Autor Wątek: Gotowanie na ognisku  (Przeczytany 7956 razy)

Offline Mężczyzna van

  • Wiadomości: 819
  • Miasto: Jaworzno
  • Na forum od: 27.12.2009
    • http://vanhelsing.bikestats.pl/
Gotowanie na ognisku
« 11 Sty 2010, 19:49 »
skolioza - dlatego ten palniczek biorę tylko na krótkie, parodniowe wypady, kiedy bardziej zależy mi na miejscu i na wadze. Na dłuższe wyprawy niestety się nie nadaje.

Offline skolioza

  • Wiadomości: 2559
  • Miasto: kraków
  • Na forum od: 01.04.2009
    • http://www.RetroMTB.pl
Gotowanie na ognisku
« 11 Sty 2010, 19:55 »
zapytam w takim razie z ciekawości o wagę - mam coś o podobnym działaniu, ale w przypadku mojego urządzenia waga to żaden argument... (samo, bez flachy denaturatu wychodzi na bank więcej niż palnik 130g + butla 225g )

Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
Gotowanie na ognisku
« 11 Sty 2010, 19:56 »
Nt. palnika z pierwszego postu: 9cm średnicy, 11cm wysokości, 90g~, trochę kory brzozowej i sosnowego chrustu do rozpalenia, a do ugotowania makaronu wystarczy 1m patyk o grubości palca. Odpalam od razu po znalezieniu miejsca na biwak, potem namiot i mycie, więc czas gotowania nie ma znaczenia. Trzeba tylko czytać etykiety na makaronach, żeby nie trafić na 12'minutowy ;]. Minusem jest osmalona menażka.

Szukanie rozpałki po deszczu na rowerowym wypadzie nie ma chyba sensu, na 'suchej' kolacji też da się przeżyć.

Cytat: "Daniel"
Testowałeś różnego rodzaju piece ziemne? Zmniejsza zużycie paliwa, mniej widać (tylko dymi) i potrafi złapać niezły ciąg  .


Tak, ale piec trzeba wykopać i do gotowania potrzebuje sporo drewna.

Cytat: "van"
na krótszych wypadach używam takiego oto wynalazku czechosłowackiego:
KLIK


No tak, zapomniałem o Pepsi Can Stove, problem z głowy :)
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline Mężczyzna van

  • Wiadomości: 819
  • Miasto: Jaworzno
  • Na forum od: 27.12.2009
    • http://vanhelsing.bikestats.pl/
Gotowanie na ognisku
« 11 Sty 2010, 20:06 »
Sam ten palniczek waży groszowe sprawy, na pewno nie więcej niż 200 gram. Jak jadę na parę dni to odlewam do mniejszej butelki denaturat i nie targam litra, bo tyle aż mi nie jest potrzebne, 0,4l to dla mnie zapas na około 6 dni :). Jest to rozwiązanie także tańsze - butle zostawiam sobie na wyprawy, bo wtedy najbardziej ich potrzeba, nie widzę sensu używania ich na krótkich trasach, kiedy mogę coś zagotować tańszym sposobem.

Offline blindbob

  • Wiadomości: 218
  • Miasto: krakow
  • Na forum od: 03.03.2009
Gotowanie na ognisku
« 14 Sty 2010, 21:31 »
ognisko może byc bardzo widoczne przez nieoczekiwanych i nieprzyjaznych gości.....ja nigdy nie rozpalałem

Offline Mężczyzna KRos

  • Wiadomości: 100
  • Miasto: Sulejówek
  • Na forum od: 18.07.2008
Gotowanie na ognisku
« 15 Sty 2010, 00:59 »
Po co od razu zakładać taką pesymistyczną wersje  :P Gdy z kolegami rozpalaliśmy co wieczór ogniska na plaży, to wbrew zapowiedziom nie ściągneliśmy straży leśnej (czy czegokolwiek w tę deseń), lecz odwrotnie: innych zabłąkanych na wieczornej plaży turystów. W ten sposób dosiadło się do nas 6 czy 7 przypadkowych osób. Byli wśród nich i goście z zagranicy (w tym autostopowicz z Niemiec podróżujący tak po całej Europie). Ogień przyciąga, ale także ciekawe postacie...

Offline Mężczyzna tomzoo

  • Wiadomości: 1747
  • Miasto: Poznań / Niepruszewo
  • Na forum od: 19.08.2009
    • Moje zdjęcia
Gotowanie na ognisku
« 15 Sty 2010, 08:16 »
U nas w kraju byłbym sceptyczny co do rozpalania ogniska w terenach przymiejsckich, przywioskowych również. Można sprowokować niezbyt miłe przyjęcie przez podchmielonych lub podziemniaczonych autochtonów.
Ogólnie nocując na dziko im dalej od osad ludzkich tym lepiej. Ludzie w naszych czasach są coraz bardziej nieufni wobec obcych. Oczywiście jest to generalizowanie, bo zdarzają się jak najbardziej miłe odstępstwa.

Jeżdżę szlakami, gdy mi z nimi po drodze...
Zdjęcia z moich wyjazdów i nie tylko    Trochę słowa pisanego

Offline Mężczyzna Waldemar

  • Wiadomości: 1977
  • Miasto: Reszel
  • Na forum od: 20.01.2010
Gotowanie na ognisku
« 31 Sty 2010, 17:32 »
Do gotowania, oprócz kuchenki camping gaz /gdy pada /, używam  małego, zrobionego z  drutu  fi 6  , trójnogu - kółko o średnicy 12 -16 cm /zależy od średnicy garnka i patelni/ i do niego dospawane 3 gwożdzie  bez łebków - rewelacyjnie się spisuje przy gotowani lub smażeniu. A i ognisko stwarza niepowtarzalny nastrój - nie na darmo się mówi że ogień to życie. Pozdrawiam.
   Nie ocze­kuj wzlotów, lecz tre­nuj upadki !

Offline peptek

  • Wiadomości: 156
  • Miasto: Włocławek
  • Na forum od: 04.01.2008
    • http://nakole.pl.tl
Gotowanie na ognisku
« 10 Kwi 2010, 23:35 »
Ma ktoś jakis pomysł na powiedzmy zasłonkę przed  wiatrem do kuchenki. Wiem, że dobrze wychodzi to w przedsionku ale mysle o gotowaniu np obiadku gdzieś po drodze

Offline toosh

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Żywiec
  • Na forum od: 14.02.2009
    • http://toosh88.blogspot.com/
Gotowanie na ognisku
« 10 Kwi 2010, 23:36 »
Cienka blacha lub gruba folia aluminiowa.
www.toosh88.blogspot.com "prawie ULTRALIGHT"

Offline Mężczyzna van

  • Wiadomości: 819
  • Miasto: Jaworzno
  • Na forum od: 27.12.2009
    • http://vanhelsing.bikestats.pl/
Gotowanie na ognisku
« 10 Kwi 2010, 23:47 »
Karimata

Offline Mężczyzna Waldemar

  • Wiadomości: 1977
  • Miasto: Reszel
  • Na forum od: 20.01.2010
Gotowanie na ognisku
« 12 Kwi 2010, 18:54 »
A widzieliście na starych filmach za czym przebierają się kobitki, kryjąc swe wdzięki przed amantami?  :roll: To nazywa się   p a r a w a n! Ja z blachy aluminiowej zrobiłem właśnie taki parawanik za którym gotuję obiadzik. Składa się jak harmonia i jest bardzo lekki. Wymiary segmentu to 220x120mm, 5-6 szt połączonych kółeczkami od blach szczupakowych. Puszki po piwie nie nadają się - musi być grubsza blacha. :P
   Nie ocze­kuj wzlotów, lecz tre­nuj upadki !

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum