Rozum mówi ... a rozsądek mówi ... .
Ponoć pamięć o człowieku wyznacza kres jego istnienia. Dlatego mam taką propozycję aby jego ostatni maraton nigdy się nie skończył. Więc uczyńmy tak by Tomek na zawsze pozostał w naszej świadomości nadając Maratonowi Podróżnika jego imię.Ps. Oczywiście propozycja do rozważenia w trochę późniejszym i spokojniejszym czasie po konsultacjach z rodziną Tomka.
Gdyby ktoś potrzebował pomocy w organizacji przejazdu z dworca PKP (Katowice, Tychy, Gliwice) do Kościoła, to chętnie pomogę. Będę miał w poniedziałek 4 wolne miejsca w samochodzie.