Autor Wątek: Graveloszał wg Shimano czyli GRX  (Przeczytany 6584 razy)

Offline PiKa

  • Wiadomości: 891
  • Miasto:
  • Na forum od: 18.10.2017
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 7 Maj 2019, 21:36 »


Podobnie jak i teorie jak to jest źle zestopniowana kaseta 11-42 też trzeba brać w duży nawias. Dobre stopniowanie to ma znaczenie na szosie, w terenie to większe skoki są nawet pożądane. Używam czasem w szosie kasety 11-40 - i stopniowanie na większości zakresu to ma tak samo dobre jak 11-32.

Nie wiem jak ma 11-40, ale 11-42 ma 11-13-15-17 i przeskok między 2 a 3 (albo 3 i 4?) jest wyraźnie odczuwalny, gorszy niż pomiędzy pozostałymi zębatkami. Rowerami z taką kasetą, np crossami, jeździ się też po szosie.  Chociaż przyznaje, że rzadko mi to przeszkadzało - ale ja rzadko używam tego zakresu. Niemniej zdarzało się.

11-32 ma 11-12-13-14.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 3177
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 7 Maj 2019, 21:41 »
Grupa raczej przeznaczona do wysokich modeli graveli, których miejsce jest na wystawie/wieszaku, a nie w terenie... Kto to widział hydrauliczne hamulce w rowerze do ciorania?

Jedyne co jest jako tako wyględne to tylna zmieniarka, ale równie dobrze możnaby sobie wsadzić deore M6000 wzwyż i bar-endy?

Offline Mężczyzna Krystian Lemkowski

  • Wiadomości: 4
  • Miasto: Sztum
  • Na forum od: 30.04.2019
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 10:59 »
Przełożenie jak zawsze sprawa indywidualna, zależna od użytkownika i zastosowań - trudno o tym dyskutować.

Jak dla mnie to jest odpowiedź Shimano na produkty SRAMa - i bardzo dobrze, większy wybór dla klientów, a jak kurz opadnie to ceny też mogą być konkurencyjne w porównaniu do jednorzędowych SRAMów.

Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1941
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 11:07 »
Kto to widział hydrauliczne hamulce w rowerze do ciorania?

Dlaczego nie?
... i stałem się social-rowerzystą... Anachronicznie lubię trójrzędowe korby i małe kasety ;)

Offline Mężczyzna xsadusx

  • Wiadomości: 379
  • Miasto: Czaple
  • Na forum od: 23.12.2016
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 11:25 »
Tarcze z tego kompletu to mnie nie wizualnie kłują w oko.  Na prezentacji w chmurkach jeszcze ujdzie, ale na kole to już nie bardzo.

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 10799
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 11:30 »
Tarcze z tego kompletu to mnie nie wizualnie kłują w oko.  Na prezentacji w chmurkach jeszcze ujdzie, ale na kole to już nie bardzo.
Ale tak konkretnie to o co Ci chodzi?

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 3177
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 11:48 »
Dlaczego nie?

A odpowietrzałeś/serwisowałeś kiedyś klamkomanetki w terenie*

* - wstaw dowolne zadupie, na które można dotrzeć gravel'em, czym bardziej górzyste, tym losy posiadacza takich zacisków wątpliwsze ;P

Offline Mężczyzna xsadusx

  • Wiadomości: 379
  • Miasto: Czaple
  • Na forum od: 23.12.2016
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 11:53 »
Tarcze z tego kompletu to mnie nie wizualnie kłują w oko.  Na prezentacji w chmurkach jeszcze ujdzie, ale na kole to już nie bardzo.
Ale tak konkretnie to o co Ci chodzi?

Konkretnie nie podoba mi się ich wygląd.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 11:58 »
A odpowietrzałeś/serwisowałeś kiedyś klamkomanetki w terenie*

* - wstaw dowolne zadupie, na które można dotrzeć gravel'em, czym bardziej górzyste, tym losy posiadacza takich zacisków wątpliwsze ;P

No ale to na takiej samie zasadzie można napisać o góralach, gdzie tarcze hydrauliczne są absolutną normą, a rowery są przeznaczone do sporo cięższego terenu niż gravele. 100% niezawodność to nie jest jedyna ważna funkcja, a tarcze hydrauliczne mają wyraźną przewagę nad mechanicznymi, wystarczy sobie poczytać na forum ilu ludzi ma problemy z niekończącym sie ustawianiem mechaników. Poza tym przy hamowaniu z baranka - hydraulika robi dużą różnicę, znacznie oszczędza dłonie i pozwala łatwo hamować z górnego chwytu.

