O dyskwalifikacji oczywiście nie ma mowy, ale to rzeczywiście jest rozwiązanie, które sporo wnosi. Zawsze to dobrze widać po tym jak szybko się dana zmiana przyjmuje, jak coś wchodzi do "przemysłu rowerowego" bardzo szybko i szeroko to znaczy, że jest to zmiana, która dla wielu użytkowników wnosi coś pozytywnego. Tylko niestety jest ten ból, że producenci to wykorzystują by zarobić nieproporcjonalnie więcej niż to warte. Przecież takie sztywne osie to nie sądzę, żeby znacząco podrażały produkcję, a rowery z tym - to już od razu 1 półka cenowa wyżej.