Autor Wątek: Elektryczna kolarzówka  (Przeczytany 9405 razy)

Offline Mężczyzna M-kwadrat

  • Wiadomości: 434
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 31.07.2012
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 28 Sie 2018, 21:56 »
To nie są skutery. To samo nie jedzie. To jest rower ze wspomaganiem, który dodaje ileś tam watów.
A ja mam odczucia ambiwalentne. Jako wspomaganie dla osób starszych, chcących po prostu pokonać podjazd po drodze do celu, nie chcących się spocić czy nawet leniwych nie mam nic przeciwko. Ale już wielokrotnie widziałem na drodze osoby na elektrycznym rowerze jadące bez pedałowania i to całkiem żwawo. Zakładałem, że to pewnie jakieś samoróbki albo własnoręczne modyfikacje ale ostatnio był na forum wątek z pytaniem o elektryki i tam był linkowany rower gdzie konieczność pedałowania i ograniczenie prędkości wyłączało się po prostu w panelu sterującym. W opisie podawano maksymalną prędkość 48 km/h i możliwość sterowania manetką. Niby było to do użytku poza drogami publicznymi ale jakoś w takie samoograniczanie się użytkowników nie wierzę. A te parametry to z tego co wiem szybciej niż elektryczne skutery które wymagają rejestracji i jazdy po jezdni.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 29 Sie 2018, 00:48 »
Myślę, że to już czas zacytować te święte słowa kultury ostrokołowej:

W pierwszych pętlach wokół Francji wszyscy ścigali się na ostrym kole! Było tak do momentu dopuszczenia wolnobiegu w 1907 przez inicjatora Tour de France, Henri’ego Desgrange, dla którego był to kompromis, lub inaczej, wybór mniejszego zła. Desgrange dopuścił wolnobieg, aby nie dopuścić już istniejących i pukających do ostrokołowego Tour de France - przerzutek. Posłuchajcie jakimi słowami skwitował technologiczny postęp, u którego stało całe kolarstwo: „(p)rzyklaskuję tej próbie, ale nadal uważam, że zmienne przełożenie jest dla ludzi powyżej czterdziestego piątego roku życia. Czy nie lepiej triumfować siłą mięśni niż fortelowi przerzutki? Stajemy się słabi. Proszę was, przyjaciele, przyznajmy, że próba ta była ciekawym pokazem dla naszych dziadków! Jak dla mnie, dajcie mi ostre koło!”.

To akurat wersja z https://locabikes.pl/blog/blog/ostre-kolo-historia-kultura-i-filozofia

Offline Mężczyzna Król Julian

  • Wiadomości: 7471
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 29 Sie 2018, 08:49 »
Posłuchajcie jakimi słowami skwitował technologiczny postęp, u którego stało całe kolarstwo: „(p)rzyklaskuję tej próbie, ale nadal uważam, że zmienne przełożenie jest dla ludzi powyżej czterdziestego piątego roku życia. Czy nie lepiej triumfować siłą mięśni niż fortelowi przerzutki? Stajemy się słabi. Proszę was, przyjaciele, przyznajmy, że próba ta była ciekawym pokazem dla naszych dziadków! Jak dla mnie, dajcie mi ostre koło!”.
Genialne. Trafia w sedno.

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna Waxmund

  • Moderator Globalny
  • Ironman
  • Wiadomości: 11154
  • Miasto: Baszowice k/Kielc
  • Na forum od: 07.06.2007
    • www.waxmund.pl
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 29 Sie 2018, 11:57 »
Piękne podsumowanie.
Czasami na drodze spotykam prawdziwych rowerowych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi... naprawdę... aż ciężko ich czasem wyprzedzić...

www.waxmund.pl

Offline Mężczyzna Symfonian

  • Dominik
  • Wiadomości: 1444
  • Miasto: Piekary Śląskie
  • Na forum od: 18.05.2009
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 29 Sie 2018, 20:25 »
Miałem okazję jeździć na elektrycznej szosie, na pierwszy rzut oka to nawet nie widać że to elektryk. Jak dla mnie to za toporne to jest, jak odetnie napęd to czuje się jakby ktoś wcisnął hamulec, a 27km/h to na szosie niska prędkość, taki rower ma sens tylko dla mega amatora który lubi jeździć po wielkich podjazdach, albo na szybkie dojazdy do pracy żeby się nie spocić. Ewentualnie może więcej frajdy jest po ściągnięciu blokady prędkości ale pewnie za to bateria szybko padnie.

Inaczej jest z elektrycznymi fullami, jak wcześniej byłem przeciwnikiem wszystkiego co elektryczne tak ten typ roweru naprawdę mi się spodobał, można się na nim porządnie zmęczyć a jest dużo więcej radości z jazdy niż bez wspomagania, można wjechać podjazdy które normalnie by się szło z buta nawet z mega formą. Jakbym miał góry, czas i pieniądze to pewnie bym sobie takiego kupił.


Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 452
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 29 Sie 2018, 23:55 »
Przykład Morskiego Oka jest całkiem trafny, bo podążając za wygodą zawsze udaje się nam dojść do przesady. Ostatnio wracałem z Kołobrzegu w towarzystwie takiego fulla, którego właściciel narzekał na PKP, że wieszaki za małe montuje





Tydzień później mijałem samochodem podobną maszynę w mieście. Jechała co najmniej 40km/h, do skrzyżowania, później poszedł slalom chodnik, przystanek, chodnik, droga poprzeczna. Pozostaje sobie wyobrazić, jak wygląda szlak w lesie po jej wizycie. Moim zdaniem z kolarstwem ma to już niewiele wspólnego, ze zdrowym rozsądkiem takze.

Offline Mężczyzna marszy

  • Wiadomości: 452
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 23.07.2013
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 8 Wrz 2018, 14:07 »
Wracając do wątku o polepszeniu e-bikiem zasięgu/dostępności terenowej u starszych rowerzystów


https://www.theguardian.com/world/2017/sep/22/older-dutch-cyclists-warned-surge-electric-bike-deaths-police-netherlands

Offline Mężczyzna Piotr1975

  • Wiadomości: 534
  • Miasto: Bruksela
  • Na forum od: 08.11.2017
Nieskończenie mądry jest nasz Stwórca Pan
Swoje dzieło dał obejrzeć również mnie

Offline Mężczyzna Kadius

  • Wiadomości: 20
  • Miasto: Katowice
  • Na forum od: 11.09.2018
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 8 Lut 2019, 18:38 »
Z tego co widze to w linku są zamotowane silniki Bafanga   do carbonowych rowerów ... jaki tego jest sens nie mam pojęcia ... waga takiego silnika z bateria to plus 5-6kg min i kłopoty z linia łańcucha . Ten "Rower" w pociągu to maszyna z silnikiem w tylnym kole 4kw ( lub więcej ) i wagą  w zależności od baterii 45kg lub więcej .W Niemczech za jazdę po drogach publicznych bez rejestracji jako motorower jest kara i zajęcie "roweru" .Prędkosci osigane przy tej stosunkowo małej masie są w okolicach 100km/h i wiele osób jezdzi w pełnych kaskach i ochraniaczach.  W PL jak na razie  policja nie reaguje na tego "rowery" .

Offline Mężczyzna Damsik

  • Wiadomości: 133
  • Miasto:
  • Na forum od: 30.07.2018
Odp: Elektryczna kolarzówka
« 8 Lut 2019, 20:02 »
Przykład Morskiego Oka jest całkiem trafny, bo podążając za wygodą zawsze udaje się nam dojść do przesady. Ostatnio wracałem z Kołobrzegu w towarzystwie takiego fulla, którego właściciel narzekał na PKP, że wieszaki za małe montuje





Tydzień później mijałem samochodem podobną maszynę w mieście. Jechała co najmniej 40km/h, do skrzyżowania, później poszedł slalom chodnik, przystanek, chodnik, droga poprzeczna. Pozostaje sobie wyobrazić, jak wygląda szlak w lesie po jej wizycie. Moim zdaniem z kolarstwem ma to już niewiele wspólnego, ze zdrowym rozsądkiem takze.

To już nie jest rower tylko jakaś bliżej nieokreślona hybryda.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum