Autor Wątek: psy i dzieci  (Przeczytany 4877 razy)

Offline boskimm

  • Wiadomości: 151
  • Miasto: Godzięcin
  • Na forum od: 03.06.2009
    • http://www.marcin-wloczega.blogspot.com
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 12:10 »
moze to i okropne ze dzieci i psy w jednym umiescilem poscie' ale coz tak samo wredne i niebezpieczne bywaja, a i obie grupy dalymi w kosc w Maroku :)

jak sobie radzicie z dzieciakami ktore stoja na poboczu-biegna za Wami z kamieniami w dloniach...  a jak z psiakami???
macie jakies wyprobowane metody
nic nie muszę, mogę wszystko

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Offline Mężczyzna szkodnik

  • Wiadomości: 966
  • Miasto: Bełchatów\ Wrocław\ Warszawa
  • Na forum od: 12.05.2007
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 12:17 »
Cytat: "boskimm"
jak sobie radzicie z dzieciakami ktore stoja na poboczu-biegna za Wami z kamieniami w dloniach...

 :shock:
to ciężki motyw musi być.. :D Domyślam się że takie atrakcje dostępne tylko w bardziej egzotycznych rejonach :) a rzucały kiedyś w Ciebie tymi kamieniami?? no i właśnie jak sobie z tym radzisz? ;)

a o psach to już gdzieś było..
"Raz do roku pojedź w miejsce w którym jeszcze nie byłeś.
Bądź dobry dla Matki Ziemi.
Dziel się swoją wiedzą."

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1266
  • Miasto: Edynburg
  • Na forum od: 17.07.2008
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 12:22 »
Najgorsza sytauacja moim zdaniem sytuacja jest gdy pies (bądź ich wataha) wybiegnie Ci na "przywitanie" kiedy jedziesz z jakieś góry z dużą prędkością :roll:  Moje rekordy podczas zjazdów to pies wyminięty o pół błysku szprychy i atak w jednym momencie trzech wielkic bydląt.

Temat poruszony m.in. tutaj.

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2613
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 12:26 »
psy- wyciągają do ok 40km na godzinę, pod górke nie ma szans uciec, zasięg paszczy
dzieci- wyciągają do 25 km/h, mozna uciec, zasięg kamienia

jak widac podjeście musibyć różne.

Co do psów(bo dzieci mnie jeszcze nie goniły :lol: ) to "wystarczy" widząc towarzysza przestac pedałowac, lub przejechac w miare wolno. Najbardziej wkurwia je machanie nogami.
Jeśli pies biegnie opcje są dwie: albo zwalniamy(górka, jest za blisko, jest za duży)i staramy sie go uspokoić  siła woli, ew lekko wystraszyć(ważne zeby się ine bać, psa mozna spokojnie przestraszyć nawet dosc dużego)

jak jest szansa i prędkość to po prostu ciśniemy ile bozia dała, psy sa szybkie ale krótkodystansowe.

Na dzieci proponowałbym cukierki i benzynę. Zwabić cukierkami polac benzyna i podpalić :)

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15541
  • Miasto: Strzelce Opolskie - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 12:37 »
A Air Zound na pieski sie nada? ;)

http://www.airzound.pl

Offline Mężczyzna transatlantyk

  • Moderator Globalny
  • GM 2420
  • Wiadomości: 8035
  • Miasto: Annopol
  • Na forum od: 21.11.2007
    • Rowerem przed siebie.
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:00 »
Relacjonując swój ostatni wyjazd w Bieszczady na blogu BS
Cytat: "transatlantyk"
                                                                                           - młodzież wracająca z dyskotek pieszo i autami zachowuje się jakby nie znała
zasad savoir-vivre'u
W rzeczywistości nie było to wcale zabawne : chamskie odzywki, nagłe dzikie wrzaski z przejeżdżającego auta, a kiedyś uderzenie jabłkiem
w plecy z samochodu ( prędkość samochodu 60-100 km/h + prędkość nadana rzutem z ręki). Fajnie było :D  Na szczęście dzieciaków z kamieniami chyba się u nas w kraju "nie przerabia".


Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:11 »
Cytat: "mk"
Na dzieci proponowałbym cukierki i benzynę. Zwabić cukierkami polac benzyna i podpalić :)

Leżę i kwiczę! :mrgreen:

Coś bojowo te dzieci nastawione... Rowerzystów w Maroku chyba aż tylu nie ma,żeby im dali w kość:>

W sumie rozwiązania problemu nie widzę.Zachowanie społeczne trudne do wytłumaczenia  skoro tak się dzieję w różnych miejscowośćiach/wioskach. Cukierki jednym dasz, drugi raz nie zaatakują,ale i drugi raz już ich nie spotkasz :P Chyba,że się poświecisz w imię sprawy i ułatwisz srpawę kolejnym cyklarzom :wink:

Offline MaciekPaciek91

  • Wiadomości: 36
  • Miasto: Bolesławiec
  • Na forum od: 02.03.2008
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:11 »
Cytat: "yoshko"
A Air Zound na pieski sie nada? ;)

Na psy może się nada, ale dzieci to tylko podpalić :lol:
Każdy człowiek, którego spotykam, jest ode mnie w pewien sposób lepszy. Tak postrzegam ludzi./ Ralph Waldo Emerson

Offline Mężczyzna aard

  • Wiadomości: 6184
  • Miasto: Wiedeń
  • Na forum od: 15.08.2007
    • Moje wyprawy
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:21 »
Cytat: "hose morales"
Chyba,że się poświecisz w imię sprawy i ułatwisz srpawę kolejnym cyklarzom :wink:


Niby jak "ułatwisz"? Jak będziesz dokarmiał bachory, to będą tylko jeszcze bardziej truć następcom. Ja bym chyba spróbował je ignorować. No, ale jakby już który rzucił takim kamieniem, tyo bym jednak spuścił manto. Choć to wszystko zależy od liczby napastników, czasem trzeba po prostu spierdzielać :P
A na rowerze zawsze jest miejsce siedzące... chyba że jesteś bikepackerem :p

 

Offline MaciekPaciek91

  • Wiadomości: 36
  • Miasto: Bolesławiec
  • Na forum od: 02.03.2008
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:25 »
Nie, ale faktycznie, jakby jednego podpalił, inne by zobaczyły i pewnie by już był spokój... A jednego to tak nie szkoda
Każdy człowiek, którego spotykam, jest ode mnie w pewien sposób lepszy. Tak postrzegam ludzi./ Ralph Waldo Emerson

Offline Mężczyzna hose morales

  • Wiadomości: 1223
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 06.01.2009
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:43 »
Cytat: "aard"
Niby jak "ułatwisz"?

No jak jak?:> Zamiast chcieć rzucić kamieniem będzie "chcieć" cukierki :)

Offline Mężczyzna usulovski

  • Wiadomości: 1266
  • Miasto: Edynburg
  • Na forum od: 17.07.2008
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:51 »
Cytat: "transatlantyk"
Chamskie odzywki, nagłe dzikie wrzaski z przejeżdżającego auta, a kiedyś uderzenie jabłkiem
w plecy z samochodu ( prędkość samochodu 60-100 km/h + prędkość nadana rzutem z ręki). Fajnie było :D  Na szczęście dzieciaków z kamieniami chyba się u nas w kraju "nie przerabia".


Rzucanie mięsem i innymi przedmiotami to trochę inna bajka. Nie jest to może już tak niebezpieczne jak psy ale jest równie powszechne. We mnie rzucano z samochodów różnymi przedmiotami  (zazwyczaj pustymi puszkami i butelkami, nie przypominam sobie niczego ciekawszego :wink: ) ale chyba nigdy nikt nie trafił (nawet dobrze celować nie potrafią :wink: ). Rzucanie mięsem/dzikie wrzaski (można powiedzieć, rzecz zwyczajna na polskich drogach) mnie nie rusza, po prostu rozumiem, że nie wszyscy mogą być inteligentni i natura sama dba o to by nie było wakatów na najcięższych i najniżej płatnych stanowiskach. Mnie jest tylko szkoda takich ludzi, wszak to nie ich wina, że urodzili się tacy jacy się urodzili, później nie otrzymali szansy na zdobycie wykształcenia i przy tym wyrwania się ze swojego środowiska - dlatego też na dzikie wrzaski i prostackie okrzyki nie odpowiadam, bo ich autorzy są już wystarczająco pokrzywdzeni przez los.

Niedawno zrobiłem sobie dłuższą przejażdżkę, przez cały dzień (wyszło dwieście ileś tam kilometów) wyminęło mnie z tysiąc samochodów i na "pozdrowienia" zdecydował się tylko jeden podróżny (koło Nowego Sącza zresztą :wink:  bodaj przełęcz św. Justa to się nazywało), pomyślałem sobie wówczas, że ów pan pokazał tym samym kto jest największym prymitywem z tej rzeszy tysiąca kierowców i ich pasażerów, jakaś nagroda mu się należała chyba, nawet mi się humor poprawił :)

Co innego nieuzasadnione trąbienie, wyprzedzanie na trzeciego, wymijanie o 10 cm, wymszane pierwszeństwa przejazdu itd., to mnie prawie zawsze denerwuje.

Zdarzyło mi się napotkać w maju - poraz pierwszy - szczególną formę chamstwa. Jechałem koło Suchej Beskidzkiej, już w nocy rozglądając się za jakimś miejscem na nocleg i zbliżając się do skrzyżowania zorientowałem się (po światłach i warkocie silnika), że jakieś auto zwolniło i jedzie ze mną choć spokojnie mogło mnie wyprzedzać. Moje przewidywania się sprawdziły w całości, auto przed samym zakrętem wyprzedziło mnie (ja jechałem prosto) z piskiem opon przejechało tuż przede mną, gdybym nie zachował ostrożności (zatrzymałem się) na 100 % delikwent potrąciłby mnie, w aucie oczywiście rozległa salwa śmiechu czy raczej rechotu  - nieuzasadnionego dodam, gdyż dzięki antycypacji nie zdenerowałem się ani trochę i tylko - tradycyjnie - zrobiło mi się żal nieszczęśników. Fakt faktem, celowa próba potrącenia nie jest niczym miłym i - nie daj Boże - następwnym razem postaram się zapamiętać rejestrację.

W ogóle uważam, że chamstwo w Polsce jest bardzo powszechne i do takich Irlandczyków brakuje nam wielu, wielu lat.

Cytat: "aard"
Niby jak "ułatwisz"? Jak będziesz dokarmiał bachory, to będą tylko jeszcze bardziej truć następcom. Ja bym chyba spróbował je ignorować.


No właśnie, nie wymyślono jeszcze niczego lepszego niż zupełna olewka :mrgreen:  Siła spokoju i totalne zignorowanie, nic nie powoduje większego bólu :twisted:

Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:59 »
Teraz już wiemy po co robertowi maczeta na bagażniku :)
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11154
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 13:59 »
albo rzuci kamieniem, żeby zdobyć wszystkie cukierki...... super temat!  :twisted:

Cytat: "MaciekPaciek91"
Nie, ale faktycznie, jakby jednego podpalił, inne by zobaczyły i pewnie by już był spokój... A jednego to tak nie szkoda

 :mrgreen:
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Mart

  • Gość
psy i dzieci
« 17 Cze 2009, 14:50 »
Mój wujek przejeżdzając przez Rumunie, nieraz musiał cukierkami przez okno rzucać, nie wiadomo jak to wpłynęło na rozwój tamtych dzieciaków, ale przynajmniej nie miał uszkodzonego samochodu ( bo jechał samochodem) :)

Wożenie ze sobą małego spraya z gazem pieprzowym może być niezłą obroną, gorzej jak akurat pod wiatr się prysnie :P

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum
Ta strona używa plików cookies (niezbędne do prawidłowego działania). Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki, ale bez nich forum nie będzie działało prawidłowo. Czy wyrażasz zgodę?