...że chciałbym pojechać rowerem prawie 300 km.
https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=2462.0Z planów nic nie wyszło, na jakieś 6 lat praktycznie zapomniałem o rowerze, a o naszym forum tym bardziej.
W 2016 wkręciłem się w rower ponownie i to bez porównania bardziej niż kiedyś. W 2017 zrobiłem przed laty planowaną trasę, rok później kolejny raz, nawet troszkę więcej. Tyle, że sam. Zapał nie osłabł a nawet się nasilił. Teraz mam już dwa rowery, w zasadzie nawet trzy (ten ostatni to góral, którym miałem jechać 9 lat wcześniej

. Na chodzie są jednak dwa - cross i gravel, natomiast góral kurzy się w piwnicy.
Dobrze, że przed laty nie wybrałem się w planowaną trasę z kolegą. Nie miałem wtedy większego pojęcia jak prawidłowo ustawić siodełko, nie wspominając o innych sprawach. Poza tym rower, którym chciałem jechać, absolutnie nie nadaje się na dłuższą trasę niż 20 km i to z odpoczynkami

Zrozumiałem to, gdy wsiadłem na nowy rower. Jakby dwa całkiem różne pojazdy.
W zasadzie nie wiem po co o tym piszę, ale jakoś tak mi się przypomniało ;]