Im bardziej zgłębiam się w temat oświetlenia, tym ciemniej mi się robi przed oczami

Stoję przed wyborem nowego oświetlenia, jestem po przejściach z różnymi wersjami od skośnookich braci i tym razem zamierzam nabyć coś porządniejszego, ale niekoniecznie najdroższego. W zimie zmieniłem rower szosowy na Meridę Reacto 4k , a poprzedni rower oddałem z lampkami. Długo nie było potrzeby zakupu nowego oświetlenia, ale teraz jest już ten moment. Z racji tego, że sztyca w moim rowerze nie jest typowo okrągła, to zawęża się z pewnością zakres wyboru lampek ze względu na mocowanie. Dodatkowo chciałbym, aby lampki były raczej mega minimalistyczne, ale jednocześnie mocno świeciły. Nie będę jeździł w nocy, więc nie potrzebuję na przód latarni. Moje wymagania spełniałby zestaw Bontragera ION/Flare , ale cena jest dość wysoka i cały czas biję się z myślami czy warto aż tyle wydawać. Przeglądając to forum natknąłem się na polecane niektóre modele Lezyne, Knog czy Mactronica. Prosiłbym o radę. Fajnie, gdyby lampki wytrzymywały cały dzień jazdy od rana do późnego popołudnia i do ładowania podczas noclegu.