Autor Wątek: Kiedyś kiedyś napisałem na forum...  (Przeczytany 1675 razy)

Offline Mężczyzna Semper

  • Wiadomości: 360
  • Miasto:
  • Na forum od: 22.05.2018
Kiedyś kiedyś napisałem na forum...
« 5 Mar 2019, 22:15 »
...że chciałbym pojechać rowerem prawie 300 km.

https://www.podrozerowerowe.info/index.php?topic=2462.0

Z planów nic nie wyszło, na jakieś 6 lat praktycznie zapomniałem o rowerze, a o naszym forum tym bardziej.
W 2016 wkręciłem się w rower ponownie i to bez porównania bardziej niż kiedyś. W 2017 zrobiłem przed laty planowaną trasę, rok później kolejny raz, nawet troszkę więcej. Tyle, że sam. Zapał nie osłabł a nawet się nasilił. Teraz mam już dwa rowery, w zasadzie nawet trzy (ten ostatni to góral, którym miałem jechać 9 lat wcześniej ;). Na chodzie są jednak dwa - cross i gravel, natomiast góral kurzy się w piwnicy.

Dobrze, że przed laty nie wybrałem się w planowaną trasę z kolegą. Nie miałem wtedy większego pojęcia jak prawidłowo ustawić siodełko, nie wspominając o innych sprawach. Poza tym rower, którym chciałem jechać, absolutnie nie nadaje się na dłuższą trasę niż 20 km i to z odpoczynkami ;) Zrozumiałem to, gdy wsiadłem na nowy rower. Jakby dwa całkiem różne pojazdy.

W zasadzie nie wiem po co o tym piszę, ale jakoś tak mi się przypomniało ;]

Offline Mężczyzna Król Julian

  • Wiadomości: 7471
  • Miasto: Pabianice
  • Na forum od: 14.02.2017
Dobrze, że przed laty nie wybrałem się w planowaną trasę z kolegą. Nie miałem wtedy większego pojęcia jak prawidłowo ustawić siodełko, nie wspominając o innych sprawach. Poza tym rower, którym chciałem jechać, absolutnie nie nadaje się na dłuższą trasę niż 20 km i to z odpoczynkami ;)
Czasy moich pierwszych "wypraw" to komuna. Jeździł każdy na tym czym miał i ubrany był w to co udało się kupić lub dział BHP dał w zakładzie pracy. Ja miałem wówczas Waganta, później Orkana i to był jeden z najlepszych rowerów w grupie (najlepszy był Meteor kolegi). Według dzisiejszych poglądów na sprzęt niemożliwe było, że dotarliśmy za róg własnego domu a robiliśmy wycieczki rowerowe kilkutygodniowe np Gdańsk -Elbląg - Giżycko - Rudka Tartak - Białystok - Białowieża - Łomża - Warszawa - Łódź i jakoś nie kojarzę wielkich awarii sprzętowych. Moje i nie tylko moje pojęcie o serwisie było takie, że na łańcuch stosowałem towot. Zatem wszystkie dyskusje o absolutnie niezbędnym sprzęcie, na którym można odbyć długa podróż rowerową to efekt tego, ze z tej biedy wszystkim się w dupie poprzewracało. Mnie również  :D

A większą mi rozkoszą podróż niż przybycie!

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Romet był gówniany tylko przez dekadę :lol:
Sam kupiłem ok. 82 r łańcuch 5s, który po 300 km był dłuższy o 20 mm i ślizgał sie po wolnobiegu. Innym razem nowe konusy założone we Wrocławiu uległy całkowitej destrukcji już w Kudowie, na szczęście komunizm właśnie się skończył i kupiłem nowe Favorita w Nachodzie :lol:

Offline Mężczyzna Semper

  • Wiadomości: 360
  • Miasto:
  • Na forum od: 22.05.2018
Zatem wszystkie dyskusje o absolutnie niezbędnym sprzęcie, na którym można odbyć długa podróż rowerową to efekt tego, ze z tej biedy wszystkim się w dupie poprzewracało. Mnie również  :D
W zasadzie to można się zgodzić. Ale skoro można łatwiej i przyjemniej to nie ma po co się męczyć.
Być może za 30 lat ludzie będą się dziwić jak mogliśmy pokonywać długie trasy na naszych wehikułach ;)

Romet był gówniany tylko przez dekadę :lol:
Mam obecnie Rometa Orkana i złego słowa nie powiem. I dawniej chyba też miałem coś z tej firmy, ale już nie pamiętam nazwy. Jakiś składak na kołach może 20 cali  :D

Offline Kobieta Janus

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 3598
  • Miasto: Goteborg
  • Na forum od: 20.06.2010
Poza tym rower, którym chciałem jechać, absolutnie nie nadaje się na dłuższą trasę niż 20 km i to z odpoczynkami
Założony przez Ciebie wątek jest z czerwca 2010 roku, podobnie jak mój pierwszy post na tym forum :) Miałam jednak większego farta, bo na opisaną w pierwszym poście wyprawę pojechałam, a kupiony rok wcześniej rower (za 2100 zł, ponad roczne oszczędności ze stypendium studenckiego) służy mi na wyprawach do tej pory.

Offline Mężczyzna MCsubi

  • Wiadomości: 2439
  • Miasto: Bezdomny menel rowerowy
  • Na forum od: 13.05.2018
Może jesteś lżejsza?

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum