Autor Wątek: Dobry sposób na nocleg  (Przeczytany 8698 razy)

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2613
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 09:05 »
Cytat: "cinek88"
W tym roku na trasie Polski Egzotycznej zdarzyło się nocować u fantastycznych gospodarzy, którzy nie dość, że dali nocleg w domu, uraczyli herbatą, później rozmowa do nocy o tym jak to "drzewiej bywało", podczas wojny i tuż po niej. A na koniec nocleg na zabytkowej wersalce :-)
Inni gospodarze, częstowali nalewkami własnej roboty, inni kolacją i śniadaniem :-)
Zapisaliśmy sobie adresy i po powrocie wysłaliśmy pozdrowienia.

właśnie tego mi czasami brakuje za granicą

tyle jest do powiedzenia, tyle do wysłuchania, a bariera językowa czasem nie pozwala :/
wykształciłem juz w sobie olbrzymie zdolności, opanowałem do perfekcji mowe ciała ,a mimo to czasem nie daje rady.

Chociaz we Włoszech zdarzyło mi sie zrozumieć cała sage rodzinną chociaz moja dziewczyna znająca włoski nie zrozumiała prawie nic  i musiałem jej tłumaczyć, a woksieog uczylem sie w trakcie jazdy od ludzi :)
W rumunii tez bło nieźle, na szczeście rumuński to połączenie włoskiego, francuskiego,ukraińskiego... wiec coś zrozumieć sie da.

Dla mnie największa wartością noclegów na gospodarza sa właśnie te rozmowy, zobaczenie jak ludzie zyją. Czasem nie sposób odmówic jedzenia, niemniej czesto mam wyrzuty sumienia, ze jakimś biednym dzieciom zjadłem :)

Fajne jest tez to, że mozna dac ludziom tyle radości ttym, ze sie ich poprosiło o pomoc! Na zachodize Europy nie do pomyślenia...

Offline Kobieta Natalia

  • Wiadomości: 1073
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 27.01.2008
    • http://www.na-azymut.pl
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 09:49 »
Cytat: "mk"

właśnie tego mi czasami brakuje za granicą


Może nie generalizujmy. Za granicą również można spotkać ludzi, z którymi można siedzieć do nocy i rozmawiać i albo się zna ich język, albo oni znają jakiś inny, wspólny z nami, albo na migi. Oczywiście rysunki na gazecie i gestykulowanie to nie to samo, co swobodne rozmowy w ojczystym języku, ale też ma to jakiś swój urok, a ja sama byłam w szoku jak wiele można z tego zrozumieć i jak można siedzieć kilka godzin i "rozmawiać" nie znając nic poza "dziękuje bardzo" w ich języku. W takich rozmowach moze po prostu trzeba zmienić oczekiwania co do dialogu. Wiadomo, nie poznam w szczegółach historii rodziny, ani wszystkich opowieści, ale cieszę sie z samego bycia z tymi ludźmi i z każdej informacji, którą uda mi się odszyfrować...


Cytuj

Fajne jest tez to, że mozna dac ludziom tyle radości ttym, ze sie ich poprosiło o pomoc! Na zachodize Europy nie do pomyślenia...


Kurcze, często na forum spotykam sie z takimi opiniami. Że Zachód to juz nie gościnny, że tam nie ma co liczyć na ludzką empatię, tak jak na Wschodzie... A tymczasem moja pierwsza duża podróż rowerowa wokół Francji to wiele takich noclegów i rozmów do późna w nocy... Fakt, przydała się do tego znajomość francuskiego, ale jestem pewna, że jeśli ktoś wysili się na tyle, żeby nauczyć się podstawowych słów, tzw. regułki przy pytaniu gospodarzy, to może liczyć na otwartość i sympatię Francuzów. Myślę, ze my wtedy też daliśmy im wiele radości, również później wysyłaliśmy wszystkim pozdrowienia z Polski, a z niektórymi do dziś utrzymujemy, w prawdzie sporadyczny, ale jednak kontakt :)
<<Fais de ta vie un rêve et de ce rêve une réalité>> Antoine de Saint-Exupéry

