Niby pierdoła, ale ja już zdążyłem dwa popsuć. Jeden, w wydawałoby się markowym scyzoryku Wengera - przy próbie otwarcia oporne puszki, cały scyzoryk się "poluzował" na sworzniach - wydawałoby się, że markowy sprzęt...
YeLLow, pozwolę sobie tutaj zacytować samego siebie:CytujNiby pierdoła, ale ja już zdążyłem dwa popsuć. Jeden, w wydawałoby się markowym scyzoryku Wengera - przy próbie otwarcia oporne puszki, cały scyzoryk się "poluzował" na sworzniach - wydawałoby się, że markowy sprzęt... Dlatego szukam teraz czegoś bardziej niezawodnego, niż taki scyzorykowy ;-)
Ja kupuję konserwy z zawleczką jak przy piwie i nie trzeba otwieracza.
Więc Globallus masz taką składaną konstrukcję, jak na tych aukcjach, i działa, nic się nie łamie/psuje/luzuje?
Tak łatwo byś dekla nie przetarł, trąc o cegłę, czy kamień.
Poza tym każdy szanujący się kolarz winien wkrętak wozić (dla młodych śrubokręt).