Do ułożenia kostki potrzebny jest szwagier wójta i trzech ukraińców z łopatami a nie maszyna za kilkaset tysięcy. I to jest jej główna zaleta.
że też nie jestem szwagrem wójta bo kuzynów na Ukrainie aż nadto
Mimo konieczności posiadania ciężkiego sprzętu - firmy taki sprzęt posiadają i oferują kładzenia asfaltu taniej, niż kostki.
Mimo konieczności posiadania ciężkiego sprzętu - firmy taki sprzęt posiadają i oferują kładzenia asfaltu taniej, niż kostki. Wobec tego nie wiem do czego taki argument zmierza. Widać utrzymanie maszyny + położenie asfaltu jest tańsze, niż układanie kostki bez utrzymywania maszyny Potwierdzam, że kostka lepiej wchłania wodę. Jej jedyna zaleta.
Poza tym nie uważam się za maniakalnego fana kostki i moją misją życiową nie jest zastać polskę asfaltową a zostawić brukowaną Rzecz w tym, że w stosunku do kostki wciąż są jakieś animozje ze strony środowisk rowerowych, w ostatnich "Skołowanych" na Tok FM znowu o tym mówili. Kompletnie tego nie kumam.
Z badań Instytutu Prognoz i Środowiska (UPI) wynika, że zużycie energii przez rowerzystę na nawierzchni z kostki betonowej zwiększa zapotrzebowanie energetyczne rowerzysty o 30 - 40%
zużycie energii przez rowerzystę na nawierzchni z kostki betonowej zwiększa zapotrzebowanie energetyczne rowerzysty o 30 - 40%