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2613
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 10:14 »
Natalia chyba mnie nie zrozumiałaś :)

ja bardzo lubie każda rozmowa, nawet jelsi rozmówca jest w stanie zroumiec tylko: dzień dobry, namiot rower, Polska z teog co ja mówię

czasami jednak im dłuższa rozmowa, miganie, tym trudniejsze, a zarazme ciekawsze kwestie sa poruszane, i tego mi właśnie brakuje, aby  wtedy zrozumieć co ktos chce mi powiedzieć, a sa takie sytuacje, że pomimo najszczerszych chęci nie rozumiem nic.
Najlepiej jest oczywiscie, jak trafi sie w domu jakieś dziecko mowiące po angielsku, ewentualnie jakiś senior mówiacy po niemiecku(w srodkowej Europie taka jest często spotykana zależnośc :)

Niemniej sama  rozmowa jaka ona by nie bła jest wartościa samą w sobie, czasami jednak ktoś chce rpzekazac coś bardzo ważnego w jego mniemaniu i literuje  nieznane ci słowo, czasem pisze kilka razy i dupa.

Co do zachodniej gościnności, fakt zapomniałem o twojej Francji :D Jednak jakiekolwiek opowiadanie o podóżach opiera sie na przedstawianiu własnych doświadczeń czy tez doswiadczęń innych i szczerze to poza twoim przypadkiem o gościnnośic w bogatych krajach słyszałem tylko jako o jednostkowych przypadkach.

Zreszta dzięki tym historiom twoim Francję do której nigdy rowerem jechac nie chciałem, zaczynam uważać za alternatywę :)

Offline Kobieta Natalia

  • Wiadomości: 1073
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 27.01.2008
    • http://www.na-azymut.pl
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 10:47 »
Rozumiem mk :) Czasami są takie wkurzające momenty kiedy ktoś ma ci coś ważnego do przekazania, a ty siedzisz i chocbyś nie wiem jak się starał, to lipa, nie wiesz o co chodzi. Taka niemoc. Ale z drugiej strony... Czy nie jest piękne to, ze pomimo bariery językowej ci ludzie siedzą z nami i godzinami siłują się, próbując poznać nas, opowiedzieć coś o sobie? Przecież mogliby sobie odpuścić. Przecież nie mają takiego obowiązku. Przecież teoretycznie jest dla nich trudniejsze nawiązanie jakiegoś kontaktu z nami, niż dla jakiegoś gospodarza z Polski... A jednak starają się. I owszem, może nie zrozumiem wielu kluczowych kwestii o których opowiadają i jest to na pewno smutne, ale przynajmniej mogę docenić ich wysiłek... Poza tym fakt, o polityce, kulturze, czy historii z nimi nie porozmawiam, ale przekonałam się ostatnio, że w sprawach emocji nie potrzeba słów....

Co do Francji... Ja w ogóle o niewielu francuskich wyprawach słyszałam. Jakoś ten kraj mało u nas popularny, zwykle służy tylko jako kraj tranzytowy a nie docelowy. A szkoda. Ja zawsze będę gorąco orędować za Francją :P Cóż taki już mam sentyment do tego kraju i tych ludzi :) Dlatego cieszę się, że widzisz w niej alternatywę :) Teraz nie mam czasu, ale po południu postaram się napisać francuską regułkę, której my używaliśmy szukając noclegu.
A co z niemieckim, hiszpańskim, włoskim? Na pewno na forum jest ktoś kto mówi w którymś z tych języków. Uzupełnijmy listę, bo to rzeczywiście dla kogoś może być przydatna sprawa :) Nie ograniczajmy się tylko do krajów wschodnich :).
<<Fais de ta vie un rêve et de ce rêve une réalité>> Antoine de Saint-Exupéry

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2115
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 10:52 »
Żeby nie było. Wedle rankingu noclegów, czyli głosowania uczestników wyprawy, najlepszym noclegiem na Korsyce był ten jedyny "na gospodarza" :) Fakt też, że przeprowadzone rozmowy były bardzo ciekawe, ale tamten gospodarz znał nawet jedno zdanie po polsku! Mimo to, mając wokół tyle pięknych, dzikich miejsc, drugiego "gospodarza" już nawet nie próbowaliśmy szukać. Może to był błąd?

Offline vooy.maciej

  • Wiadomości: 2613
  • Miasto: Pogórze Wielickie
  • Na forum od: 04.07.2008
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 11:32 »
ok to ja dodam które znam:
Rumunia: Syntem din Polonia. Se płate spardże kort pe ternul asta nłapte?Se płate ape(wody!)
Włochy:pianatare la tenda in gardino(poprosze Avile po pełna wersję, podobna do rumuńskiej przed Rumunia jeszcze pamiętałem)
Niemcy: Wir zind aus Polen. Dirfen wir hir ajn celt machen(?). Nur eine nacht. Hilter kaput, Steinbach nicht klug :)

z Bałkan pamietam tylko szator(namiot)- rozumieją to chyba wszyscy Słowianie tam,
a po albańsku namiot to chyba czadra czy jakos tak :)

na wegrzech porponuję ten słownik:

ewentualnie losowo wybieramy kilka spółgłosek i również losowo wstwiamy raz na czas samogłoskę. Dobrze czesto losowac l,sz, g, u nawet jeśli nas nie zrozumieję to może dadzą gluaszu  8)

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2115
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 12:11 »
Cytat: "mk"
nawet jeśli nas nie zrozumieję to może dadzą gluaszu

Rozumiem, że podajesz taki prosty przykład na losowanie spółgłoski "l" :lol:

Offline Kobieta Natalia

  • Wiadomości: 1073
  • Miasto: Amsterdam
  • Na forum od: 27.01.2008
    • http://www.na-azymut.pl
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 12:29 »
Ok. To po francusku:):

Bonsoir. Je viens de Pologne. Je voyage a velo et je cherche une petit de place pour dresser une tent. Juste pour une nuit...
Demain, je veux aller a....
Est-ce que je peux demander un peu de l'eau?

Czyta się to tak:
Bąsłar :) Że vię de Poloń. Że włajaż a welo, e że szersz un peti de plas pur drese un tąt. Żust pur un nłi...
Demąn, że we/y alle a...
Es ke że pe demąde u/yn pe de lo?
:D

Ok i tłumaczenie:
Dobry wieczór. Jestem z Polski. Podróżuje na rowerze i szukam trochę miejsca, żeby rozstawić namiot. Tylko na jedna noc...
Jutro jadę do....
czy mogę prosić o trochę wody?

My w rankingu noclegów nie oceniamy tych "na gospodarza", bo zwykle są bezkonkurencyjne. Bo jak tu porównać nocleg na łonie natury, z pięknym widokiem, z tym, kiedy ktos zaprasza nas do domu, rozmawia cały wieczór, udostępnia nam garaż, albo nawet i pokój, częstuje kolacją, śniadaniem...
I jak tu oceniać, porównywać tych wszystkich ludzi?
Nie umiemy, a i próbować raczej nie chcemy :)
<<Fais de ta vie un rêve et de ce rêve une réalité>> Antoine de Saint-Exupéry

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 13:22 »
kusicie... ja do tej pory szukając miejsc na nocleg raczej stroniłem od ludzi niż szukałem u nich gościny, ale widzę że warto spróbować  :)

Offline Mężczyzna rafalb

  • Wiadomości: 1998
  • Miasto: Łuków/ Gdynia
  • Na forum od: 26.03.2008
    • Wciąż w drodze...
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 15:20 »
Mam bardzo podobne doświadczenia. Szczególnie jeżeli chodzi o Panie Sklepikarki, kiedy pytałem się o nocleg, sołtysa...zawsze wszystko wiedzą. Często słyszę: "Taki młody, sam jeździsz? Tak daleko? A rodzice?" :mrgreen:   I tu w pewnym stopniu odzywa się instynkt macierzyński i zapraszają do siebie.  :lol: Co prawda prysznica jeszcze nie uświadczyłem ale kolację czy herbatę z rana często. Wysłanie pozdrowień to bardzo miły akcent. Polecam wszystkim! Ja wysyłam zawsze kartkę z miejsca do którego jadę. Jak nad morze to znad morza. To bardzo poprawia wizerunek polskich sakwiarzy.

