Problem więc rozwiązany (chyba). Niestety przeprawa nie była łatwa. M9 właściwie w handlu nie występuje. Gwint na śrubie liczył sobie jeden pełny zwój i jakieś rachityczne fragmenty zwojów na krańcach, więc żaden gwintownik tego nie był w stanie wykonać. W efekcie rozebrałem cały zacisk do ostatniej kulki. Przewierciłem całkowicie, na wylot, tuleję, w którą był wkręcony ten zgubiony korek. Przegwintowałem nowy odcinek otworu na M8 i wkręciłem w to odpowiednio podszlifowaną śrubę M8. W dnie śruby wykonałem jeszcze małe zagłębienie na podkładkę z kulką, która bezpośrednio przylega do klocka. Trzeba to rozebrać w drobny mak, żeby zrozumieć ideę.
W sumie było to zajęcie z kategorii "Co, ja nie dam radę!" lub jak to mówią "rzeźbienie w g...ie". I zrobiłem to tylko dlatego, ze nie chciałem przegrać z tym badziewiem. Prościej było kupić nowy zacisk np TRP Spyre C.