dwie rzeczy. Albo aparat zrzuca wszystkie informacje z matrycy do pliku RAW, albo na podstawie wykonanych pomiarów i algorytmów które ma zaprogramowane przeprowadza konwersje zdjęcia do pliku JPG. Plik JPG zajmuje kilkakrotnie mniej miejsca na karcie właśnie dlatego, że zawiera tylko część informacji trafiających na matrycę aparatu. Podczas konwersji aparat decyduje między innymi o:
- kolorach
- ekspozycji (jasności)
- ostrości
Od tego jakie algorytmy producent zastosuje w aparacie zależy jak wyglądają nasze zdjęcia. Właśnie dlatego typowe małpki mają bardziej nasycone kolory niż profesjonalne lustrzanki. Po prostu podczas konwersji aparat dodaje +5 do nasycenia kolorów i zdjęcia z wakacji wyglądają ładniej.
Zapisując pliki w formacie RAW sami możemy podjąć te wszystkie decyzje. Oczywiście oznacza to, że musimy poświęcić więcej czasu swoim zdjęciom, ale moim zdaniem warto. Oczywiście jeśli nie mamy ochoty nic z nimi robić, możemy zlecić masową konwersje na domyślnych ustawieniach komputerowi ;)
No to teraz przykład ;)
Fotografujemy krajobrazik w którym są duże kontrasty, i głębokie cienie i jasne chmurki. Aparat mierzy poziom oświetlenia w całej scenie i niestety okazuje się, że nie jest w stanie na jednym zdjęciu zmieścić zarówno najjaśniejszych fragmentów jak i tych najciemniejszych. W tym momencie musi podjąć jakąś decyzję. Najczęściej kompromis oznacza przepalone niebo lub jego fragment. Jeżeli większą część zdjęcia stanowił by piękny zachód słońca, to dół kadry będzie najprawdopodobniej cały czarny. Wiąże się to z rozpiętością tonalną matryc, ale o tym nie będę pisał dokładnie. Wystarczy wiedzieć, że aparat wszystkiego na raz nie da rady złapać (tu nasze oczy mają przewagę).
No i mamy takie zdjęcie:
(http://dl.dropbox.com/u/1211620/tutorial/1.jpg)
Nie jest złe, ale jednak chmury zbyt jasne a cienie trochę za ciemne. Chcąc odzyskać detale w cieniach mogę zdjęcie rozjaśnić:
(http://dl.dropbox.com/u/1211620/tutorial/2.jpg)
Natomiast jakkolwiek bym nie próbował przyciemnić, to detali w jasnych partiach chmur nie odzyskam, bo w niektórych miejscach jest tam po prostu kolor czysto biały.
(http://dl.dropbox.com/u/1211620/tutorial/3.jpg)
I w tym momencie pojawia się plik RAW. Mając więcej informacji z matrycy mogę zdjęcie przyciemnić w procesie konwersji i uratować chmurki:
(http://dl.dropbox.com/u/1211620/tutorial/4.jpg)
I w rezultacie uzyskać takie zdjęcie:
(http://dl.dropbox.com/u/1211620/tutorial/5.jpg)
Dokładnie to samo tyczy się kolorów, a konkretniej balansu bieli. Jeżeli nasz aparat lubi się czasami pomylić, albo używamy manualnych ustawień balansu bieli i zapomnimy je zmienić to możemy skończyć z takim zdjęciem:
(http://dl.dropbox.com/u/1211620/tutorial/6.jpg)
Takie zdjęcia zrobione w JPG czasami można ratować, ale nigdy nie dostaniemy takich kolorów jakie otrzymalibyśmy gdyby balans bieli był poprawny. Jeśli to jest krajobraz to pół biedy, w 3 minuty zabawy z Photoshopem otrzymałem coś takiego:
(http://dl.dropbox.com/u/1211620/tutorial/7.jpg)
Ale jeśli na zdjęciu znajdują się ludzie, to z doświadczenia wiem, że nie zawsze da się skórę doprowadzić do koloru który chociaż 'ujdzie'. No i sporo też zależy od konkretnego przypadku. Czasami zdjęcie ma tak dużo niebieskiego lub pomarańczowego, że nie da się go odratować z JPGa. W przypadku RAWów problem ten nie występuje wcale, balans bieli możemy zmieniac w dowolnym zakresie.
PS. Te same zasady dotyczą zdjęć niedoświetlonych co prześwietlonych. Czasami chcemy coś wyciągnąć w cienia na zdjęciu. Jeżeli w aparacie podczas konwersji powstał tam całkiem czarny kolor to nic nie zdziałamy. Z RAWów natomiast mamy szanse wydobyć jakieś szczegóły.
Aha. Możliwość zapisywania zdjęć w formacie RAW nie jest dostępna w każdym aparacie. Kiedyś była to domena aparatów z najwyższej półki, teraz jest taka opcja chyba w większości hybryd i w niektórych kompaktach. Trzeba sprawdzić dla swojego aparatu. No i u różnych producentów pliki różnie się nazywają. Canon ma .cr2, Nikon ma .nef, ale generalnie zasada jest ta sama.
Jeżeli coś jest nie jasne to proszę pytać, jeśli jakieś zagadnienie wymaga rozwinięcia to też postaram się rozwinąć.
-
suchyy, bardzo jasno i rzeczowo napisane.
Ja jestem ciekaw Twego zdania na temat HDR-ów. Konkretnie po co i kedy je stosujesz, bo uważam, że w 99% przypadków można sobie poradzić odpowiednio obrabiając RAW-a.
-
suchyy polecasz jakieś narzędzie do "wywoływania" pracowałeś na darmowych?
-
slawek bardzo mi sie te t. zachodnie podobaja!
-
bo uważam, że w 99% przypadków można sobie poradzić odpowiednio obrabiając RAW-a.
moj guru :-)
-
jak ja bym chciał posiadać lustrzankę:(
-
ale to coś ciężkie jest...;)
-
parę kilo w tą czy w tą nie robi nam chyba różnicy co? A zapisane wspomnienia w lepszej jakości chyba dają dużo radości.
Może do Hiszpanii wypożyczę sobie jakiś sprzęt. Zagadam i cenę utarguję :)
pozwoliłem sobie scalić posty - Robert
-
Da się też zrobić HDR-a z RAWa bawiąc się suwaczkami a potem każdą kopię scalając
-
W zdjeciach jak dla mnie jest istotny kadr i światło jakie chce uzyskać (w lustrance) - nigdy nie celuje czegokolwiek bezpośrednio w sam środek. patrz ---> kadrownie (http://www.forfoto.pl/showthread.php?tid=254). Kadr zawsze staram sie uchwycić w ten sposob - jesli uznam ze niebo jest ciekawsze a dół nie zbyt interesujący to staram sie uchwycic wieksza czesc nieba okolo 2/3 tak samo z z dolna czescia - to samo dotyczy lewa prawa strona foty. Dobrze jest ustawic balans bieli w zaleznosci od tego jaka jest pogoda unikac zdjec auto ;-) zawsze jakies wyniebieszczenia - i cyany fu. polecam w ciagu dnia jesli świeci mocne słońce ustawic ekwiwalent w ekspozycji na -0,7 unika sie najczesciej przepaleń.
No i do tego dobre przy lustrzankach używa sie AF - AL SERVO (fotografia samochodowa, rowerzyści, badz cos co jest w ruchu) daje złudzenie ze rowerzysta np stoi w miejscu a reszta sie rozmywa - wystarczy skierowac aparat na obiekt poruszac sie rownomiernie z nim i cykac :)
Zdjecia tez robie w RAW'ach i przyznam ze mozna czasem w PS'ie poprawic niedociagniecia - np. przepalone badz zybt ciemne zdjecie, mozna rowniez doostrzyć (ze wzgledu na miekkosc zdjec i zmniejszanie fotek daje taki malo smacznie wyrazny obraz - nie ma tez co szalec bo mozna przeforsowac i zdjecie bedzie malo ciekawe :) . Niestety RAW duzo zabiera pamieci karty na 2 giga okolo 90 zdjec (minimum jedno okolo 12-18mb - nie za wiele ale mozna tez super fotografowac nawet aparatem z tel jak i normalnymi aparacikami :)
- jestem amatorem w dziedzinie fotografii ale chetnie tez zaczerpne troche wiedzy :) od innych
pzdr
-
Ja tylko pokażę, że mając dobre światło, można zrobić zdjęcie naprawdę byle czym :)
no może przesadzam ale zobaczcie sesję zdjęciową zrobioną iphonem:
więc nie wstydźcie się że aparat słaby itp., kadr jest najważniejszy.
-
mając dobre światło
Dobre a profesjonalne to dla mnie jest różnica. Bo w tym filmie wszystko było profesjonalne, oprócz aparatu. Profesjonalne było światło (i to ile!), modelka, makijaż, studio, obróbka zdjęć i fotograf ze swoją wiedzą jak to wszystko wykorzystać i połączyć.
Dla entuzjasty fotografii, amatora, to chyba jednak zostaje lustrzanka i szukanie światełka w naturze.
-
Jeśli dobrze kojarzę to jakiś czas temu w magazynie Viva ukazała się sesja zrobiona Nokią N8. Fotografie niczego sobie, złego słowa nie powiem, ale dla mnie to ciekawostka. Większość komórek z przyzwoitym aparatem wypadłaby podobnie. Tak jak cinek pisał, sekret tkwi w ludziach, którzy te zdjęcia robili, profesjonalnym oświetleniu i późniejszym postprocesie (oprogramowanie i umiejętność użycia go).
Zgadzam się, że do dobrego zdjęcia nie potrzeba drogiego aparatu. Potrzeba wprawnego/wyćwiczonego oka. Nie rozumie trendu, z którym się kiedyś spotkałem, że jak kupię aparat i szkło za 6 tyś. złotych to będę robił wyśmienite zdjęcia. Tak dobrze nie ma, nawet najlepszy sprzęt będzie robił beznadziejne zdjęcia, jeśli operator (fotograf) nie będzie umiał go użyć. Ilość i wyrazistość pikseli to nie wszystko. Trzeba znać podstawy fotografii i możliwości sprzętu. Tego można się nauczyć przez czytanie poradników, kursy i PRAKTYKĘ. Rzeczą niepojętą dla mnie jest posiadanie wypasionego sprzętu i używanie trybu AUTO. To czyjś wybór, ale to tak jakby mieć Porsche, pusty tor i jechać po nim 60 km/h przy włączonej kontroli trakcji :D.
Jestem amatorem, wciąż uczę się fotografii. Podoba mi się to, że nawet w niektórych "małpkach" jest tryb manualny, preselekcji przesłony czy czasu migawki. Można w pełni kontrolować budowę zdjęcia, a nie zdawać się na ograniczony tryb tematyczny (sport, portret, krajobraz). Przemyślane i dobrze skomponowane zdjęcie cieszy oko. W kwestii sprzętu jestem zdania, że jak ktoś nie zna podstaw fotografii (ma do tego pełne prawo), to niech przeznaczy mniej pieniędzy na sprzęt, a za resztę niech pójdzie na weekendowy kurs fotografii. To będzie tylko z korzyścią dla niego.
Przypomniał mi się cytat:
“Amator martwi się o sprzęt, profesjonalista martwi się o kase, a mistrz martwi się o światło.”
-
"Znany fotograf poszedł do restauracji, rozpoznał go kucharz i powiedział:Robi Pan piękne zdjęcia, na pewno ma Pan świetne i drogie aparaty. Fotograf uśmiechnął się, .... :Bardzo mi smakowało,na pewno ma Pan dobre i drogie garnki"
Mam przyzwoity sprzęt, fotografuję od kilkudziesięciu lat, ale z pokorą patrzę na ludzi, którzy pewnie starych Druchem zrobiliby lepsze zdjęcia niż ja kiedykolwiek zrobię (znam paru takich).
-
Pewnie że dobre zdjęcie można zrobić najzwyklejszym aparatem, ale mając lepszy sprzęt będziemy robić ich więcej ;) Lustrzanka daje znacznie więcej możliwości, choćby operowanie głębią ostrości.
Mnie nawet zwykły kadr może zachwycić, o ile kolorystyka jest świetna, a nie sądzę by mikroskopijna matryca była w stanie to zapewnić.
-
Byle nie popaść w coś co się nazywa "onanizm sprzętowy" :D . Lepiej sobie odpuścić i koncentrować się na kadrach.
-
Oczywiście Waldic,
BTW w podobny, jak wyżej sposób można pisać o jeździe na rowerze - przecież na 'składaku' też się da ;)
-
Waldic chyba miał na myśli jakąś granicę rozsądku, od której lepszy (czyt. droższy) sprzęt nic nie daje. Nawiązując do zaproponowanej przez Ciebie analogii: nie pojedziesz szybciej na kolarce za 20tyś niż na tej za 3 tyś.
Zauważyłem jak jest w naturze dobre światło, to nawet moja stara lustrzanka i obiektywy z najtańszej serii, robią doskonałe technicznie zdjęcia. Kłopoty zaczynają się w półmroku, ale o świcie jest elegancko.
-
Rozsądek to jedno z moich ulubionych słów ;)
-
ale to coś ciężkie jest...;)
eee tam, ciężkie :) W Armenii wiozłem cyfrową lustrzankę z 3 obiektywami i jeszcze wlokłem analoga z kilkoma rolkami filmu i oczywiście obiektywem i dało radę :)
A odnosząc się do różnych wypowiedzi sprzętowych - to podstawowe pytanie jest takie: czy dobre zdjęcie = dobre technicznie? Niekoniecznie. Nawet zdjęcie poruszone, czy nie do końca ostre może być dobre lub bardzo dobre. Ale jak mowa jest o technice to już niestety nie mogę się zgodzić, że sprzęt nie gra roli. Gra zasadniczą rolę i to w wielu parametrach (czułość i szumy, zakres tonalny, rozdzielczość, szybkość i precyzja autofokusa (np. dla zdjęć reporterskich), ostre szkła itp. itd.). I niestety przełożenie cenowe jest zasadniczo proste - im droższy sprzęt tym lepszy. Niemniej, zbliżając się do najdroższego sprzętu już producent nie oferuje zasadniczo lepszej jakości uzyskanych obrazów, lecz dodaje inne cechy - np. solidną konstrukcję aparatu, uszczelnienia, czy wewnętrzne ogniskowanie obiektywu, stałą fizyczną długość zooma, żeby kurzu nie wciągał itp. Stąd nie trzeba sięgać od razu po sprzęt z najwyższej półki. Jednak robiąc np. takie zdjęcie: http://photograb.info/czlowiek/Krzysztof_Grabowski_Wietnam_Starsza_kobieta_na_straganie.jpg.php wolałbym, żeby fotografia była ostra, jak żyletka, a do tego potrzeba jednak czegoś więcej niż kitowy obiektyw...
Odnośnie jakichś przydatnych zasad fotografowania czy porad zapraszam do magazynu Rowertour, dla którego napisałem fotoporadnik http://www.rowertour.pl/?page=artykul&id=943 (już w jakimś innym wątku ten link podawałem) i dodatkowo w wydaniu lutowym (czyli już niedługo) będzie druga część poradnika - z nastawieniem zimowym.
A tu małe co-nieco o wspomnianym fotografowaniu w Armenii: http://www.super-nowa.pl/art.php?i=19940
pozdr
k.
-
Ooo wystawa... gratuluję.
Odnośnie tego portretu - to zdjęcie nie wygląda mi na takie super ostre, żeby kitem nie dało się podobnej ostrości uzyskać, ale kontrasty na twarzy tej pani się fajnie prezentują. W tym widzę większą przewagę tych lepszych obiektywów. Czy może się mylę?
-
W kontrastach to tu raczej widać Photoshopa ;)
-
Ooo wystawa... gratuluję.
Odnośnie tego portretu - to zdjęcie nie wygląda mi na takie super ostre, żeby kitem nie dało się podobnej ostrości uzyskać, ale kontrasty na twarzy tej pani się fajnie prezentują. W tym widzę większą przewagę tych lepszych obiektywów. Czy może się mylę?
Dzięki..
Niestety, w tym przypadku nie możemy bezpośrednio porównać jak by wyglądało to zdjęcie zrobione kitem. To jest zrobione obiektywem Canona z serii L 70-200 F4. Po coś Canon robi takie obiektywy i swoje kosztują... Często posiłkuję się stroną optyczne.pl, gdzie robione są profesjonalne testy sprzętu. Można porównać rezultaty zanim się zdecyduje na zakup czegoś. Niemniej i tak po przeczytaniu takiego testu doczytuję jeszcze opinie użytkowników, żeby mieć pełniejszy obraz na temat danego szkła czy body.
W kontrastach to tu raczej widać Photoshopa ;)
Nie za bardzo wiem jak to czytać - czy to dobrze, że widać PS czy to może jakiś zarzut? :)
Ale nie czepiając się wyjaśniam, że to LR czyli Adobe LightRoom - taka współczesna cyfrowa ciemnia fotograficzna. Kiedyś robiło się negatywy. Czy po zrobieniu zdjęcia prezentowano je ludziom z negatywu? Nie, dawało się go do wywołania i pokazywało rezultat na papierze. Lub jeśli ktoś potrafił, to wywoływał sam (zwłaszcza fotografię b&w). Oznacza to, że wykonywało się lub lab wykonywał szereg czynności (przetwarzania), żeby w rezultacie mieć fotografię na papierze. Obecnie RAW to negatyw. Nie pokazuję go nikomu, tylko siadam do "wywołania" w LR i również wykonuję szereg czynności i przetwarzam ten cyfrowy negatyw. Po wywołaniu tak jak mi się najbardziej podoba, zdjęcie nadaje się do prezentacji.. Jeśli RAW zapisał wiele szczegółów, to dlaczego mam ich nie wyciągnąć dostępnymi mi technikami? Kontrasty to pewnie złożona kwestia - i obiektyw i matryca decydują o tym, jaki będzie rezultat (i oczywiście wywołanie również).
pozdr
k.
-
Jasne. Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Chodziło mi tylko o to, że kontrasty na zdjęciu które pokazałeś nijak nie wynikają z zastosowanego obiektywu, tylko z późniejszej obróbki.
-
Często posiłkuję się stroną optyczne.pl, gdzie robione są profesjonalne testy sprzętu.
O ile sama metodologia jest ok w optycznych.pl to sam komentarz i tekst testów jest o kant tyłka potłuc.
I do tego usuwanie komentarzy użytkowników i ich edycja (do stopnia nie poznania własnego komentarza) też trąci komerchą...
-
W przypadku mojego aparatu ( Canon A710 IS ) dużą różnicę w głębi ostrości widać, jeżeli zdjęcie robi się na zoomie optycznym. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale elementy na zdjęciu stają się bardziej wyróżnione
Tak jest w przypadku każdego aparatu , od takiego w komórce, przez małpkę po profesjonalny zoom na kilkadziesiąt tysięcy PLNów. Głębia zależy od ogniskowej, przysłony oraz odległości ostrego obiektu od obiektywu.
Co do lustrzanki - jak ktoś nie umie poprawnie kadrować i bawić się w programach lub nie ma na to drugie czasu - to moim skromnym zdaniem zdjęcie dużo lepsze nie będzie (na ustawieniach auto - przynajmniej widzę co moja siostra robi z moją lustrzanką :D). Choć skubana uczy się, przychodzi , pyta, ja pomagam i nawet już bawi się w obróbkę RAW i o JPG nie chce słyszeć ale to trzeba chcieć i mieć jeszcze kogo podglądać!
Co do jakości szkieł kitowych i tych za kilka kzł ... skoro ktoś nie widzi różnicy to nie wiem czy jest sens by taka osoba robiła fotki drogim lustrem.
Co do obiektywów, to jest przepaść jakościowa między tymi za kitowymi do 1500zł a powiedzmy tymi za 2,5-4kzł. Natomiast później dopłacić trzeba dużo a dostaje się w zamian niewiele więcej jakości:)
To tak jak w przypadku roweru z hipermarketu za 300-500zł a takim za 2000zł. Jest przepaść. Miedzy tym za 2kzł a za 4-5 już takiej przepaści nie ma.
A fotki można robić wszystkim, jak są warunki to z komórki fajne wyjdzie. Mój skromny przykład, oczywiście ruszone PS Elementem ;) - Samsung Omnia :
http://picasaweb.google.com/Nenobiker/MonteRosaVIII2010#5507139574115769122
http://picasaweb.google.com/Nenobiker/MonteRosaVIII2010#5507178796154249218
Pozostałe fotki w katalogu to już lustro - proszę się nie sugerować ale różnicy, przynajmniej ja , miedzy tymi a resztą nie widzę ;)
Tu po prostu nie chciało mi się sięgać do plecaka i wyjąłem komórkę z kieszeni :)
Leń ... :D
Poza tym, ja osobiście uważam, że na efekt zdjęć, które podziwiamy, które nas zachwycają, głównie ma wpływ DOSKONAŁA obróbka niezłego bądź lepszego materiału. Choć odpowiednia osoba, z odpowiednim oprogramowaniem pewnie i z g**** zrobi arcydzieło :D
Nie wierzycie ?
Popatrzcie na zdjęcia w filmie, na te, które modelka ogląda w telefonie i potem porównajcie z tymi pokazanymi na prezentacji. Różnica jest ? Dla mnie KOSMICZNA ! Te pierwsze, większość nas by zrobił mając do dyspozycji takie studio, a już na pewno wszyscy , gdyby mieli już rozstawione oświetlenie - przecież wystarczy wcisnąć guzik.
Cała sztuka zaczyna się potem ;)
Ktoś powie, że nie.
A ja mu powiem, by zwrócił uwagę na cerę modelki na filmie i na zdjęciach. KOSMOS ! :)
-
Dorzucę swoje trzy grosze do kwestii "Jak zrobić ciekawe zdjęcie", bo jeśli idzie o technikę to jestem amatorem.
Myślę, że kardynalnym błędem jest robienie (chociaż bardziej publikowanie) fotografii gdzie na każdej jest nasz rower. Swój rower można pokazać raz i to wystarczy. Skoro zwiedzamy świat i chcemy się tym podzielić z innymi, to skupmy się na tym co nas otacza i na ludziach których obserwujemy i spotykamy, a nie rowerze. Szczególnie, że objuczona maszyna często zasłania ciekawe detale i odwraca uwagę. Moja irytacja jest tym większa, że dzisiaj mając kilka kart pamięci przywozimy setki zdjęć, na których znajdzie się na pewno coś ciekawszego niż rower.
Oglądałem już takie relacje z wypraw gdzie na dosłownie każdym zdjęciu musiał znaleźć się ukochany środek lokomocji.
-
Musi być dowód, że tam wjechaliśmy/dojechaliśmy rowerem :D
-
Samo zdjęcie to wystarczający dowód, że tam byliśmy :)
-
To tak jakby pojechać z dziewczyną na wycieczke i kazac jej tylko robić zdjęcia...
Ja i Ona będziemy wiedzieć, ze tam musiała być. ;)
-
Dzięki rowerowi na zdjęciu to zdjęcie staje się bardziej nasze, prywatne. Każdy widzi, że to my tam byliśmy. Natomiast czysto pocztówkowe zdjęcie to sobie można z googla ściągnąć... ;)
-
Yoshko komu musisz cokolwiek udowadniać?
Pewnie że czasami nie zaszkodzi umieścić na zdjęciu rower, albo swoją facjatę, ale też nie chciałbym oglądać galerii z wyprawy w której miałbym 'dowód' na każde 100km ;)
Ja sam lubię cyknąć zdjęcie rowerkowi, albo po prostu pocztówkę, ale raczej nie mieszam. 'Albo-albo'.
-
Robert!, zazwyczaj sam nie wiem gdzie byłem a rower przypomina mi, ze jednak tam pojechałem ;)
-
:lol: :lol: :lol:
Jak można zapomnieć czyje są (MOJE) zdjęcia z wyprawy? :P
-
Michał masz racje, że mamy zupełnie inny punkt widzenia. Ja w podróżowaniu na rowerze bardziej jestem zainteresowany podróżą, niż rowerem. Galerie zdjęć z samym rowerem mnie nudzą. Krajobrazy, architektura, ciekawe detale, anonimowi ludzi i próba uchwycenia ducha danego miejsca mnie ciekawi.
Moja rada jest subiektywna i życzeniowa, bo jestem widzem który, jak film w kinie, ogląda relację z podróży. Ale moja sugestia jest taka, że skoro zdobyliśmy się na podróż to warto spróbować uchwycić na zdjęciu to co nas otacza, a nie tylko nas samych. To wymaga więcej wysiłku, ale warto, ponieważ musimy się lepiej przyjrzeć otoczeniu, a przez to mamy szanse je lepiej posmakować i zrozumieć.
-
Aha miałem nie pisać o sprzęcie, ale napiszę :)
Jeśli nie wymagamy wiele od zdjęć, nie oglądamy ich w super powiększeniach, nie fotografujemy w nocy, się bardzo nie przyglądamy efektom, tylko robimy zdjęcia ot tak to IMO w podróż można spokojnie zabrać tylko telefon komórkowy z wbudowanym aparatem.
-
Fajne w tym watku jest to, ze dotychczas byl on poradnikiem, miejscem wymiany doswiadczen ludzi, ktorzy pasjonuja sie fotografia. I niech tak zostanie... prosze...
Niech ten watek bedzie dla nich i dla tych, ktorzy chca podyskutowac o swietle, kompozycji, sprzecie, programach i tych - jak im tam - RAWach :) Z checia sie czegos naucze, bo czemu by nie.
@niunias,
Nie lubie, gdy uzywasz stwierdzenia 'kardynalny blad' w odniesieniu do innego podejscia do fotografii. Michal wytlumaczyl Ci, ze sa rozne potrzeby robienia zdjec. Ja jestem o wiele blizszy zdania Michala. Mam prosbe, abys nie uzywal pierwszej osoby liczby mnogiej, w opisywaniu Twojego wlasnego zdania/podejscia do jakiegokolwiek tematu. Takie wypowiedzi sa zaczepne, nic nowego nie wnosza i sa niepotrzebne jak ten post na temat sprzetu...
-
Ok, postaram się napisać konkrety, które mogą się komuś przydać.
Chcąc podkreślić jakiś obiekt albo detal, np. czyjaś twarz na portrecie, można zrobić zdjęcie o małej głębi ostrości. Wtedy plan przed i za obiektem zostanie ładnie rozmazany (jakość rozmazania tzw. bokeh zależy w głównie od obiektywu, np. od ilości listków przysłony). Głębia ostrości spada wraz ze wzrostem przysłony. Im mniejsza wartość f/x tym głębia ostrości mniejsza.
(http://images45.fotosik.pl/600/bb71bb9290dd67cagen.jpg)
Robienie zdjęć pod słońce jest ryzykowane. Dzisiejsze cyfrówki sobie jakoś sobie z tym radzą, ale jeśli chcemy sfotografować kogoś, obiekt mocnym słońcem za plecami to spodziewajmy się zaciemnionego obiektu, a czasem jedynie konturów. Żeby zminimalizować efekt można wykonać kilka czynności. Postarać się stanąć w cieniu zmniejszając ilość światła, mieć kołnierz na obiektywnie, a bardzo dobrym sposobem jest doświetlenie ujęcia lampą błyskową. Chociaż mamy dzień i pełne słońce warto doświetlić lampą obiekt, który chcemy żeby był wyraźny. Można również wydłużyć czas naświetlania, który przeważnie jest bardzo krótki dla zdjęć w słońcu ale pozwoli to lepiej wyciągnąć zacienione szczegóły.
Przykładowe zdjęcie nie do uratowania. Wieliczka, piękne słońce odbijające się od bruku i śniegu. Na zdjęciu kicha. Przysłona f/22 czas naświetlania (u mnie auto) 1/1000.
(http://images47.fotosik.pl/599/15ec8c489ed95791gen.jpg)
Są to zdjęcia robione analogowym Canonem AV-1 obiektyw Canon 35-70, ASA 200, skan z negatywu na 1200x1800 bez retuszu.
Pisałem wcześniej, że jakość aparatu do celów nazwę to "zatrzymałem się na 3s żeby coś uwiecznić" nie ma znaczenia i wystarczy telefon komórkowy.
Przykład SonyEriccson 5 mpix
(http://images35.fotosik.pl/199/d9b90b6329d75273gen.jpg)
-
niunias , błędem jest twierdzenie, które ostatnimi czasy weszło do kanonu, mianowicie "wszyscy jesteśmy fotografami". Otóż niestety nie (fotki robić może każdy, zdjęcia, osoby obdarzone zmysłem artystycznym). To jedno, a drugie: Fotografia w podróży jest osobistą sprawą podróżnika. To co chce pokazać na zdjęciu, jest również tylko i wyłącznie jego sprawą (chyba że fotografuje na zamówienie, to już inna kwestia :wink: )
a im wyżej chcemy sięgnąć w tej materii, to na tym większą krytykę się wystawiamy :wink:
-
Dorzucę swoje trzy grosze do kwestii "Jak zrobić ciekawe zdjęcie", bo jeśli idzie o technikę to jestem amatorem.
Myślę, że kardynalnym błędem jest robienie (chociaż bardziej publikowanie) fotografii gdzie na każdej jest nasz rower. Swój rower można pokazać raz i to wystarczy. Skoro zwiedzamy świat i chcemy się tym podzielić z innymi, to skupmy się na tym co nas otacza i na ludziach których obserwujemy i spotykamy, a nie rowerze. Szczególnie, że objuczona maszyna często zasłania ciekawe detale i odwraca uwagę. Moja irytacja jest tym większa, że dzisiaj mając kilka kart pamięci przywozimy setki zdjęć, na których znajdzie się na pewno coś ciekawszego niż rower.
Oglądałem już takie relacje z wypraw gdzie na dosłownie każdym zdjęciu musiał znaleźć się ukochany środek lokomocji.
Może jednak nie wytykaj ludziom błędów... Na tym forum pojawia się masę linków do przeróżnych zdjęć, oglądam większość z nich z przyjemnością i chyba się nie pomylę, jeśli powiem, że otwierając czyjąkolwiek galerie nie robimy tego po to aby skrytykować JAKOŚĆ fotek. Zdarzało mi się czytać tutaj gorące dyskusje na temat sposobu podróżowania, sprzętu ale jeszcze nigdy nie widziałam roszczeniowego: róbcie takie zdjęcia bo inne są beznadziejne, to mówię ja, Grzegorz Jarzyna ze Szczecina.
Fotografia z wypraw rowerowych jest specyficzna - o wiele łatwiej jest ustawić pięknie zegarek na stabilnym stoliku i poczekać na dobre światło niż zatrzymać się w biegu, z powiekami sklejonymi potem:) i zrobić mistrzowskie pstrykniecie. Niezależnie od jakości, zdjęcia na tym forum są prawdziwe, pokazują coś co ludzie naprawdę przeżyli i nie ma żadnego znaczenia czy rower jest w pięciu czy w pięciuset odsłonach.
-
Jest coś czego nie rozumiem i mnie to dziwi. Świat jest piękny, tyle jest ciekawych rzeczy, a na wyprawie to już wszystko jest ciekawe nawet to co brzydkie. Mieć siebie w ciekawych miejscach czy w ważnych momentach jest ważne, ale tak jak pisałem, widziałem galerie z setkami zdjęć gdzie oglądałem tylko ich autora. Nie rozumiem tego i się zastanawiam czy taki ktoś nie marnuje swojego czasu czy nie traci czegoś z podróży?
Odzew na to co napisałem rozumiem, bo zjawisko widzę na wszystkich forach podróżniczych na tym też. Jeśli ktoś poczuł się osobiście urażony to przepraszam za agresywną formę, ale zdania nie zmieniam. Moim zamierzeniem nie było zgnojenie kogoś tylko podzielnie się refleksją, że skierowanie obiektywu w innym kierunku niż nasz rower może (jestem o tym przekonany) stać się ciekawym przeżyciem, a efekt może być naprawdę dobry.
em Ja uważam, że każdy może robić ciekawe zdjęcia, lepsze niż przeciętne. Trzeba włożyć w to trochę wyobraźni i wysiłku. Stawiam swoje pierwsze kroki fotografii, dopiero wywołałem pierwszą kliszę i są na nich dwa zdjęcia, które mi się podobają (ten zegarek to jedno). Dlatego one są dla mnie dobre, a 22 pozostałe słabe? Ponieważ poświęciłem im chwile czasu i zastanowiłem się co chcę uzyskać. Ta fotka roweru jest bardzo przeciętna, bo tylko wyciągnąłem aparat i strzeliłem.
-
Niunias, a masz gdzieś może swoje zdjęcia wykonane podczas wyprawy?
-
Niestety nie mam nic wartego pokazania. Prawdziwy aparat mam od niedawna wcześniej nie miałem. Na wyjazdach, wycieczkach, praktykach robiłem zdjęcia komórką 3.2mpix i czasem cyfrą pożyczoną od siostry (którą posługiwałem się słabo). Ale patrząc teraz na stare zdjęcia (80% robione komórką) widzę, że udało mi się sfotografować też coś poza moimi znajomymi i sobą, stosunek na oko 1/3 ja znajomi/otoczenie. Teraz żałuje, że nie zrobiłem więcej zdjęć, ale komórki nie traktowałem tak jak prawdziwego aparatu, bo widziałem na wyjazdach dużo ciekawych rzeczy, które mam już tylko w pamięci. A ludzi z którymi spędziłem świetnie czas, mam na tej 1/3 zdjęć wszystkich i będę te chwile ciepło wspominał.
-
Zdjęcia z komórki w zupełności wystarczą, żeby zaprezentować coś niebanalnego. Jako osoba zainteresowana fotografią zapewne polujesz na dobre światło. O świcie jak nie ma dużych kontrastów to każdy sprzęt się wyrabia, więc wrzucaj swoje fotki.
A to takie pstryki poranne z komórki:
(http://img818.imageshack.us/img818/3150/20100911095.th.jpg) (http://img818.imageshack.us/i/20100911095.jpg/)(http://img706.imageshack.us/img706/7253/20100911096.th.jpg) (http://img706.imageshack.us/i/20100911096.jpg/)(http://img405.imageshack.us/img405/3428/20100911097.th.jpg) (http://img405.imageshack.us/i/20100911097.jpg/)
-
cinek,
Jak na poranne pstryki z komórki to całkiem całkiem :D Widać że masz pojecie o tym co nazywa się kompozycją, teorie przerabialeś i masz oko. Mój zaś sposób na dobre zdjęcie to za bardzo nie pasuje na wyprawę rowerową. No bo to przecież chodzi o jechanie a nie wysiadywanie godzinami w czekaniu na ten konkretny błysk światła, mgiełkę itp. fotogeniczne zjawiska. Odrobina nauki jednak nie zawadzi. Przy odrobinie skupienia to można szybko ogarnąć a w necie jest ogrom tego. Nie należy jedynie zaczynać od recenzji sprzętów bo marnie sie kończy gdy uwierzymy że sprzęt decyduje. Bzdura, zdjęcie robi fotograf mieszając motyw ze swoim uczuciem. Narzędziem jest aparat i nawet z komórki może byc zadziwiający innych efekt.
Chociaż. Czasami warto poczekać
taaa
(http://img837.imageshack.us/img837/8279/staryman.th.jpg) (http://img837.imageshack.us/i/staryman.jpg/)
-
cinek Ok wrzucę trochę zdjęć bo mam zrobione różnymi komórkami i dwiema cyframi i myślę, że można z nich ciekawe wnioski wysnuć.
Problemem ze zdjęciami z telefonów komórkowych jest niska jakość detali. Ponieważ telefon ma małą matrycę i kiepskiej jakości układ optyczny detale takie jak liście, trawa, kamienie wyjdą rozmazane. Telefon lepiej nadaje się do fotografowanie obiektów o w miarę jednolitych barwach i gładkich teksturach i takie obiekty dobrze skadrować centralnie co przyćmi niskiej jakości detale tła.
Sony Ericsson K530i 3.2mpix. Jak widać detale bardzo rozmazane.
(http://images37.fotosik.pl/558/bb9854bb510c0a6dgen.jpg)
Ten sam telefon. Karoseria samochody, oraz ulica w tle, mają mało detali więc efekt jest zadowalający.
(http://images38.fotosik.pl/595/49da95f7721c40abgen.jpg)
Telefony też różnią się jakością zdjęć nawet przy tej samej ilości mpix.
Nokia 6500 3.2 mpix. Moim zdaniem jakość detali, igieł i trawy spoko.
(http://images40.fotosik.pl/585/107b90232a71c70fgen.jpg)
Przy aparatach cyfrowych nie należy się kierować jedynie ilością mpix. Większa ilość mpix nie musi gwarantować wyższej rozdzielczości zdjęcia. A aparatach kompaktowych matryca ma mniejszą powierzchnię niż w hybrydach czy lustrzankach.
Pierwsze zdjęcie zrobione do mojej pracy inżynierskiej kompaktem Nikon Coolpix S3000 12mpix i drugie zdjęcie zrobione 5 letnią hybrydą Sony H2 6mpix. Moim zdaniem jakość porównywalna i odwzorowanie detali również, chociaż Nikon ma 2x więcej mpix.
(http://images37.fotosik.pl/558/3c28df278344b160gen.jpg)
(http://images38.fotosik.pl/595/1bdb75c19a9e8728gen.jpg)
-
Na zdjęciu z terenówką samochód stoi? No właśnie...
KOMÓRKI NIE NADAJĄ SIĘ DO ROBIENIA ZDJĘĆ!
Telefonem MOŻNA zrobić niezłe zdjęcie (ślepej kurze... ;) ), ale mając prościutki aparat kompaktowy ten sam kadr będzie wyglądał znacznie lepiej!
Proszę spojrzeć na zdjęcie z Cadillakiem (wspaniała maszyna!) - idący (IDĄCY!!!) człowiek jest rozmazany, a zdjęcie było robione za dna! Z badziewnym obiektywem komórki to można co najwyżej robić słit focie ;)
Ktos powie: "telefon jest mały, mam go zawsze ze sobą" - małpki też mieszczą sie w kieszeni :D
Na przedostatnim zdjęciu jest kiszka faszynowa? :P
-
Eeee tam. Każdym aparatem mozna zrobić ciekawe zdjęcia. Nawet takim wbudowanym w telefon. Oczywiście w ramach ograniczeń jakie taki sprzęt posiada. Uważam że o wartości zdjęcia wcale nie musi decydować rozdzielczość mniej lub bardziej wypasionego obiektywu, matrycy ect. Jeżeli mamy działać pod kontem najwyższej mozliwej jakości to wszyscy musieliby robić conajmniej Hasselbladami H2D. Żeby był zapas na jeszcze większą jakość
-
Ze skrajności w skrajność ;) Robienie zdjęć komórką to tak jak dzwonienie z Hasselblada H2D.
Tylko niech nikt nie przytacza sesji studyjnej zrobionej Nokią N8 bo to tylko wyjątek od reguły.
-
Na zdjęciu z terenówką samochód stoi? No właśnie...
KOMÓRKI NIE NADAJĄ SIĘ DO ROBIENIA ZDJĘĆ!
A widziałeś zdjęcia z komórkicinka na poprzedniej stronie? Dla mnie rewelacja. Kiszki faszynowej już tam nie ma, bo przez 70 lat jak Niemcy całą wieś do melioracji zagonili to się zdołała rozpaść :) Na zdjęciu jest rumosz, który został bo wiosennych wezbraniach i powodziach.
cinek jaki to jest telefon? Moim w życiu takiej jakości nie uzyskam.
Mam do Was jeszcze pytanie. Czy ktoś mógłby polecić jakiś tani kompakt za małą kasę , tj. 100-200zł? Może być to model sprzed kilku lat. Po prostu nie stać mnie na robienie dużej ilości zdjęć analogiem, a moja komórka co chwila jest w serwisie. Zależałoby mi na wygodnym, trwałym aparacie z możliwością manualnego ustawienia ostrości, przysłony, naświetlania. Jakby miał stabilizator to też dobrze :)
-
Cieszę, się że fotki sprawiły Wam radość. Kokop dojrzał w nich nawet mój rzemieślniczy talent do studiowania książkowych reguł kompozycji ;-)
Telefon to Nokia E52, ale nie ma dobrego aparatu foto. Uchodzi wręcz za bardzo badziewny.
Te zdjęcia powstały o świcie. Po prostu wyjechałem wcześnie i były takie mgiełki. I było miękkie poranne światło.
Godzinę później, kiedy Słońce było wyżej, te zdjęcia wyglądałyby jak Twoje z przełęczy - przepalone niebo.
Tu nie zagrał aparat ani obiektyw, tu zagrało poranne światło. Bardzo żałowałem, że nie wziąłem mojej lustrzanki z super-ostrym i ładnie rysującym obiektywem Zuiko ;-)
-
cinek Jednak nie jest taki zły w porównaniu z moim poprzednim SE K530i. Na twoich zdjęciach widzę źdźbła traw, na moim jedynie zielone placki. Detale wychodzą bardzo słabo na tym telefonie.
-
Ze skrajności w skrajność ;) Robienie zdjęć komórką to tak jak dzwonienie z Hasselblada H2D.
Tylko niech nikt nie przytacza sesji studyjnej zrobionej Nokią N8 bo to tylko wyjątek od reguły.
Zgadza się. Bo te zdjęcia robił ktoś kto fotografii poświęca nieco czasu i wie o co chodzi. A nie naczyta się testów i kupuje najbardziej wypasiony sprzęt. Po czym okazuje się że wali foty jak z komórki. Tyle że ostrzejsze i mniej przepalane.
A tu takie stare zdjęcie, z badziewnego aparatu. Powszechnie znienawidzonego i wysmiewanego Olympusa.
I to w dodatku takiego streśnie starego. Ma tylko 3 Mpx, zadnej stabilizacji ale polecam tego gada.
Acha, ma oczywiście archaiczną matrycę CCD i czasami mu się zdarzy źle balans dobrać. No ale to ja taki leń bo na full auto wszystko puszczone. Czarno-biale za to robi celująco jak na taki zabytek.
(http://img220.imageshack.us/img220/3333/p1010032dm.th.jpg) (http://img220.imageshack.us/i/p1010032dm.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
ps.
Z tych 3 mega to jeszcze kadrowane co by nie było zwyczajem olympusa w proporcji 3x4
Niuniek :D
Chcesz mieć dobry, tani jak barszcz i niezawodny aparat to kup jakiego Olympusa UC (numery od 700 do 850 bodajże ) O stabilizacji zapomnij, ale będa miały wszelkie tryby pracy, przymulasty AF, bardzo dobry obiektyw i w dodatku to hybryda. Masz dla oka elektroniczny celownik i pracujesz jak lustranką. Maja tylko małą wadę, dosyc lubią prąd w porównaniu do niektórych nowych aparacików i sa takie kanciate. W małą kieszeń nie wciśniesz :D
-
Dobry ten aparat, bo słyszałem że te nowe to wprowadzają do zdjęcia efekt domina ;-)
Ciekawe czy jakby tak oprzeć rower z sakwami to by się rymsło?
-
cinek,
Ty to Olympusowiec, ja wlaściwie też chociaż znikonilem się ostatnio. Ale powiem ci jedno. Żeby mieć w N taki obiektyw jak 14-54 olkowy (że o stałce 50 nie wspomnę) to by trzeba wywalić ze 2-3 tysiące euro czy funtów. Jeden pies. I żadne tendencyjne testy tego nie zmienią. Właściwie we wszystkich przypadkach foty z olka 10mpx skalowane na na nikosiowe 16 są i tak lepsze.
Jestem zawiedziony generalnie, chociaż nie powiem że aparat jest zamulony.
-
A ktoś słyszał o przecudnej Konica Minolta Dynax D7? To moja luba a ma "tylko" 8kkpx ;)
Nie wyobrażam sobie robienia zdjęć czymś innym oj...jak miło w ręce leży. :)
-
A ktoś słyszał o przecudnej Konica Minolta Dynax D7?
Teraz to Sony przejęło ich działkę. A wiadomo jakie sony robi aparaty - dla ludu ;)
-
Sony powoli zaczyna się wyrabiać z jakością ale dużym plusem to zgodny bagnet z obiektywami do Minolty. Nikon tez robi aparaty dla ludu jak i Canon :D
-
Wszystkim da sie zrobic super fotke. Ale szanse na to rosna wraz z lepsiejszoscia aparatu. Az zal patrzec na swietne kadry z wypraw kiedy to aparat nie zlapal ostrosci albo zdjecie wyszlo poruszone.
-
Właściwie to my nie powinniśmy tutaj pisać o wyższości aparatów nad telefonami :lol: Pytanie brzmi : Jak zrobić dobre zdjęcie ? No wlaśnie, jak?
Chyba trzeba zacząc od początku. Wyciągnąć sprzęt jaki kto tam ma i robić zdjęcie. Żeby wyszło, a to akurat nie jest zależne czy focimy telefonem czy czymś bardziej (z założenia) fotograficznym to wymaga odrobiny myślenia. Chodzi o nas, a nie o program działania foto-cuda co to za nas ma sobie poradzić.
Myślenie ma przeszłość, popatrzcie na zdjęcia starych mistrzów. Nie mieli żadnych AF, procesorów, matrycowego pomiaru itd itp. Mozna powiedzieć że aparat telefonu to kosmos w porównaniu z ich sprzętem.
A zdjęcia? Właśnie, oni mysleli a człowiek współczesny stwierdzi-- eeeee, kupie aparat porządny to też takie zrobie. Gó.... prawda i tyle.
Trzeba zdobyc się na trud przeczytania jakiegos poradnika. Uświadomic sobie co widzimy. Popatrzeć na obraz w celowniku a nie motyw który fotografujemy. Chodzi mi o analizę tego co widzimy, czy nasz motyw jest w dobrym miejscu i we wlasciwej wielkości. Człowiek ma to do siebie że patrzy bardzo punktowo. Widzimy coś fajnego, fotografujemy a potem zonk. Nasz motyw to zaledwie kropeczka. Ukochana dziewczyna jak mróweczka której wcale nie widać na ogromie badziewia jakie złapaliśmy w kadr przy okazji.
No i na koniec oglądać dużo zdjęć takich które nam się podobają. Zastanowić się dlaczego?
Jaki był kierunek swiatła, położenie sprzętu. Gdy to wszystko zaczniemy ogarniać to zaczniemy robić zdjęcia. A nie pstrykać.
-
Myślenie ma przeszłość, popatrzcie na zdjęcia starych mistrzów. Nie mieli żadnych AF, procesorów, matrycowego pomiaru itd itp.
Nie, ale mieli negatywy wielkości dłoni i obiektywy wielkości butelki. Poza tym rozstawiali statywy i robili sobie cały dzień jedno ujęcie. A ja jak jadę sobie rowerem i chce zrobić zdjęcie np. sarnie, to lubie jak mi aparat sam zmierzy światło i ostrość. Akurat 2 rzeczy, które maszyna robi podobnie albo lepiej niż człowiek.
Mozna powiedzieć że aparat telefonu to kosmos w porównaniu z ich sprzętem.
Co najwyżej pod względem miniaturyzacji.
-
miki150,
Nie zamierzam wdawać się w dyskusję. Oczywiście masz rację że aparat może zmierzyć światło lepiej bądź gorzej i ustawić ostrość lepiej bądź gorzej. Ale reszty za ciebie nie zrobi. I nie zastąpi ci w żaden sposób dnia na zrobienie zdjęcia.
ed:
no więc poza tym jak robić to lepsze zdjęcie? Co by było zgodne z tytułem
-
Jak robić dobre zdjęcia?
Oto poradnik wyczerpujący temat:
http://sochacki.info/sekrety.htm
Nie jest mojego autorstwa, pojawił się w internecie w 2003 roku i sobie go wtedy zapisałem. Niestety później autor usunął, ale może nie będzie miał nic przeciwko, że Wam tu pokazałem.
-
Chodzi mi o analizę tego co widzimy, czy nasz motyw jest w dobrym miejscu i we wlasciwej wielkości. Człowiek ma to do siebie że patrzy bardzo punktowo. Widzimy coś fajnego, fotografujemy a potem zonk. Nasz motyw to zaledwie kropeczka. Ukochana dziewczyna jak mróweczka której wcale nie widać na ogromie badziewia jakie złapaliśmy w kadr przy okazji.
oj ten błąd popełniałem długo i to chyba najpoważniejszy błąd przy amatorskich fotkach.
srylion nieba albo srylion asfaltu, które nijak się nie komponują.
Dlatego warto zdjęcie później wykadrować ;)
i w druga stronę: to że zajebiście podoba się nam widoczek nie znaczy, ze jak uchwycimy jego część, to efekt będzie ten sam.
Nie da się chwycić "najfajniejszej" części widoku, trzeba robić kilka zdjęć i sklejać, nawet dwa czy półtora zdjęcia może dać efekt o niebo lepszy niż jedno.
to chyba nawet nazywa się panorama ;) A jeszcze odnośnie panoram, jako cżłowiek, który spieprzył juz ich dziesiątki dam wam radę: np. zamiast 4 zdjęć do panoramy róbcie 12, ablo chociaż 8czyli:
to chcemy zrobić: ����
robimy tak:
����
����
����
wtedy mamy zapas od dołu i od góry i przy zrobieniu zaokrągleniu uda się zachować prostokąt
lub tak:
� �
����
� �
to wersja dla leniwych: braki najcześciej występują po bokach więc te miejsca warto powtórzyć
-
Generalnie to trzeba lubić fotografować :mrgreen: Ja np. lubię
(http://img820.imageshack.us/img820/9937/dscf8537e.th.jpg) (http://img820.imageshack.us/i/dscf8537e.jpg/)
(http://img691.imageshack.us/img691/9365/dscf8744h.th.jpg) (http://img691.imageshack.us/i/dscf8744h.jpg/)
(http://img593.imageshack.us/img593/3035/psd273869.th.jpg) (http://img593.imageshack.us/i/psd273869.jpg/)
Co nie oznacza że od tego zaraz będzie perfect. Człowiek całe życie się uczy.
Dobrze jest np. opierac aparat o nos, wtedy to jak na statywie prawie. No chyba że wieje to gorzej.
-
Tylko niech nikt nie przytacza sesji studyjnej zrobionej Nokią N8 bo to tylko wyjątek od reguły.
Zgadza się. Bo te zdjęcia robił ktoś kto fotografii poświęca nieco czasu i wie o co chodzi
Nie chodzi o to że studio pozwala na 'regulację' oświetlenia?
Dobrze jest np. opierac aparat o nos, wtedy to jak na statywie prawie. No chyba że wieje to gorzej.
Dobrze jest też obiektyw trzymać od dołu - to też nieźle stabilizuje
Niunias, może poszukaj jakiś aparacików Canona z serii A albo Lumixa?
http://allegro.pl/canon-a530-5-3-mpix-makro-pl-menu-idealny-i1444321175.html
-
Trafiłem na stronkę gościa, który opisuje i daje rady na temat fotografowania podczas podróży na rowerze. Celem gościa jest, jak sam pisze "dream bicycle trip across the USA through my camera lens". Nie tylko są tu porady dotyczące sprzętu i samego fotografowania, ale również rady dla rowerzystów-fotografów np. jak obchodzić się ze sprzętem na rowerze. Może komuś się przyda :)
http://www.crazyguyonabike.com/doc/PhotoTour2008
Robert! zastanawiam się nad tym Canonem, same dobre rzeczy czytałem o nim, ale jest teraz na allegro Olympus podobnej klasy za 60zł i mam dylemat :|. Edit: Ten Olympus na pewno nie - cena karty Smart Media 128mb-100 zł :shock:
Jednak te starsze aparaty dobrych firm IMO bardziej nadają się w podróże, niż dzisiejsze kompakty. Metalowe wytrzymałe obudowy, jest wizjer jakby wyświetlacz padł, działają na baterie AA więc można jechać w dzicz i nie taszczyć ładowarki.
-
Hej,
Swego czasu dla Rowertour napisałem poradnik foto - trochę spraw z własnego dość długiego doświadczenia fotograficznego :- ) Teraz na stronie jest dostępny cały ten tekst, bo upłynął już termin "ochrony", że tak to nazwę :)
Zapraszam do poczytania, bo może się przydać, gdyż podobno lato idzie :)
"Nieważne czym, ale jak" - poradnik dla tych, co na rowerach aparat wożą (http://fotowyprawy.com/index.php/2011/06/10/niewazne-czym-ale-jak/)
pozdrower
jedenkg
-
ma ktoś gdzie pod ręką, jakiś poradnik, albo wskazówki, jak obrabiać RAW?
o tak trochę na chybił trafił mi to idzie... :)
-
A jakiego programu uzywasz?
-
dołączonego do Pentaxa, ale nie jestem szczególnie do niego przywiązany. Ważne by obsługiwał PEFy :)
-
Spróbuj Lightroom, w przeciwieństwie do innych programów mi praca z nim przychodzi łatwo. Co prawda słono kosztuje, ale przez 30 dni można używać bezpłatnie.
-
luminanceHDR, najpierw merguje fotki (nie ma problemów, jeśli EXIF'y są w całości, inaczej kalkulator w dłoń), a potem bawisz się filtrami.
Znacznie przyspiesza proces posiadanie krzywej odpowiedzi aparatu (jeśli popularny to znajdziesz w necie plik)
-
A CameraRAW dołaczany fabrycznie do fotoszopa? Jak dla mnie banalny w użyciu, chociaż pewnie uboższy w opcje niż Lightroom.
-
Lightroom można kupić za ok. 1/3 ceny jeśli się jest studentem/studentką - gdzieś mi mignęło info - zainteresowani musieli by sprawdzić u źródeł - czyli na adobe.com
Podobnie jak Photoshopy i inne adobowe ustrojstwa...
-
Takie mam małe pytanie: czy ktoś tu używa jakiegoś obiektywu makro? Jeśli tak to jakiego?
-
Służbowo EF 50/2,5 compact-macro. Wystarczająco ostry już na f=2,5, na fufu trzeba mocniej przymykać niż na aps-c, żeby się tłoki mieściły w głębi ostrości ;)
-
skoro ostrzy już od początku to miodzio. A taka ogniskowa wystarcza? Kwiatki to pewnie spoko, ale robale?
Pytam, bo tak się trochę waham, czy własnie ten Canon (50mm) czy może Tamron (60 lub 90 mm) czy może Sigma 105 mm. Canon jest teoretycznie najjaśniejszy, bo Tamrony i Sigma mają f 2,8. Cenowo to też trochę różnic jest - łącznie jakieś 600 zł.
-
Do tłoków pieczętnych jest spoko, do robali moim zdaniem zbyt krótko, poza tym rozmycie ma takie jakieś bez charakteru. Porównania z innymi nie mam.
-
MOUNTAIN PHOTOGRAPHY TIPS - PART 1
(http://alpineexposures.com/phototips/mountain-photography-tips-part-1)
Kadr, kompozycja, nieco uwag technicznych ...
-
Reklama LyoFood ;)
POdziwiam ludzi, którzy targają półtorakilogramowego kloca klasy 5D ;)
W ostatnim (listopadowym) numerze periodyku ilustrowanego rowetour jest artykuł Marcina Korzonka o fotografowaniu w podróży - http://rowertour.pl/?page=artykul&id=3006
Dla mnie - nieciekawy artykuł z nieciekawymi fotkami, a patrząc na wrower - MK potrafi zrobić ciekawsze fotki, niż te w artykule.
-
Reklama LyoFood ;)
POdziwiam ludzi, którzy targają półtorakilogramowego kloca klasy 5D ;)
Jon Griffith to świetny alpinista, więc ja osobiście podziwiam go nie tylko za Jego zdjęcia ;-) A LyoFood to jak dla mnie najlepsze liofy jakie są dostępne na rynku, w dodatku z Polski, więc nie dziwi mnie ukłon JG w ich stronę :-)
-
Marysia nawet chciała wrzucić zdjęcie z lyo na ich fejsa ;)
(https://c7.staticflickr.com/6/5591/14613033134_4b69542225_c.jpg) (https://flic.kr/p/ogiBD9)
Pocztówki z Górskiego Badachszanu (https://flic.kr/p/ogiBD9) by syn_szklarza (https://www.flickr.com/photos/99033010@N04/), on Flickr
-
Witam'
Od około 5 lat podróżuję z lustrzanką Nikon D3100 i obiektywem Nikkor 18-105mm. Wcześniej używałem innych urządzeń fotografujących.
Przygotowałem dla niej torbę na kierownicę i pomimo wielu upadków nigdy nic się nie stało. Zdecydowałem się na lepszy aparat, gdyż zdałem sobie sprawę, że być może nigdy już nie znajdę się w tym miejscu, a zdjęcia są jedyną pamiątką. Lustrzanka to jednak lepsza jakość i większa pewność, że zdjęcia będą po prostu udane.
Uważam, że każdy powinien samodzielnie dostosować sprzęt do potrzeb.
Reasumując nie ma złotego środka, jednej racji i ideału czyli jeden robi telefonem a innym lustrzanką i... obaj są szczęśliwi 😉
Pozdrawiam Marek
-
Takie mam małe pytanie: czy ktoś tu używa jakiegoś obiektywu makro? Jeśli tak to jakiego?
Używałem 100mm 2.8, ale właśnie go sprzedałem bo .... nie używałem ;)
Reasumując nie ma złotego środka, jednej racji i ideału czyli jeden robi telefonem a innym lustrzanką i... obaj są szczęśliwi 😉
A jeszcze inny robi bezlusterkowcem ...
-
A jeszcze inny robi bezlusterkowcem ...
Amen!
p.s. I to jest alternatywa nad którą się zastanawiałem (lekki, mały, uszczelniane body i wymienne obiektywy) - na pewno świetny sprzęt ale te koszty 😞
-
A jeszcze inny robi bezlusterkowcem ...
Amen!
p.s. I to jest alternatywa nad którą się zastanawiałem (lekki, mały, uszczelniane body i wymienne obiektywy) - na pewno świetny sprzęt ale te koszty 😞
No ja właśnie w tym roku przesiadłem się z lustrzanki na bezlusterkowca. Powód - waga systemu. W plecaku woziłem sprzętu na jakieś 2-3kg. Teraz, za sprawą niektórych ambasadorów marki Olympus (@Robb chyba też jesteś w gronie ambasadorów?), przesiadłem się właśnie na ich system. Mały, lekki, uszczelniony (no mój poprzedni Pentax też był uszczelniony) i jakościowo dobry. Genialny AF i ciepłe w odbiorze zdjęcia - mi to pasuje.
-
A jeszcze inny robi bezlusterkowcem ...
Robb, powstrzymałeś się i nie napisałeś jakim bezlusterkowcem. Jestem z Ciebie dumny. Niestety qkeb był mniej dyskretny. ;D
Marek
-
ależ to nie chodzi o to kto i jakim, ale o samego bezlusterkowca .... przecież
-
Bezlusterkowce robią się powoli passe. Zaawansowane kompakty pokroju Canona G1 X mII, G7 X mII, Sony RX100V czy Lumixów LX10 i LX100 oferują jeszcze większą mobilność przy często porównywalnej jakości. Przy kompaktach z matrycą 1,5" i m4/3 przesiadka na system bezlusterkowy ma sens tylko jeśli bardzo zależy nam na jakości i efekcie konkretnego szkła. Pytanie w jakim stopniu wymienna optyka wpłynie na jakość naszych zdjęć z wyprawy i na ile różnica ta będzie widoczna?
Jeśli chcecie porównać konkretne modele, polecam poniższe strony;
https://www.dpreview.com/products/compare/cameras
http://camerasize.com/compare/
-
Bezlusterkowce robią się powoli passe.
Wydaje mi się, że jeszcze nie zrobiły się popularne. A już passe? Nie nadążam... ;)
Marek
-
A ma znaczenie jakim jesteś bezlusterkowcem? Lusterkowcy będą Cię mieli w pogardzie bez względu na markę.
-
Mnie to nie przeszkadza, bo oni i tak wszyscy mają chore plecy od noszenia tego swojego sprzętu :P
-
Bezlusterkowce robią się powoli passe.
Wydaje mi się, że jeszcze nie zrobiły się popularne. A już passe? Nie nadążam... ;)
Marek
... i ja. Chociaż taka diagnoza jak marszy mi się podoba. Redukcja masy, objętości i uzyskanie dobrej jakości i uniwersalizmu brzmi mocno zachęcająco.
-
A ma znaczenie jakim jesteś bezlusterkowcem? Lusterkowcy będą Cię mieli w pogardzie bez względu na markę.
Wiesz, kilku znajomych, od jakiegoś czasu, nie potrafi wrzucić zdjęcia, nie pisząc jakim bezlusterkowcem na O... je zrobili :-)
Marek
-
Bezlusterkowce robią się powoli passe. Zaawansowane kompakty pokroju Canona G1 X mII, G7 X mII, Sony RX100V czy Lumixów LX10 i LX100 oferują jeszcze większą mobilność przy często porównywalnej jakości. Przy kompaktach z matrycą 1,5" i m4/3 przesiadka na system bezlusterkowy ma sens tylko jeśli bardzo zależy nam na jakości i efekcie konkretnego szkła. Pytanie w jakim stopniu wymienna optyka wpłynie na jakość naszych zdjęć z wyprawy i na ile różnica ta będzie widoczna?
Propozycje na pewno ciekawe - jednak właśnie ta wymienna optyka lub może jej brak w kompaktach mnie do nich zniechęca. Wymienny obiektyw to dla mnie "możliwość zmian" mogę dostosować urządzenie do różnych potrzeb. Brak w kompakcie "tej możliwości" przypominam - jak dla mnie i moich potrzeb - na razie przekreśla jego zakup.
Ale może kiedyś w przyszłości....
-
Mnie to nie przeszkadza, bo oni i tak wszyscy mają chore plecy od noszenia tego swojego sprzętu :P
Czyli nie przejmując się ich pogardą fundujesz im do kompletu wrzody na żołądku. Niedobry bliźni z Ciebie.
... bezlusterkowcem na O... je zrobili :-)
Czyli jak w kawale. Co to jest? Olympus. Aha, a aparatów nie mieli?
-
Jest też mniejsza trwałość obiektywów. W kompaktach wszystko jest tak ruchome, że znacznie szybciej się psuje. Przynajmniej u mnie. Po prostu wymianę kompaktu co 2 lata wliczam w koszty tak samo jak łańcuch czy kasetę. Niestety cena inna.
Chyba nie masz na myśli kompaktów wymienianych wcześniej za 3.000 zł. Koszt robi się wówczas absurdalny. Moje doświadczenia, ze znacznie niższej półki wskazują jednak na znacznie dłuższe życie mimo braku nadmiernego certolenia się z aparatem.
-
Pytanie w jakim stopniu wymienna optyka wpłynie na jakość naszych zdjęć z wyprawy i na ile różnica ta będzie widoczna?
Pomidor :P
PS. Bardzo mi się "podoba", że temat brzmi "Jak robić ciekawe i dobre zdjęcia" a Wy o sprzęcie ;)
Jakby to sprzęt robił ciekawe i dobre zdjęcia ;)
-
Mnie to nie przeszkadza, bo oni i tak wszyscy mają chore plecy od noszenia tego swojego sprzętu :P
Noszenie w plecaku na plecach to jest dopiero passe :lol: Ja noszę lustrzankę w torbie na klacie :D
-
Wiesz, kilku znajomych, od jakiegoś czasu, nie potrafi wrzucić zdjęcia, nie pisząc jakim bezlusterkowcem na O... je zrobili :-)
Może poszli w dyplomację ;)
(http://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/895250eac2d37a71d17641ba298c7014.png) (http://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/895250eac2d37a71d17641ba298c7014.png)
-
Nie wiem. Może tylko ja tak mam ale oglądając galerię zdjęć to nie potrafię określić gorszym czy lepszym aparatem były zrobione. Za to dobrze widać czy ktoś potrafi czy nie robić zdjęcia.
-
Nie wiem. Może tylko ja tak mam ale oglądając galerię zdjęć to nie potrafię określić gorszym czy lepszym aparatem były zrobione. Za to dobrze widać czy ktoś potrafi czy nie robić zdjęcia.
Obiema rękoma się podpisuję…posiadanie nawet najwyższej klasy aparatu nie jest gwarantem udanych/ciekawych zdjęć za to jak się ma „oko” (przepraszam za kolokwializm) czy przynajmniej zna się podstawy kompozycji dobrego zdjęcia to i komórką można cuda zdziałać...
Dla przykładu:
http://www.spidersweb.pl/2016/07/iphone-photography-awards-2016.html
-
Przy dobrym świetle przeciętny telefon da akceptowalny obrazek. Dobry sprzęt potrzebny jest do konkretnych zastosowań - porządne makro bez aberracji, zdjęcia przy słabym oświetleniu, zabawy z głębią ostrości.
Każdym aparatem da się zrobić dobre/ładne/ciekawe zdjęcie, ale nie każdym aparatem da się zrobić każde zdjęcie.
-
Wracając do tematu "Jak robić ciekawe i dobre zdjęcia?"
1. NAUCZYĆ SIĘ KOMPOZYCJI :)
-
Nie wiem. Może tylko ja tak mam ale oglądając galerię zdjęć to nie potrafię określić gorszym czy lepszym aparatem były zrobione.
Ja potrafię. Zauważam, jakiego kopa niektórym daje zmiana sprzętu i jak bardzo dla innych klasa użytego sprzętu jest bez znaczenia (zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym) ;)
Obrazek skradziony stąd - http://imgur.com/X53dJBC
(http://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/13cec7733d3057d2f26ff40559f5275a.jpg) (http://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/13cec7733d3057d2f26ff40559f5275a.jpg)
-
Fajnie o kompozycji:
-
Trafiłam ostatnio na zbiór ciekawych artykułów na temat kompozycji, światła i tego, jak wpływają one na nasze emocje, a w rezultacie na odbiór zdjęć. Polecam zwłaszcza tym, którzy twierdzą, że nie umieją odróżnić ładnego od brzydkiego zdjęcia i że reguły kompozycji to stek bzdur :) Artykuły są po angielsku, ale podejrzewam, że tłumacz googla bez problemu sobie z nimi poradzi. Poniżej kilka linków.
O tym, jak światło w fotografii wpływa na emocje: https://photographylife.com/landscapes/how-light-creates-emotion-in-photography
O tym, jakie światło jest odpowiednie: https://photographylife.com/landscapes/finding-good-light-in-landscape-photography
O positive/negative space: https://photographylife.com/landscapes/positive-and-negative-space-in-photography
O kompozycji w fotografii krajobrazu: https://photographylife.com/landscapes/landscape-photography-composition-tips
O prostocie kompozycji: https://photographylife.com/landscapes/the-importance-of-simplicity-in-photography
-
Kilka porad i użyteczny kalkulator ekspozycji:
https://www.lonelyspeck.com/milky-way-exposure-calculator/
-
Należę do osób, które podczas wycieczki co jakiś czas robią zdjęcie z samym rowerem w tle. To ładnie podkreśla, że byliśmy w danym miejscu rowerem, nawet jeśli nas nie ma na zdjęciu i jest prostsze do wykonania niż zdjęcie z samym sobą na rowerze. Jeszcze innym rodzajem ujęcia, które czasami stosuję, jest widok przed siebie "z perspektywy roweru", czyli w taki sposób, że w dole kadru widać fragment kierownicy (wrzuciłem poniżej). Bardzo lubię ten rodzaj ujęcia, bo oddaje charakter przemieszczania się bez konieczności pokazania całego środka lokomocji. Najlepsze efekty wychodzą, gdy przed rowerem widać długi odcinek drogi, a sama kierownica jest poza obszarem ostrości.
(https://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/0b6184e73413a4189fa48af1fec92850a1e36b39.JPG) (https://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/0b6184e73413a4189fa48af1fec92850a1e36b39.JPG)
-
Nie no, z taką kierownicą to zdjęcie od razu jest do luftu :P
Trzeba dać baranka - to zacznie to po ludzku wyglądać ;)
-
Nie no, z taką kierownicą to zdjęcie od razu jest do luftu :P
Trzeba dać baranka - to zacznie to po ludzku wyglądać ;)
Michał, lepiej przyznaj, że z taką kierownicą to już byś nie potrafił jeździć. ;D
Marek
-
, a sama kierownica jest poza obszarem ostrości.
Na tym forum wszystko co nie jest rowerem jest poza obszarem ostrości.
-
Trzeba dać baranka - to zacznie to po ludzku wyglądać ;)
Trudno się tu nie zgodzić.