Z drugiej strony to czy naprawdę potrzebuję gravela?
W polskich warunkach gravel to tak naprawdę pancerna, uniwersalna szosa. Taka, co to płynnie, bez obaw i bez strat przejedzie po kiepskim asfalcie, szutrze, kocich łbach, krawężnikach, DDRach czy innych dziurach.
W uzupełnieniu szosy, którą posiadasz, polecam Giant Toughroad.
bezobsługowy widelec
A to nie jest tak, że każdy sztywny widelec jest bezobsługowy?
Nie tracąc przy tym zalet roweru szosowego.
Z tym się nie do końca zgodzę. Miałem szosy, mam gravela...no nikt mi nie powie, że jeździ się tak samo.Gravel jest bardziej "oporny", gorzej przyspiesza.
Z tym się nie do końca zgodzę. Miałem szosy, mam gravela...no nikt mi nie powie, że jeździ się tak samo