Cztery godziny na trenażerze, elektryku czy w terenie ?
Ty mnie nie wkurzaj, dobrze?

Jakbym nie znał Jadzi osobiście i z nią paru (no, trochę więcej niż paru) km nie zrobil to bym nie pisał.
Mówimy o km przejechanych na rowerze.
Prawdziwym, bez prądu, przemieszczającym się kiedy rowerzysta pedałuje.
Jak Ci zależy to zorganizuję konfrontację, ale uprzedzam, to Ty będziesz stawiał piwo