Offline Mężczyzna Remigiusz

  • Wiadomości: 2115
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 14.06.2007
    • http://www.rowerowarodzinka.pl
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 15:40 »
Cytat: "rafalb"
Co prawda prysznica jeszcze nie uświadczyłem ale kolację czy herbatę z rana często.

To możliwe, że w Polsce też się trochę pogorszyło z gościnnością. 10 lat temu byłem z kolegą na rajdzie po Dolnym Śląsku i Sudetach i na jakieś 20 noclegów (wszystkie "na gospodarza" lub w kościołach) tylko raz nie było możliwości do umycia się. Na ogół mieliśmy zapewnione prysznice lub kąpiel w wannie, wiele razy dostawaliśmy coś do jedzenia. W klasztorze w Trzebnicy zjedliśmy gar bigosu przeznaczonego pierwotnie dla pielgrzymki, która miała tam dotrzeć następnego dnia :D

Offline Mężczyzna biber

  • Wiadomości: 39
  • Miasto: Zabrze
  • Na forum od: 03.09.2006
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 16:29 »
Witam

Cytuj

Kurcze, często na forum spotykam się z takimi opiniami. Że Zachód to już nie gościnny, że tam nie ma co liczyć na ludzką empatię, tak jak na Wschodzie... A tymczasem moja pierwsza duża podróż rowerowa wokół Francji to wiele takich noclegów i rozmów do późna w nocy...


Ja to przerobiłem tego lata w Niemczech i w dodatku bez znajomości języka poza pojedynczymi słowami ale jakoś się dogadało. A, że dzień był deszczowy nie dostałem zgody na rozbicie namiotu lecz zaproszono mnie pod dach :) i jeszcze dostałem pyszne śniadanko.

A co do Polski: zgadzam się z przedmówcami, po przyjeździe do wsi walić prosto do sklepu, zazwsze dostanie sie dobry adres na nocleg.

Pozdrawiam

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 21:40 »
Cytat: "Remigiusz"

A ja przekornie powiem tak: jeżeli na noclegu na dziko mam dostęp do bieżącej wody, np. rzeki, to wolę spać na dziko. To w ramach odpoczynku od cywilizacji. W miejscach ładnych krajobrazowo noclegi na dziko mają dla mnie większy urok.


Dokładnie mam takie same nastawienie. Wygody to ja mam przez cały rok w domu więc przez 2-3 tygodnie trochę "niewygód" nie zaszkodzi :D

Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 21:47 »
Cytat: "Remigiusz"
A Chorwacja - fakt, chyba najgorszy kraj pod tym względem. Najatrakcyjniejsze jest wybrzeże, ale wcisnąć się tam z namiotem bardzo trudno.


Nie jest aż tak żle! Rejon Plitwicki jezior  ( w promieniu 50 km) to idealne miejsce do nocowania na dziko. Także i na wybrzezu można znależć kilka ciekawych noclegów ale ... oczywiście bez dostępu do morza:


Offline Mężczyzna robertrobert1

  • Wiadomości: 701
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.04.2009
Dobry sposób na nocleg
« 14 Paź 2009, 22:32 »
Cytat: "Natalia"

Kurcze, często na forum spotykam sie z takimi opiniami. Że Zachód to juz nie gościnny, że tam nie ma co liczyć na ludzką empatię, tak jak na Wschodzie...


Bo generalnie tak jest, chociaż i mnie ( i mojej rodzinie) w Niemczech "udało się" zanocować na gospodarza chociaż to nie my się prosiliśmy ale sam Niemiec nalegał na to.

O większym "zbliżeniu" nie było mowy bo ja ni w ząb niemieckiego a on nie w ząb angielskiego.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum