Autor Wątek: Krótki wspominek z majowej Słowacji  (Przeczytany 3529 razy)

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 1 Cze 2009, 22:13 »
Jak w temacie Mam wreszcie wszystkie fotki to się mogę polansowac  :P
Z Krk jechaliśmy bokami do Tymbarka, z tamtąd na przestrzał do Szczawnicy następnie Rozemberok, Levoca, Spiskie Podhradle, Spiska Nova Ves, Dedinki, Betlanowce, Liptowski Mikulasz, jez Orawskie, Korbielów, Sucha Beskidzka i Krk W sumie ok 600km, 6km przewyższenia Fotki moje i mego towarzysza - Radara


Przełom Dunajca


Z widokiem na Tatry


Przy drugiej gumie odkryliśmy że winna jest opaska - pomógł plaster z apteki


Spiski Hrad - a z drugiej strony piękna asfaltowa łagodna droga...


Radar mapnika nie używa - za ciężki ;-)


Słowacki Raj


czasem od świtu do zmierzchu...


Już w domu

Offline Mężczyzna jedenkg

  • Wiadomości: 289
  • Miasto: BB
  • Na forum od: 21.11.2008
    • http://fotowyprawy.com
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 2 Cze 2009, 00:43 »
Sympatyczna trasa. A Słowacja zawsze fajna, chociaż euro nie zachęca ostatnio do jazdy w tym kierunku :)

pzdr
kg

Offline JD

  • Wiadomości: 98
  • Miasto: Ząbki
  • Na forum od: 03.04.2009
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 2 Cze 2009, 05:57 »
Cytat: "jedenkg"
Sympatyczna trasa. A Słowacja zawsze fajna, chociaż euro nie zachęca ostatnio do jazdy w tym kierunku :)

pzdr
kg


Na zakupy to zawsze można do Polski wrócić, daleko nie jest. :mrgreen:  :P

pzdr  :wink:

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6184
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 2 Cze 2009, 09:21 »
Cytat: "jedenkg"
chociaż euro nie zachęca ostatnio do jazdy w tym kierunku :)


A moim zdaniem ceny są nadal całkiem przystępne, a fakt, że są w euro, ułatwia operacje walutowe. Zwłaszcza, jeśli potem jedzie się do Austrii i dalej. Chciałbym, żeby już i nas euro weszło...
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11154
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 2 Cze 2009, 14:17 »
fajna trasa... :) w ile dni ją zrobiliście ?

co do euro.... ceny specjalnie wysokie nie są, ale są o te 20-30% wyższe niż były.... fakt że  złotówka jest słaba w stosunku do euro.
byłem na słowacji na początku roku, gdy można było przez 2 tyg jeszcze płacić równolegle koronami i euro, i wtedy (pomijając złotówkę) przeliczając z koron na euro wszystko było o droższe w euro... ceny nie były zmienione na euro wg jego kursu, tylko pozaokrąglane do góry...
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 2 Cze 2009, 16:00 »
Plan był na 5 dni jazdy i powrót przez okolice Żyliny, wyszło tak jak opisalem wyżej w niespełna 4 dni (około 16 siedziałem już przed michą ciepłej zupy w domu :wink: ) Noclegi oczywiście w namiocie na dziko - dlatego właśnie targałem przednie sakwy żeby się Haiti do środka zmieściło (wyjeżdżaliśmy w siąpiącym deszczu a prognozy za ciekawe nie były - na szczęście nie do końca się sprawdzily  :lol: )

Offline Mężczyzna jedenkg

  • Wiadomości: 289
  • Miasto: BB
  • Na forum od: 21.11.2008
    • http://fotowyprawy.com
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 2 Cze 2009, 23:40 »
Cytat: "Michał Wolff"

Mocno przereklamowane te obawy, ceny są takie jak i u nas, bądź niższe.


Tak tak.. Wiesz, mieszkam od granicy słowackiej kilkadziesiąt km, więc coś wiem na ten temat. Ostatnio miałem okazję sprawdzić te niższe ceny na zamknięcie sezonu snowboardowego pod Rohaczami. Tylko dzięki promocji w ostatni dzień sezonu cena była do zniesienia. Ciekawostką jest też, że powszechnie się rozpisywali w mediach pod koniec sezonu, jak to wszystko im "siadło" i sezon mieli wyjątkowo słaby, bo główni klienci - Polacy przestali przyjeżdżać zarówno tam, jak i do innych ośrodków (np. pod Wlk Raczą). Rozumiem, że masz lepsze informacje...

pozdr

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2420
  • Wiadomości: 8035
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 3 Cze 2009, 08:52 »
Michał Wolff ma informacje niezłe, bo byliśmy tam (na Słowacji) razem tydzień temu i sprawdziliśmy to osobiście. Ceny nie powalają, są do udźwignięcia, porównywalne z polskimi. :D


Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6184
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 3 Cze 2009, 09:40 »
Jedenkg, potwierdzam zdanie Michała Wolffa i Transatlantyka. My tam bylismy kilka dni temu. I nie piszemy o cenach "ostatniego dnia sezonu na Rohaczach" (cokolwiek to znaczy, podejrzewam, że chodzi o jakiś karnet na wyciągi?), tylko o normalnych artykułach spożywczych w sklepach, o obiadach w barach i pubach oraz noclegach na kwaterach, czyli o tym, co najbardziej interesuje sakwiarza (nie sprawdzaliśmy tylko kempingów, zresztą o tej porze roku jeszcze mało który byłby czynny). A w ich przypadku, przynajmniej we wschodniej Słowacji (z pominięciem Tatr), sprawa wygląda tak, że wciąż jest co najmniej równie tanio jak w naszych Beskidach, a może i taniej.

W Tatrach zapewne zawsze było i nadal jest drożej niż gdzie indziej na Słowacji (może poza Bratysławą), ale szczerze mówiąc wątpię, żeby to wynikło ze wzrostu cen w relacji korony-euro. Te sprawy są zbyt dobrze kontrolowane i zbyt nagłośnione, aby komuś uszło na sucho coś więcej niż zaokrąglenie do pełnego eurocenta (spotykaliśmy ceny typu: 0,47 EUR, czy 1,17 EUR i to nie w marketach, a w barach - 0,48 EUR kosztowało np. małe piwo i nikt nie próbował podnosić do 0,50 EUR!)

Natomiast to, że Polacy nie przyjeżdżali w tym roku tak licznie jak wcześniej, jest oczywiste - złotówka w okresie wrzesień 2008 - luty 2009 poleciała na mordę i z naszego punktu widzenia ceny od poprzedniej zimy wzrosły o jakieś 40-50% (tak samo wzrosłyby w powiązanych z euro koronach, jak w samym euro!), więc chyba nie ma się czemu dziwić, a tym bardziej nie ma się o co spierać :D
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Krótki wspominek z majowej Słowacji
« 3 Cze 2009, 16:46 »
Cytat: "aard"
nie sprawdzaliśmy tylko kempingów, zresztą o tej porze roku jeszcze mało który byłby czynny


My chcieliśmy sprawdzić kamp w Dedinkach - Radar marzył o ciepłym prysznicu
Niestety zamknięty był na 4 spusty i wylądowaliśmy na dziko - jak zwykle  :wink:

A ceny - my nie odczuliśmy specjalnych różnic w stosunku do Polski (kupowaliśmy tylko art spożywcze)

Tagi: słowacja 
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum