Piszemy o tym samym To czy starcza czy nie zależy od ilości zębów w korbie. Z moich doświadczeń wynika, że przy 32z na korbie i 50z kasety jest ok na pojazdach ale już na płaskim i 11z na kasecie jest zbyt wolno. Tu 10z w kasecie istotnie zmienia sytuację.
11 na dole starcza, problemem jest góra w Karkonoszach i nie tylko.
Byle napęd 3x8 czy 3x9 funkcjonalnie nadal bije na głowę te nowości. Młynek na strome podjazdy w terenie, blat na przeloty drogami pomiędzy górami, środek do jeżdżenia po płaskim w terenie. Do tego jest tanio i nie szkoda taplać w błocie i używać na co dzień. Kultura pracy do zaakceptowania w użyciu nie na zawodach sportowych.
Cytat: remik w 8 Sty 2020, 17:4811 na dole starcza, problemem jest góra w Karkonoszach i nie tylko. Właśnie nie do końca starcza 11, bo trzeba stosować większe zębatki z przodu, dopiero 10-50/51 daje naprawdę pełny ekwiwalent napędów 2x czy nawet 3x. MTB to nie jest tylko jazda po czystym terenie, wielokrotnie w czasie tras terenowych trzeba robić przerzuty asfaltowe itd., tak więc te cięższe biegi się przydają.
Każdemu to co lubi i czego potrzebuje.Ja napęd 3x traktuję jak trzy niezależne napędy 1x. Przy odpowiednim doborze przełożeń, nie potrzebuję korzystać z przedniej przerzutki podczas jazdy. Z blatu korzystam na asfalcie (dojazdy do/z terenu), z młynka korzystam na stromych podjazdach terenowych, normalnie w terenie jeżdżę na środkowej tarczy i w każdym przypadku działa to dla mnie jak napęd 1x.
W przypadku napędu 1x trudno jest dobrać wielkość tarczy na korbie. O ile jeździ się tylko w górach, albo tylko w terenie po płaskim, itp.. to jest to łatwiejsze, ale ja potrzebuję roweru bardziej uniwersalnego - chcę mieć możliwość dojazdu asfaltami/szutrami do gór, a potem jazdy po górach w terenie i po bezdrożach.
Ja osobiście 2X9 lub 2x10 lubię. W górskim terenie leci się cały czas na małej koronce. Po asfalcie na blacie.