Ciekawe jak działają te automatyczne liczniki rowerów?
to chyba wszystko, co się udało zrobić w Krakowie w kwestii rowerów
A przypadkiem to nie Kraków jest najbardziej rowerowy w Polsce? (pod względem udziału roweru w codziennym transporcie)
Tak w skrócie - nie mylmy uporu mieszkańców do tego, jak bardzo chce nam w tym przeszkodzić władza.
Pętle indukcyjne zatapiana w asfalcie. Przed stojącymi licznikami widać często pocięty asfalt kilkoma liniami.
Nie wiem jak pod względem udziału procentowego rowerów, ale pod względem infrastruktury to Kraków jednak dużo słabiej od Warszawy wypada. Stolica jeszcze 10-15 lat temu słabiutko stała pod tym względem, ale w ostatnich latach jest duży postęp, wiele dróg rowerowych zrobiono, od paru lat już niemal tylko asfaltowe, dużo wygodniejsze od kostki. Wreszcie to zaczyna stanowić coraz sensowniejszą sieć, którą daje się poruszać po sporej części miasta. A w Krakowie jednak z tym sporo słabiej, są fajne kawałki (jak trasa nad Wisłą), ale generalnie jazda typu transportowego po mieście to cienko wypada, co tam nie jadę to mnie prędzej czy później szlag trafia i zjeżdżam na ulicę
A skąd te liczniki wiedzą, że to rower a nie np. hulajnoga?
Największy udokumentowany udział ruchu rowerowego ma Wrocław i Gdańsk po 6% podróży. Dane dla Gdańska są z 2016 roku, a dla Wrocławia z 2018 r. Tutaj możesz porównać cytowane dane z liczników krakowskich z licznikami gdańskimi:https://www.rowerowygdansk.pl/pomiar-ruchuTakże klimat opisywany na blogach to jedno, a dane to drugie.
A jest gdzieś w miarę aktualne zestawienie tych procentów udziału dla innych miast Polski? (nawet jeśli pochodzących z różnych lat)
Są to dane zbyt stare, by odzwierciedlały bieżącą sytuację.