Podpinam się pod temat. Powoli składam nowy rower. Na tyle wolno, że zaczynają mi się zmieniać plany życiowe i już nawet nie wiem do końca po co mi ten rower.. ale nie o tym

Pierwotnie rower miał być bardziej miejski, ale przypadkiem kupiłem mieszczucha. W związku z tym ten ba być jednak mniej miejski, a trochę bikepackingowo-wyprawowy

Rozważam wsadzenie powietrznego amortyzatora
50 mm - chińczyk ważący 1900 g razem z długą rurą sterową. [Fałszywie] przyjmując, że opony miałby powiedzmy 37 mm, czy taki amortyzator dużo wniesie do jazdy w terenie?
Alternatywa to widelec stalowy. Pewnie wyjdzie pół kilo lżej, a dodatkowo mógłbym wtedy używać roweru do jazdy w zimie. Z amortyzatorem część sezonu odpada, bo go szkoda.