Autor Wątek: Sentymentalny weekend majowy na Roztoczu.  (Przeczytany 6240 razy)

Offline Kobieta Natalia

  • Wiadomości: 1073
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 27.01.2008
    • http://www.na-azymut.pl
Haha :) bardzo mam ochotę się gdzieś wyrwać, tym bardziej, że jutro prawdopodobnie oficjalnie już zakończę swoją sesję... ale niestety na razie nic planować nie mogę, bo czekam na odpowiedź w sprawie fuchy, którą może uda mi sie załatwić tutaj w Poznaniu. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, to wtedy się odezwę :)
<<Fais de ta vie un rêve et de ce rêve une réalité>> Antoine de Saint-Exupéry

Offline OjciecMocyMroku

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: ...
  • Na forum od: 29.03.2009
Cytat: "atlochowski"
A propos Zwierzyńca to będąc tam grzechem by było nie spróbować piwa Zwierzyniec. Naprawdę godne polecenia piwo.


Cytat: "skolioza"
Fakt, prosciutko z ichniejszego browaru  :lol:


Przykro mi - już nie produkują tutaj piwa :( Jest tylko sklep firmowy obok browaru - piwo przyjeżdża z Lublina. Zwierzyniec dostępny jest raczej na regionalnym rynku (chociaż i nad morzem się trafia) ale perła już w całym kraju.

Cytat: "hose morales"
Centralny Szlak Rowerowy z Kraśnika do Hrebennego ma 180km-+ a wiedzie przez całe Roztocze praktycznie( do Lwowa jeszcze się ciągnie z 80stkę)


Może nawet z 20 km więcej. Ale ten szlak nie przebiega tylko drogami asfaltowymi więc raczej do postawionych założeń nie pasuje.

Co prawda nie uda nam się spotkać i tym bardziej przejechać choć kawałka razem w tym podanym terminie u mnie w Zwierzyńcu ale postaram się podać jakąś trasę jak zerknę na mapy ;)
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić i przychodzi taki jeden,
który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.

(Albert Einstein)

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
Cytat: "OjciecMocyMroku"
Może nawet z 20 km więcej. Ale ten szlak nie przebiega tylko drogami asfaltowymi więc raczej do postawionych założeń nie pasuje.

To bardziej się skali odległości tyczyło,ale racja,że piachy i tereny się trafiają. Powiedziałbym,że jakieś 20%. Jednak bez większego trudu  z dokładną mapą można je ominąć. Nie zalecam,żeby później na mnie nie było :P

A z tym Zwierzyńcem to faktycznie lipa. Bo traci przez to połowę swojego uroku. Zwłaszcza,że sam w sobie jest piwem średnim.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Cytat: "hose morales"

A z tym Zwierzyńcem to faktycznie lipa. Bo traci przez to połowę swojego uroku. Zwłaszcza,że sam w sobie jest piwem średnim.


No nie przesadzajmy miejsce jest bardzo urokliwe i bez czynnego browaru Szkoda jednak, bo piwo prosto z browaru tworzyło klimat..

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
Cytat: "skolioza"
A z tym Zwierzyńcem to faktycznie lipa. Bo traci przez to połowę swojego uroku. Zwłaszcza,że sam w sobie jest piwem średnim.   


No nie przesadzajmy miejsce jest bardzo urokliwe i bez czynnego browaru Szkoda jednak, bo piwo prosto z browaru tworzyło klimat..


Oj znowu nie dopowiedziałem.. Z piwem Zwierzyniec to lipa :wink: Bo miejsce faktycznie ma duzo uroku. A niewątpliwą atrakcją było siąść przy browarze i wypić sobie swieże, lokalne poiwo. Bez tego warto skoczyć do Stawów Echo, zobaczyć hodowlę Konika Polskiego oraz rzecz jasna Kościółek na wodzie. Mało takich

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6184
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Dzięki serdeczne wszystkim za zajęcie się moją sprawą! Co prawda im więcej czytam, tym bardziej się boję tam jechać ;) ale to już wina mojego nastawienia, a nie Waszych rad :)

W każdym razie czekam jeszcze na ewentualne zgłoszenia chętnych do współudziału. I jeszcze uprzedzam, że jesli pogoda będzie taka kijowa jak obecnie, to raczej nie będzie mi się chciało jechać :P
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2420
  • Wiadomości: 8035
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
Z pogodą ma być poprawa. Sprawdzałem Bieszczady - będzie znacznie cieplej, czego Wam i sobie życzę :D


Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11154
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Cytat: "hose morales"
200km dziennie to sporawo jak na Roztocze :wink: Centralny Szlak Rowerowy z Kraśnika do Hrebennego ma 180km-+ a wiedzie przez całe Roztocze praktycznie( do Lwowa jeszcze się ciągnie z 80stkę)


heh, Miki w teren nie zjedzie, czyli z wycieczki na roztocze zrobi się 1-dniowy przejazd przez roztocze.....  :mrgreen:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6184
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Cytat: "Waxmund"
1-dniowy przejazd przez roztocze.....  :mrgreen:


Każdy pretekst jest dobry, żeby natrzaskać kilometrów :mrgreen:
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Offline OjciecMocyMroku

  • Wiadomości: 63
  • Miasto: ...
  • Na forum od: 29.03.2009
Podaję trasy, które obiecałem wyznaczyć:

1. Lublin - Kraśnik - Janów Lubelski - Frampol (droga 74 koniecznie) - Szczebrzeszyn - Zamość - około 160 km

2. Zamość - Jacnia - Krasnobród - Tomaszów Lubelski - Bełżec - Susiec - Józefów - Aleksandrów - Biłgoraj - Zwierzyniec - około 170 km

3. Zwierzyniec - Górecko Stare i Kościelne (trasa utwardzoną ścieżką rowerową przez las) - Józefów - Osuchy - Tarnogród - Nisko - Sandomierz i powrót do Kraśnika - około 200 km (wersja skrócona z Niska do Janowa i Kraśnika)

Długości tras są przybliżone i zależą od tego co do zobaczenia będzie w okolicy. Wyliczyłem je za pomocą programu, który daje dość dokładne wyniki ale raz mnie oszukał na trasie w Bieszczady (zamiast 180 pokazanych było 230).

Jeżeli przebieg jest do zaakceptowania to mogę opisać jeszcze nieco miejsca na trasie (dlaczego właśnie one) i pomóc z jakimś namiarem na noclegi. Ja na ten weekend wyjeżdżam w Bieszczady więc do środy mogę jeszcze coś podpowiedzieć ewentualnie na forum.
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić i przychodzi taki jeden,
który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.

(Albert Einstein)

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6184
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Dzięki serdecznie wszystkim za porady. Trasa już istnieje, Ojcze, więc żałuję, ale nie skorzystam z Twoich propozycji. Jak wspomniałem na początku, bardziej mnie interesują miejsca, w które warto zajrzeć, a planowanie trasy przeprowadzam zawsze sam (w oparciu o owe miejsca).

Trasa, jak zwykle w moim przypadku ma objąć jak najwięcej wszystkiego (w tym Lwów), więc zapewne skończy się na nabijaniu kilometrów. Przepraszam, ale ja to lubię :P

Dzień 1. Łódź - Tomaszów (50) - Radom (89) - Opole Lubelskie (85) - Kraśnik (39) - Zamość (90) - Hrebenne (59); razem 412 km
Dzień 2. Hrebenne - Lwów (110) - Przemyśl (90); razem 200 km
Dzień 3. Przemyśl - Lipsko (205)
Dzień 4. Lipsko - Łódź (195)

W zależności od warunków wiatrowych istnieje możliwość przejechania tej pętli dokładnie w przeciwnym kierunku tak, aby czterysetka wypadła w miarę możności z wiatrem (wówczas byłaby ona ostatnim dniem). Proszę się też za bardzo nie nastawiać na kibicowanie, bo jeśli pogoda nadal będzie taka kijowa jak ostatnio, to być może nie pojadę nigdzie :P

Co do noclegów, to dziękuję za ofertę, ale sądzę, że coś sobie znajdę. Tym bardziej, że nie zamierzam szczegółowo planować i być niemal zmuszonym, by dotrzeć danego dnia do tego właśnie miejsca (bo tam mam rezerwację). Chcę być jak zwykle trochę spontaniczny i - per dios! - będę! :)

Ponowię pytanie: czy są chętni się przyłączyć? ;)
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
I że Roztocze będzie zaliczone? Phi, tak to się nie liczy  :P :lol:

A poważniej, to powodzenia! Dwa razy przeczytałem pierwszy dzień bo coś mi się nei zgadzało :wink: Pogoda powinna być dużo lepsza więc pewnie jednak pojedziesz. Bierzesz namiot? Bo w takim Hrebennem to nie wiem czy jest gdzie spać..

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1266
  • Miasto: Edynburg
  • Na forum od: 17.07.2008
412 km z bagażem w jeden dzień, ambitnie :)

Hmm, a ciekawe co na to Natalia, w sumie to będziecie mogli sobie robić zmiany :wink:

Offline Kobieta Natalia

  • Wiadomości: 1073
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 27.01.2008
    • http://www.na-azymut.pl
:mrgreen:
A Natalia na to, że nie ma jeszcze na tyle siły, i to chyba tej psychicznej przede wszystkim :) żeby na takie napinańsko się porywać. Trzeba mieć swoją godność! :D  Także zważywszy na zupełnie różne cele i styl jazdy, odpuszczam. Wolę w porę zrezygnować, niz później robić komuś za koło u wozu ;)
Niemniej jak zwykle będę kibicować :) I juz czekam na kolejną relacje ;)
<<Fais de ta vie un rêve et de ce rêve une réalité>> Antoine de Saint-Exupéry

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6184
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
Tak jest, Michale. Dla Ciebie nie ma sensu. I tego się trzymaj.
Dla mnie zaś... nie wiem jeszcze , czy ma. I dopóki nie spróbuję, to nie będę wiedział :)

A z wypadami to jest tak, że albo jedzie się blisko i wtedy zwiedza dokładnie (a przecież to, co mam blisko, to już dawno jest dokładnie zwiedzone :P), albo jedzie się daleko i wtedy siłą rzeczy nie da się dokładnie zwiedzać przy ograniczonej ilości czasu. No, chyba że się chce na miejsce dojechać pociągiem, ale ja tego nie praktykuję z dwóch względów:
1. Lubię świadomość, że wyjeżdżam spod domu rowerem i takoż podeń wracam (ostatnio udało mi się to w pełni pierwszy raz w życiu - naprawdę wielka satysfakcja!)
2. PKP ma ostatnio tak debilne rozkłady, że chcąc dojechać na Roztocze prawdopodobnie spędziłbym blisko dwa dni w pociągu (dojazd i powrót) i pewnie niewiele bym zyskał w stosunku do dojazdu rowerem. A straciłbym okazję do pysznej przejażdżki :)

Natalio, więc Ty serio myślałaś, żeby się wybrać? Ja sądziłem, ze to tylko było takie zagajenie... zwłaszcza, że dla Ciebie to prawie drugi koniec Polski... Kurczę, trochę mi głupio... :oops:
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Tagi: lubelskie 
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum