jak sobie radzicie z dzieciakami ktore stoja na poboczu-biegna za Wami z kamieniami w dloniach...
- młodzież wracająca z dyskotek pieszo i autami zachowuje się jakby nie znała zasad savoir-vivre'u
Na dzieci proponowałbym cukierki i benzynę. Zwabić cukierkami polac benzyna i podpalić
A Air Zound na pieski sie nada?
Chyba,że się poświecisz w imię sprawy i ułatwisz srpawę kolejnym cyklarzom
Niby jak "ułatwisz"?
Chamskie odzywki, nagłe dzikie wrzaski z przejeżdżającego auta, a kiedyś uderzenie jabłkiemw plecy z samochodu ( prędkość samochodu 60-100 km/h + prędkość nadana rzutem z ręki). Fajnie było Na szczęście dzieciaków z kamieniami chyba się u nas w kraju "nie przerabia".
Niby jak "ułatwisz"? Jak będziesz dokarmiał bachory, to będą tylko jeszcze bardziej truć następcom. Ja bym chyba spróbował je ignorować.
Nie, ale faktycznie, jakby jednego podpalił, inne by zobaczyły i pewnie by już był spokój... A jednego to tak nie szkoda