Autor Wątek: Dyskusje o DDR i tematach okolicznych  (Przeczytany 20457 razy)

Offline Mężczyzna Turysta

  • Wiadomości: 5719
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Wstawiasz teksty analogiczne do pisania o ścieżce w Rumi jako o ścieżce w Gdańsku, bo tyle wiesz o moich preferencjach w tej mierze.

Jeśli się mylę, to bardzo dobrze. Ale co mam myśleć, jeśli piszesz, że w Polsce nie spotkałeś ani jednej porządnej drogi rowerowej?

Offline Kobieta Janus

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 3598
  • Miasto: Goteborg
  • Na forum od: 20.06.2010
Kocham tą naszą narodową logikę.
A ja kocham Prima Aprilis ;)

PS Na szczęście dla forumowych maluchów w przypadku rowerków trzykołowych limit prędkości jest półtora raza większy niż w przypadku samochodów :)
« Ostatnia zmiana: 1 Kwi 2014, 16:40 Janus »

Offline Mężczyzna Psotnik

  • Wiadomości: 865
  • Miasto: Niestety W-wa
  • Na forum od: 10.07.2012
Kocham tą naszą narodową logikę.
A ja kocham Prima Aprilis ;)

PS Na szczęście dla forumowych maluchów w przypadku rowerków trzykołowych limit prędkości jest półtora raza większy niż w przypadku samochodów :)

No tak :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Odpłynąłem stąd bez żalu od tego wersalu bo czuję ten luz.

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4866
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
jestem po prostu wrogiem bubli, ścieżką którą jadę znacznie wolniej niż ulicą - jeździć nie zamierzam. Ale gdy czas jazdy będzie zbliżony - wybrałbym ścieżkę.
Ciekawe wytłumaczenie. Nie napiszę, że niesłuszne czy nielogiczne, bo się z nim zgadzam. Ale czy to nie daje Ci możliwości na... niejechanie żadną napotkaną DDR-ką? Albo, inaczej, którymi z DDR w Warszawie zdarza Ci się jechać jeśli wypadnie Ci tamtędy droga? Zapytam przykładowo o większe: Górczewska? Broniewskiego? Prymasa? Jerozolimskie?
martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline Kobieta eranis

  • Wiadomości: 254
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 30.01.2013
Ścieżki rowerowe w naszym pięknym kraju pozostawiają wiele, wiele do życzenia. Nie dość, że robione z kostki (co za pomysł, a jaki nakład pracy!) to jeszcze oczywiście przecinają boczne drogi wyjazdowe na główną, no i te okropne krawężniki!! Albo rynienki na wjazd do posesji - no paranaoja jakaś. Mi po takiej jeździe "po ścieżce rowerowej" na serio zbiera się na wymioty, tak mnie wytrzepie. Prędkość też żadna..
Najgorzej, jak jakiś inteligentny, co w życiu na rowerze nie jeździł, postawi jeszcze ni stąd ni zowąd znak zakazu jazdy rowerem pod jezdni, a innej drogi brak - tak jest np. w mojej okolicy na wiaduktach nad nową S8. I co? Mam się wracać? Do tego te drogi nie stanowią żadnej sensownej sieci, nagle się kończą, albo przechodzą w piękne polne drogi.
Zgadzam się całkowicie z Wilkiem... i najczęściej jeżdżę po jezdniach. Wypadku też nigdy nie miałam, może mniej jeżdżę po dużych miastach, ale zapewniam Was, że wioskowe Schumachery też są niebezpieczne:)

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2115
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Nie wiem, czy uda mi się jakkolwiek Was pogodzić, ale....
Jazda ścieżką nigdy nie będzie szybsza, niż jazda jezdnią, czy pasami. Jeżeli zatem jedynym kryterium oceny będzie czas przejazdu, to wynik jest oczywisty.
Nie można też porównywać trasy rowerowej zamiejskiej (przykład z okolic Nowej Słupi) do trasy biegnącej przez centrum miasta. W mieście zawsze będzie mnóstwo bocznych uliczek, które obniżaja poziom bezpieczeństwa.

I to co najważniejsze. Gdańska ścieżka, wokół której toczy się spór, to projekt sprzed wielu lat i przez taki pryzmat należy go oceniać. Świadomość poprawnych rozwiązań i jakość wykonania stale wzrastają i owa ścieżka wzdłuż Grunwaldzkiej w Gdańsku niebawem będzie modernizowana. Kilka bocznych uliczek zostanie zamkniętych, likwidowane będą przeploty i prostowane przejazdy w rejonie skrzyżowań. Nie oznacza to jednak, że da się nią przejechać szybciej, niż ulicą - to centrum miasta z dużym ruchem pieszym i samochodowym.
Ci, którym zależy na czasie, na odcinku ponad 3 km mogą już teraz korzystać z równoległego ciągu ulic Wita Stwosza i Wojska Polskiego, gdzie w przekroju dwóch jezdni po dwa pasy, skasowano po jednym z każdej strony, zamieniając na bardzo wygodne pasy rowerowe o szer. 1,5 do 2,8 m.

Offline Mężczyzna menel

  • Wiadomości: 3311
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2012
Jazda ścieżką nigdy nie będzie szybsza, niż jazda jezdnią, czy pasami. Jeżeli zatem jedynym kryterium oceny będzie czas przejazdu, to wynik jest oczywisty.
Niekoniecznie. Wystarczy odkleić DDR od ulic i przykleić np. do torów kolejowych albo puścić samodzielnie. W przypadku trójmiejskim można wybudować DDR nad morzem i będzie praktycznie bezkolizyjna.

rdklstr

  • Gość
Mieszkam na południu Warszawy, więc tam rzadko bywam. Sensowne ścieżki, którymi można rozważyć jazdę - to np. wzdłuż Trasy Siekierkowskiej, część ścieżki nadwiślańskiej, kilka ścieżek na Ursynowie itd.


Od północy częściowo sensowna jest ścieżka wzdłuż Marymonckiej. Gdyby tylko poprowadzili ją, aż do granicy Łomianek, to już byłaby dość dobra (jak na polskie warunki) ścieżka wjazdowa do Warszawy

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2115
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Jazda ścieżką nigdy nie będzie szybsza, niż jazda jezdnią, czy pasami. Jeżeli zatem jedynym kryterium oceny będzie czas przejazdu, to wynik jest oczywisty.
Niekoniecznie. Wystarczy odkleić DDR od ulic i przykleić np. do torów kolejowych albo puścić samodzielnie. W przypadku trójmiejskim można wybudować DDR nad morzem i będzie praktycznie bezkolizyjna.

Że tak powiem: "pysznie, świetna rada wuju" :)
To, o czym piszesz już dawno istnieje i bynajmniej bezkolizyjne nie jest. Nie zapominaj, że w mieście chodzi się też pieszo.
Nie zmienia to faktu, że obydwie drogi rowerowe (wzdłuż Grunwaldzkiej-Zwycięstwa i w Pasie Nadmorskim) są bardzo popularne i wg mojej wiedzy to dwie najbardziej uczęszczane drogi rowerowe w Polsce. Tutaj więcej danych: http://www.rowerowygdansk.pl/start,169,67.html

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7086
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Ja wzdłuż Grunwaldzkiej jechałem wiele razy i źle nie jest. Trochę niedogodności jest - kilka krawężników mogłoby być bardziej zakopanych, trochę niższe spady. Może bardziej pozaznaczane przejazdy przez przecinające drogi (może jakieś spowalniacze?). Najbardziej niedogodne jest to, że na pewnym odcinku trzeba zmienić stronę jezdni a potem wrócić.

DR zawsze będzie wolniejsza niż jezdnia, to inna jazda po prostu. Dlatego nie powinno być obowiązku korzystania z niej. Ja jestem przekonany, że np po Grunwaldzkiej i tak by mało kto jechał rowerem.
« Ostatnia zmiana: 7 Kwi 2014, 09:42 olo »
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15541
  • Miasto: Strzelce Opolskie - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Jakby nie było nakazu jazdy po drogach rowerowych to by chyba nikt nie marudził. :D
Ja lubię wjeżdżać na drogi rowerowe jak jest taka możliwość, bo lubię odetchnąć choć symbolicznie od ruchu samochodowego.
« Ostatnia zmiana: 7 Kwi 2014, 09:48 yoshko »

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2115
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
No niestety takiej możliwości wprost nie będzie. Można za to zmieniać oznakowanie dróg rowerowych, np. na kombinację znaków C16+T22, czyli ciąg pieszy z tabliczką "nie dotyczy rowerów" i wtedy droga rowerowa już obowiązkowa nie jest. Można też zupełnie zdejmować znaki.
W taki właśnie sposób traktowane są niektóre drogi rowerowe w Gdańsku, w sumie około 20 km.

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15541
  • Miasto: Strzelce Opolskie - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
No ale jak nie ma znaków, to taka droga jest traktowana wg mnie jako chodnik.

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7086
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
W Toruniu do pracy jeżdżę takim ciągiem pieszym z adnotacją, że nie dotyczy rowerów. Tylko czy wtedy piesi nie mają pierwszeństwa przed rowerzystami?
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15541
  • Miasto: Strzelce Opolskie - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Pieszy ma nawet pierwszeństwo  na ciągu "pieszo-rowerowym".

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum