W rwgps Łapszanka to ledwo 15,4%
Z Klekocin na odcinku zaraz za przełęczą gdzie jest 12% jest nowy szuter (stan na 2017r.). kamienie są w dolnym odcinku zjazdu przed wsią.Zresztą każdy sam sobie wybierze, którędy chce jechać, mając na uwadze pogodę i inne czynniki.
Różnica na Klekocinach i Stryszawie to ledwo 92 m w pionie więcej przez Stryszawę, przejeżdżasz przez to samo pasmo górskie tylko w innym miejscu. Aby dojechać do Stryszawy, większość trasy masz z górki.
Różnica wzniesień niemal identyczna i dlatego właśnie wariant przez Stryszawę powinien zostać zachowany, a przez Klekociny odrzucony.
Nieprawda, bo świadomie wybierze może kilka procent osób. Reszta nie będzie mieć doświadczenia, że nawet dobrej klasy szuter po ulewie może zamienić się w wypełnioną kamlotami rynnę. Zresztą to trochę słabe się robi, że jest kilka tras (przy dwóch odcinkach do wyboru masz 4 różne trasy). Nie wiem, może niepotrzebnie krytykuję, ale gdybym startował w maratonie, to bym to zrobił dla aspektu sportowego. A ten aspekt się rozmywa, bo niby mamy określoną trasę, ale jednak nie mamy. Moja rada to jedna trasa bez kamieni. Objazd W Beskidzie Niskim przez Słowację, a Klekocin przez Przysłop. Skoro i tak kawałek trasy idzie przez Czechy, to trzeba wyrobić europejską kartę ubezpieczenia lub wykupić prywatne. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby beskidzkie kamerdolce też objechać. Wtedy masz trasę 100% szosową z bardzo pięknym podjazdem od słowackiej strony.
Obowiązkowa trasa nie może prowadzić przez Słowację, ponieważ jest tam obowiązek jazdy w kasku.
Trochę niepokojące są te odcinki szutrowe. W praktyce będzie to wyglądało tak, że najlepszą decyzję podejmie ten, kto mieszka blisko lub może podjechać na rekonesans. To moim zdaniem nie najlepiej wpłynie na wyniki.Jestem za tym, żeby objazdy stały się oficjalną trasą i został jeden wariant. Od improwizacji mamy Karpackiego Hulakę.
Cytat: Wigor w 4 Lut 2019, 02:32Obowiązkowa trasa nie może prowadzić przez Słowację, ponieważ jest tam obowiązek jazdy w kasku.Ale objazd Wojtka nie prowadzi przez Słowację, tylko przez Polskę i do tego zalicza się tam dwa najbardziej znane podjazdy szosowe Beskidu Niskiego. Z punktu widzenia atrakcyjności trasy - po prostu jest to trasa dużo lepsza niż tłuczenie się aż 10km po solidnych kamulcach.
Choć trasa Wojtka prowadzi po części ta paskudną wojewódzką Gorlice-Żmigród, to chyba jest rozsądnym kompromisem.
Proszę o podanie ile % uczestników MRDP i Górami MRDP jechało bez kasku i ile % z nich zrezygnowałoby w udziale w maratonie w przypadku wprowadzenia takiego obowiązku.
Cytat: Wigor w 3 Lut 2019, 22:55dzięki, teraz 2km trasy mi brakuje, gdzieś trzeba dołożyćNo to zrezygnuj z Klekocin na rzecz objazdu przez Przełęcz Przysłop i problem z głowy. Jeden odcinek terenowy w Beskidzie Niskim wystarczy. Droga Głodu to dobry pomysł - tamtędy rozgrywano słynne czasówki na Okraj. Nie wiem tylko, czy asfalt nadal trzyma odpowiedni standard, bo nachylenie spore i erozja szybko postępuje. Ktoś kto był tam ostatnio powinien się wypowiedzieć. Ja pamiętam nowy asfalt, ale sprzed 10 lat. To szmat czasu w górach.
dzięki, teraz 2km trasy mi brakuje, gdzieś trzeba dołożyć
Cytat: podjazdy w 4 Lut 2019, 23:50Proszę o podanie ile % uczestników MRDP i Górami MRDP jechało bez kasku i ile % z nich zrezygnowałoby w udziale w maratonie w przypadku wprowadzenia takiego obowiązku.Bez kasku jechało pewnie w okolicach 10%. Ale wśród nich jest Wigor i dlatego to nie przejdzie