Forum :: podrozerowerowe.info :: wyprawy, trasy, sprzęt
Sprzęt, ekwipunek i odzież => Ekwipunek => Higiena => : olcia48 w 24 Sty 2023, 10:28
-
Hej, czy ktoś używa i poleca prysznic turystyczny na dłuższe wycieczki? Czy taki 20L będzie okej?
-
Korzystam z worka na wodę ortlieb z końcówką prysznicową - naprawdę zmienia komfort nocowania na dziko, no i nie trzeba wozić pustych butelek, żeby wieczorem nabrać wodę.
-
Kiedyś testowałem i po testach ograniczyłem się do nakrętki podziurawionej do butelki 1,5l.
Butelka z dziurawą nakrętka jest wygodniejsza w użyciu. (przynajmniej dla mnie)
-
Butelka 1,5L styka na mycie całego ciała jeszcze zostaje na zupkę chińską :)
-
Butelka 1,5L styka na mycie całego ciała jeszcze zostaje na zupkę chińską :)
i kawę :)
-
Kiedyś testowałem i po testach ograniczyłem się do nakrętki podziurawionej do butelki 1,5l.
Butelka z dziurawą nakrętka jest wygodniejsza w użyciu. (przynajmniej dla mnie)
Nakrętka (+sznurek, ale to zwykle mamy) i zwykle nic więcej nie potrzeba.
Niektórzy co prawda mówią że trudno powiesić butelkę do góry nogami i nie chcą wierzyć że 15 sekund zwykle na to wystarcza, ale po jednej demonstracji zaczynają szukać innych jałowych argumentów ;)
-
Korzystam z worka na wodę ortlieb z końcówką prysznicową - naprawdę zmienia komfort nocowania na dziko, no i nie trzeba wozić pustych butelek, żeby wieczorem nabrać wodę.
Nie trzeba wozić pustych butelek, wystarczy wozić worek na wodę... :D
-
No więc właśnie - wożę worek na wodę z końcówką prysznicową, żeby nie wozić butelek :)
(https://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/cb1e881d51420a0a7de867ef1b535a50d217a57d.jpg) (https://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/cb1e881d51420a0a7de867ef1b535a50d217a57d.jpg)
-
Worek na wodę przydaje się na pustkowiach, ale raczej nie w Europie i nie do higieny.
Daje się go lepiej przytroczyć niż n-butelek (wożąc dużo butelek, któraś wylatuje na tarce i nie zauważasz, trzeba obwiązywać sznurem pod nakrętką).
Nie pęka od wybojów (butelki recyklingowane zbyt wiele razy pękają, tracisz wodę i pojemnik).
Nieużywany nie zajmuje zbyt wiele miejsca, elegancko się zwija.
Mniejsze 4 litrowe worki ludzie często wrzucają w trójkąt ramy i dopinają rurkę camelbak, zamiast bidonów.
-
Mam taki worek made by Ortlieb i jako prysznic jest ok. Ale wykorzystanie go do transportu wody do picia już nie bardzo, bo chemiczny zapach, którym woda z niego przechodzi jest dla mnie nieakceptowalny. I nie jest to tylko zapach nowości, bo po ~2 latach śmierdzi dalej. Drugą wadą jest problem z dokładnym wysuszeniem go w środku po opróżnieniu, co może skutkować rozwojem drobnoustrojów.
-
są worki na pitną wodę (MSR). Smak usuwa się płucząc środek z sodą oczyszczoną.
Butelki plastikowe wystawione na słońce też nie są za szczególnie zdrowe, a glony w przezroczystym pojemniku mają się całkiem dobrze.
-
Rolnicy swoje 1000 l Mausery do przechowywania wody pitnej dla bydlątek malują na czarno z tych względów. Można i butelkę pomalować ewentualnie używać przyciemnianych fabrycznie - kojarzą mi się te po kwasie chlebowym czy podpiwku. Ale przecież pije się codziennie, problemu z rotacją butelek nie ma.
-
Ten worek Ortlieba używałem na pustyni (w zimie).
Fajnie pasował na tylny bagażnik, jest czarny i woda się szybko na słońcu nagrzewala.
Wieczorem miałem dosyc ciepłą wodę do mycia.
Ale w bardziej cyilizowanych rejonach używam butelek
-
Ja jakimś cudem jestem w stanie bez problemu umyć się cały za pomocą jednego bidona wody. Nie żebym lubił takie "luksusy", ale da się :)
-
Hej, czy ktoś używa i poleca prysznic turystyczny na dłuższe wycieczki? Czy taki 20L będzie okej? https:(...)/prysznic-turystyczny-kempingowy-20l/
Miałem ten z linku, wykapywała z niego woda przez zawór. Używałem stacjonarnie, na rower raczej wybrałbym podziurawioną nakrętkę, butelki i tak zawsze jakieś wiozę.
Butelka 1,5L styka na mycie całego ciała jeszcze zostaje na zupkę chińską :)
i kawę :)
Ja jakimś cudem jestem w stanie bez problemu umyć się cały za pomocą jednego bidona wody. Nie żebym lubił takie "luksusy", ale da się :)
Z gąbką, czy ręcznie ? Poważnie pytam. :)
Daje się go lepiej przytroczyć niż n-butelek (wożąc dużo butelek, któraś wylatuje na tarce i nie zauważasz, trzeba obwiązywać sznurem pod nakrętką).
Nie pęka od wybojów (butelki recyklingowane zbyt wiele razy pękają, tracisz wodę i pojemnik).
Piszesz o trasach z przewagą terenu czy asfaltu ? Mi worki z bagażami się poprzecierały, ale ja często pakuję się w drogi nie dla rowerzystów. ;) Masz jakieś zdjęcia z przytroczonym bukłakiem ?
-
Piszesz o trasach z przewagą terenu czy asfaltu ? Mi worki z bagażami się poprzecierały, ale ja często pakuję się w drogi nie dla rowerzystów. ;) Masz jakieś zdjęcia z przytroczonym bukłakiem ?
Sam pomysł, by jechać tak, a nie inaczej, wynikał z doświadczeń z Mongolii. Tam jechałem z butelkami. Wszystko spoko, ale przy potrzebie zabrania 12L wody, to jest już 8 sztuk butelek 1,5L, które naprawdę ciężko sobie poupychać wewnątrz sakw, więc część ląduje przytroczona gdzieś na bagażniku. Zużyte butelki też wozisz w kółko te same, bo nie ma tu kosza na śmieci, ani sklepu, żeby kupić następne (miejscowi używają plastikowych kanistrów i butelkowana woda im do niczego nie jest potrzebna).
Także następnym razem wypróbowałem alternatywnych metod. Pod plecakiem leżał sobie bukłak MSR 10L, co chroniło go od nagrzewania. Do przelewania wody nie trzeba było go wyjmować, wystarczyło położyć rower na boku.
(https://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/abfdca5053189a92209a2c1dc64a89bd5c077d27.png) (https://www.podrozerowerowe.info/uploader/data/abfdca5053189a92209a2c1dc64a89bd5c077d27.png)
W Europie to oczywiście jest bez sensu, ale taki worek 4L? Jeszcze nie testowałem, ale nie wydaje się to strasznie głupie.
-
Z gąbką, czy ręcznie ? Poważnie pytam. :)
Ręcznie. Najpierw się zmaczam, żeby mydełko ładnie się rozeszło - do tego wystarczy bardzo mała ilość wody. Potem mydełkowanie już bez wody i na koniec etap spłukiwania - tutaj najwięcej wody schodzi, ale i tak bez problemu mały bidon wystarcza.
Właśnie uświadomiłem sobie, że w moim przypadku pomocne może być to, że mam łysą glace - odchodzi spora ilość wody na płukanie włosów.
-
... mam łysą glace - odchodzi spora ilość wody na płukanie włosów.
Ilość wody będzie pewnie też wprost proporcjonalna do kubatury osobnika :lol: Osobiście też używałem bidonu ale nie gąbki tylko malutkiego ręcznika (kwadrat ok. 30cm). No i bez mycia głowy bo nawet przy krótkich włosach trochę wody idzie.
-
Jak już taki temat się pojawił to być może nie wszyscy wiedzą, że to właśnie kwestia mycia jest jednym z argumentów w dyskusjach o goleniu nóg przez kolarzy.
Wiele osób sądzi, że robią to żeby zminimalizować opory aerodynamiczne :)
W przypadku prosów chodzi też o kwestie odnowy ( masaże) ale jak widać amatorom też przydają się łyse nogi. Dużo łatwiej się umyć.
-
No i mydło mało pieniące.
Kiedyś próbowałem szamponu - na spłukanie mnóstwo wody poszło :).