Rozglądam się za wytrzymałą oponą. Mam tu na myśli oponę:
1) trwałą, powoli się zużywającą,
2) o mocnych ściankach bocznych, dobrze zniosą ewentualny kontakt z kamieniami i grubym żwirem,
3) możliwie odporną na przebicie czołowe.
O ile pierwszy warunek jest pochodną typu mieszanki a na rynku dostępne są właściwie tylko z tych "twardych" gumy 70A to tutaj sprawa wydaje się prosta.
Trzeci to też w miarę prosta kwestia. Albo ma różne magiczne warstwy wewnętrzne, albo ich nie ma.
Natomiast kwestia warunku 2 wywołuje lekki niepokój. Generalnie rzadko w opisach znajdujemy informacje na ten temat. Mam też różne informacje o znaczeniu gęstości oplotu TPI.
Na przykładzie opon, które teraz używam (ja mam te zwijane "zwykłe").
MAXXIS CROSSMARK 29x2,10 60TPI ZWIJANA 70a
Maxxis Crossmark 29x2.10 UST L.U.S.T. 120TPI 62A/60A
Z kodu wynika, że UST, czyli nadaje się do obręczy bezdętkowych L.U.S.T "L.U.S.T. – Lightweight Ultimate Sidewall Technology. Korpus opony po zewnętrznej stronie w miejscu styku opony z obręczą został pokryty lekkim materiałem oraz cienką warstwą gumy zapewniając hermetyczność przestrzeni zamkniętej pomiędzy oponą a obręczą."
I teraz moja wątpliwość, czy kord 120TPI będzie dawał jej większą odporność na bocznych ściankach czy mniejszą? Plecionka jest bardziej gęsta, ale jest też cieńsza. Zatem przy mniejszym TPI na boku jest więcej "mięsa" czyli gumy. Jak to z tym jest?
A może nic nie przebije druciaka?