Tak więc narzekania na hydraulikę to dla mnie są niezrozumiałe, od dawna w wyższej klasie MTB i też graveli hydraulika jest standardem. I też hamulce tego typu konstrukcyjnie się poprawiły, zapowietrzenia trafiają się o wiele rzadziej. Ludzie co przesiedli się na hydraulikę w szosach są zachwyceni, zdecydowana większość ma zero problemów, a na takich rajdach jak NorthCape 4000 niezawodność sprzętu to podstawa, a na oko to co najmniej 50% ludzi jechało na hydraulice.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 3177
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 12:12 »
No ale to na takiej samie zasadzie można napisać o góralach, gdzie tarcze hydrauliczne są absolutną normą, a rowery są przeznaczone do sporo cięższego terenu niż gravele.

To, że gorsze wypiera lepsze od wielu lat - trudno się nie zgodzić z Tobą. Producenci muszą mieć jakiś ładnie brzmiący argument, by wciskać ludziom towar ;)

Ja w swoich MTB zajechałem wiele hydraulików kilku firm i róznych półek cenowych, od półtora roku wszystkie rowery w garażu mam na mechanikach TRP Spyke/Spyre i BB7. Regulacji nie przeprowadzam jakichkolwiek, prócz dokręcania śrubki w Avidach w miarę zużywania klocków.  8)

W mej opinii hydrauliki to zabawka jedynie dla zawodników startujących w wyścigach, którym service team wymienia wszystkie komponenty co wyścig/zjazd. Do szwędania się i nabijania kilometrów na trasach turystycznych hydraulika nie ma sensu, a bez niej nie musimy się martwić, czy aby na pewno uda się nam zatrzymać, czy przypadkiem uszczelka nie puściła, czy olej nie wyciekł, albo czy klamka nie zgumowaciała na mrozie i nie będzie się chciała cofnąć...
Po serii wypadków jakie miałem z hudraulikami, teraz jeżdżąc na linkach czuję się po prostu bezpieczniej.

Offline Mężczyzna kawerna

  • Piotr(ek) Hrehorowicz w realu
  • Wiadomości: 1941
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 22.09.2013
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 12:53 »
A odpowietrzałeś/serwisowałeś kiedyś klamkomanetki w terenie*

* - wstaw dowolne zadupie, na które można dotrzeć gravel'em, czym bardziej górzyste, tym losy posiadacza takich zacisków wątpliwsze ;P

Odpowietrzałem w garażu, niemal po ciemku i zapomniałem okularów. Liczy się?  :wink:

Prawdopodobieństwo, że zupełnie padną dwa hamulce na raz jest jednak znikome. Jakoś tę jazdę się zawsze dokończy.
Nie mam aż tyle doświadczeń z hamulcami bo nie zajechałem jeszcze w ogóle żadnych, ani hydraulicznych, ani mechanicznych.

Dodam jeszcze,
Że w górach jeżdżę.
I o hamulce dbam,
I serwisuję sam  :wink:


... i stałem się social-rowerzystą... Anachronicznie lubię trójrzędowe korby i małe kasety ;)

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 10799
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 16:51 »
Tarcze z tego kompletu to mnie nie wizualnie kłują w oko.  Na prezentacji w chmurkach jeszcze ujdzie, ale na kole to już nie bardzo.
Ale tak konkretnie to o co Ci chodzi?
Konkretnie nie podoba mi się ich wygląd.
Aha.
Dla mnie walory estetyczne tarcz hamulcowych to już zbyt abstrakcyjny temat, ale przyjmuję do wiadomości.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 8 Maj 2019, 17:12 »
W mej opinii hydrauliki to zabawka jedynie dla zawodników startujących w wyścigach, którym service team wymienia wszystkie komponenty co wyścig/zjazd. Do szwędania się i nabijania kilometrów na trasach turystycznych hydraulika nie ma sensu
Na wielodniowych wyścigach to własnie niezawodność sprzętu jest warunkiem podstawowym, masz do pokonania parę tysięcy km i radzić sobie musisz sam. A skoro dobre 50% ludzi decyduje się jechać z hydrauliką - to jest właśnie najlepsza rekomendacja, że współczesne hydrauliki jednak jest to sprzęt wysoce niezawodny. A spora część z tych co tego nie ma - nie ma nie z powodów obaw, a ponieważ wymaga to kosztownej przebudowy roweru. Przejrzyj sobie rowery ludzi jadących np. terenowy Tour Divide - tam to już dobre 90% rowerów to hydraulika, a trasa ma 4400km w terenie i bardzo słaby dostęp do serwisów rowerowych.  Oczywiście, że potencjalnie hydraulika może spowodować problemy, ale jak pokazują realia takich wyścigów zdarza się to rzadko. Paru znajomych przesiadło się też na szosówki z tarczami - i sobie ten system bardzo chwalą, zero problemów.

Offline Mężczyzna qbotcenko

  • Wiadomości: 3177
  • Miasto: Tomprofa Gbórnicza
  • Na forum od: 17.03.2018
    • http://qbot.pro/
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 9 Maj 2019, 14:29 »
Na wielodniowych wyścigach to własnie niezawodność sprzętu jest warunkiem podstawowym, masz do pokonania parę tysięcy km i radzić sobie musisz sam. A skoro dobre 50% ludzi decyduje się jechać z hydrauliką - to jest właśnie najlepsza rekomendacja, że współczesne hydrauliki jednak jest to sprzęt wysoce niezawodny.

A Ty Wilku na czym byś pojechał, np. ruszając w Pamir?  :icon_twisted:

Co do wspomnianego Tour Divide - jadąc w czerwcu jedyne z czym się spotkają, to deszcz/błotko. Ja zwykłem jeździć zarówno przy +30°C jak i -30°C, gdzie w obu przypadkach przydarzyło mi się sączenie oleju przy tłoczkach i zafajdanie klocków... Ostatnie co miałem to M7000, być może w XTR'a się takie rzeczy nie dzieją - może się kiedyś wypowie jakiś posiadacz.

Offline Mężczyzna anarchy

  • Wiadomości: 469
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 09.09.2015
Odp: Graveloszał wg Shimano czyli GRX
« 9 Maj 2019, 15:05 »
Grupa raczej przeznaczona do wysokich modeli graveli, których miejsce jest na wystawie/wieszaku, a nie w terenie... Kto to widział hydrauliczne hamulce w rowerze do ciorania?
Szczerze - czytam i czuję jak bym się cofnął z dekadę w tył. Miło.
Takie dylematy to mogły być w czasach pierwszych dwutłoczkowych hampli XT z przewodem wzmacnianym oplotem stalowym (kto pamięta?) a nie dziś gdy większość hamulców wytrzymuje łomot w zawodach ęduro czy zjeździe jakiego chyba nikt z nas by nie powtórzył w tym samym czasie. Pewnie, że bywają wadliwe modele (chwilę temu jeszcze podstawowe shimano, avidy w wersji mtb czy niedawne problemy w wersji szosowej) ale nie dramatyzujmy.
Przykłady z życia? Kilka lat używania magury marty sl, transalp, transpireneica, Komovi, włoska gorąca Liguria i dwa serwisy w życiu, z czego jeden "bo wypadało by".
Równocześnie korzystam z linkowych tarczówek, które dobrze wyregulowane potrafią konkurować z niejednym hydraulikiem.
Gdybym miał jechać w Pamir to pewnie jak znajomi z MTB Akademy, którzy sa tam po 2 razy w roku bez problemu wziąłbym hydraulikę. Gdybym objeżdżał świat to pewnie mechaniki choćby dlatego, że linkę dostanę pewnie w każdym zakątku świata.

Ale jest jedno bardzo ważne pytanie - ilu na tym GRXie objeżdża cały świat wokół? 0,01% procenta użytkowników? No właśnie...

Ps: odnośnie tego mrozu - dosłownie wczoraj znajomy (siedzący w jednym z portali rowerowych) mówi mi, że mechaniczne TRP zamienił na hydraulikę (w gravleu) właśnie ze względu na jazdę w Pl zimą  - zamarzał mu przewód na końcowym fragmencie (ten wysunięty z pancerza). Ot na dwoje babka wróżyła ;)

ps2: na szczęście - ponieważ nowy GRX trzyma sie nadal bliżej szosy niż mtb i ciąg linki jest taki sam jak dla szosowych grup - nie będzie problemem wykorzystać klamkomanetki z innej grupy mechanicznej by połączyć i z napędem i mechanicznym trp czy bb7road ;)
« Ostatnia zmiana: 9 Maj 2019, 15:12 anarchy »

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum