Autor Wątek: Smary a połączenia gwintowe  (Przeczytany 8686 razy)

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11154
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 21:46 »
Początek dyskusji tutaj:
http://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=11003.msg203526#msg203526

hehe Wax, a przed wyjazdem mówiłem zmień suport, nie jedź na starym trupie :P
I szukania by nie było, i długość by się dobrało jak trzeba i przerzutkę wyregulowało..... Ale nie, Wax musiał na swoim postawić - eee dobry jeszcze jest ;)


Nie nie, to nie tak!  :D Poszedłem za Twoją radę, i wymieniłem na hmm, no dobra, nie nowy, ale całkiem niezły. Niestety była to moja pierwsza wymiana suportu, i zrobiłem to źle. A jak go później Ciman wkręcił dobrze, to się okazało, że za krótki jest... :P

Źle wkręciłem, tzn nie przesmarowałem gwintu, przez co suport się zakleszczył i nie wkręcił do końca. Z czasem zaczął się po prostu luzować, pewnie przez to że na zbyt małej ilości zwojów się trzymał, albo był za słabo dokręcony... ;)
« Ostatnia zmiana: 13 Gru 2013, 12:54 Waxmund »
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 10358
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 21:48 »
Doświadczony rowerzysta nakłada smar na gwint nawet przy zakręcaniu słoika :P
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11154
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 21:53 »
Jakoś wkręcając suport zapomniałem o tej zasadzie. Życie ;)
Btw, kiedyś mi ktoś mówił, że w jakimś serwisie, serwisant go zbeształ po całości za to, że powiedział że gwinty trzeba nasmarować... :P
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Camellus

  • Wiadomości: 498
  • Miasto: Jankowice k/Krakowa
  • Na forum od: 23.10.2012
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 21:55 »
Btw, kiedyś mi ktoś mówił, że w jakimś serwisie, serwisant go zbeształ po całości za to, że powiedział że gwinty trzeba nasmarować... :P

Pewnie dbał o to żeby mieć robotę :)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 10799
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 22:03 »
Btw, kiedyś mi ktoś mówił, że w jakimś serwisie, serwisant go zbeształ po całości za to, że powiedział że gwinty trzeba nasmarować... :P
Pewnie dla niego (albo dla jego klientów) smar = smar do łożysk tocznych, a ten akurat nie jest ideałem do gwintów.

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11154
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 22:07 »
Tak? A czym może grozić używanie takiego smaru? ;)
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 22:39 »
No właśnie? Ja używam teflonowego, uniwersalnego Weldtite TF2 do wszystkiego - czym to grozi?

Offline Remek

  • Wiadomości: 67
  • Miasto: Sulejówek
  • Na forum od: 31.01.2011
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 22:44 »
Kilka suportów wkręciłem żadnego gwintu nie smarując i żaden się nie wykręcił. Należy tylko dokładnie wytrzeć brud z gwintu w ramie i dalej wkręcać z wyczuciem suport tak żeby nie wkręcić krzywo. Ja to robię w ten sposób że wkręcam i lekko cofam i tak aż do końca po czym dość mocno dokręcam i tyle. Zgadzam się z mechanikiem gwintów się nie smaruje chyba że smarem klejącym żeby element wkręcany zabezpieczyć przed wykręceniem ale to nie do suportów.
Czy dobrze zauważyłem że mieliście wyprawowe skarpetki na stanie
"Człowiek cywilizuje i trzebi dzikość na planecie Ziemia. To samo robi też we własnym wnętrzu: marzenia przycina do możliwości, plany do okoliczności, pomysły do konwenansu."
Czy tak musi być zawsze?

Offline Remek

  • Wiadomości: 67
  • Miasto: Sulejówek
  • Na forum od: 31.01.2011
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 22:49 »
używam teflonowego, uniwersalnego Weldtite TF2 do wszystkiego
Nie ma łyżki do wszystkiego jest łyżka do butów i jest łyżka do zupy podobnie ze smarem niem smaru do wszystkiego.
"Człowiek cywilizuje i trzebi dzikość na planecie Ziemia. To samo robi też we własnym wnętrzu: marzenia przycina do możliwości, plany do okoliczności, pomysły do konwenansu."
Czy tak musi być zawsze?

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7348
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 22:53 »
Zgadzam się z mechanikiem gwintów się nie smaruje chyba że smarem klejącym żeby element wkręcany zabezpieczyć przed wykręceniem ale to nie do suportów.
Ja tam raczej sądzę, że smaruje się, aby nie zapiec, ani nie zniszczyć gwintów. Suport sam z siebie się nie odkręca, chyba, że ma włoski gwint.
Co do rodzajów, towot ma tą wadę, że woda dość szybko go wypłukuje. Tak czy siak lepiej towot niż nic.

My home is where my bike is.

Offline Mężczyzna Alek

  • Wiadomości: 2946
  • Miasto: Dublin
  • Na forum od: 28.02.2013
    • aleknowak.net
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 11 Gru 2013, 22:58 »
za globalbusem - smaru w suporcie uzywam, żeby ładnie wszedł i żeby móc go kiedyś wykręcić - szczególnie jest to ważne w aluminiowych ramach, bo inaczej zapiecze się galwanicznie i będzie kupa.

Cytuj
niem smaru do wszystkiego.

No dobra, a jakie jest niebezpieczeństwo użycia niewłaściwego smaru nie w jakimś układzie dynamicznym (jak łożysko), ale tylko w celu ochronnym (jak wyżej)?

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 12 Gru 2013, 20:51 »
Nie ma łyżki do wszystkiego jest łyżka do butów i jest łyżka do zupy
no bez jaj - na forum rowerowym zapomniałeś o łyżce do opon!!!!

Offline Mężczyzna aqu

  • Wiadomości: 207
  • Miasto: Świdnik
  • Na forum od: 30.09.2013
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 12 Gru 2013, 21:45 »
Należy tylko dokładnie wytrzeć brud z gwintu w ramie i dalej wkręcać z wyczuciem suport tak żeby nie wkręcić krzywo. Ja to robię w ten sposób że wkręcam i lekko cofam i tak aż do końca po czym dość mocno dokręcam i tyle. Zgadzam się z mechanikiem gwintów się nie smaruje chyba że smarem klejącym żeby element wkręcany zabezpieczyć przed wykręceniem ale to nie do suportów.

Sorry że wracam do smarów, ale to trzeba w ramkę oprawić i niech wszyscy wykują na pamięć! ;)
Je­dyna wol­ność, to zwy­cięstwo nad sa­mym sobą.

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 10358
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 12 Gru 2013, 21:53 »
http://blogrowerowy.pl/newsletter/wymiana-wkladu-suportu/
Cytuj
13. Wpuść na gwinty tulei suportowej odrobinę środka zabezpieczającego przed samoczynnym luzowaniem gwintów. Możesz użyć renomowanego środka firmy Loctite lub poszukać odpowiednika, np. Finish Line. Jeśli nie masz nic takiego pod ręką, posmaruj gwinty przynajmniej lekkim smarem wazelinowym.

14. Stalowy korpus wkładu również pokryj cienką warstwą smaru wazelinowego. Zabezpieczy to przed korozją, bo woda dostaje się tam od góry przez sztycę.
Alek pisał, że bez smaru może się zapiec. W takim razie towot (którego sam używam) nie jest najlepszy bo może zostać wypłukany. To może smar grafitowy..?

Samoistnego wykręcenia suportu nie obawiam się. Jeszcze.
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline Mężczyzna aqu

  • Wiadomości: 207
  • Miasto: Świdnik
  • Na forum od: 30.09.2013
Odp: Smary a połączenia gwintowe
« 12 Gru 2013, 21:58 »
Nadal nie dostaliśmy odpowiedzi, czym może grozić użycie złego smaru ;)


Nie ma potrzeby używania jakiegokolwiek smaru do jakiegokolwiek gwintu. Wyjątkiem jest pasta miedziowa i tym podobne stosowana w przypadkach istnienia ryzyka zapieczenia połączenia gwintowanego pracującego w wysokich temperaturach.
Wyobraź sobie co z tego smaru  po jego odparowaniu na posmarowanym gwincie zostanie?Zaschnieta twarda warstwa jakiegoś świństwa które utrudni odkręcenie. 

Środkiem do gwintów jest klej a nie smar :)
Je­dyna wol­ność, to zwy­cięstwo nad sa­mym sobą.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum