Autor Wątek: Maraton Podróżnika 2022 - dyskusja i zgłaszanie kandydatur.  (Przeczytany 30386 razy)

Offline Mężczyzna olo

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 7086
  • Miasto: Bydgoszcz
  • Na forum od: 12.02.2011
Cytat: Hipek
To, co napisał Olo, brzmi rozsądnie.


Offline Mężczyzna emes

  • i tak nie dojedzie
  • Wiadomości: 4568
  • Miasto:
  • Na forum od: 09.06.2010
    • http://north-south.info
Tak jak niestety innych maratonów z Koła Ultra.

Kiedyś relacje "moje pierwsze 200" budziły emocje a teraz... Ultra wygląda jak himalaizm po zimowym wejściu na Chogori.

Offline Kobieta Magia

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 592
  • Miasto: Strzelce Opolskie
  • Na forum od: 17.03.2014
    • Magia
Stachu wczoraj wieczorem: 'A czy Magia też tu będzie?' :)
A nie wiedziałam, czy mogę.
Stachu ♥️

Offline Mężczyzna skaut

  • Wiadomości: 1214
  • Miasto: Józefów - Emilianów
  • Na forum od: 30.11.2014
Niesamowite jak bardzo umarło zainteresowanie MP na forum, w stosunku do tego co było kilka lat temu :)
Tak jak niestety innych maratonów z Koła Ultra. Choć tegoroczna frekwencja na to nie wskazuje, bo dość liczna była grupa ;)
Wgl, widząc po wynikach, trasa była chyba jedna z szybszych w historii, szybsza niż w Warce, ale to chyba ze względu na 60km mniej (trasa 500). No i warunki chyba też bardzo dopisały ;)
Najszybszych i najzimniejszych. A propos warunków:

Offline Mężczyzna Bubu

  • Wiadomości: 578
  • Miasto: Ziemia Dobrzyńska
  • Na forum od: 06.06.2018
    • Relacje z wycieczek i wypraw
Skaut, faktycznie było zimno, aż Ci serce bić przestało. ;)

Mój termometr zanotował najniżej 3.6 co prawda (chyba w podobnej okolicy, gdzieś tam w dziczy Borów Tucholskich), ale potem trzymał formę do mety prawie że (z wyjątkiem Chojnic, gdzie było chyba 7 stopni).

Dla mnie impreza byłą super: trasa, pomimo dziurawych odcinków (w tym szczególnie bolesnego w okolicach Sępólna) bomba, wymagająca, ale bez przesady, miejscówka klimatyczna, suweniry też bardzo sympatyczne (tylko to piwo musiałem potem wieźć na dworzec). Postaram się zresztą sklecić króciutką relację wkrótce.

I w ogóle, zapadnie mi ten Podróżnik w pamięci - objechałem na nim Wilka, Pawła Pieczkę - nie przypuszczam, aby w najbliższej przyszłości miałbym taki "sukces" powtórzyć. ;)

Edit: żeby nie przechwalić dnia przed zachodem słońca: jak się znów nie załapię na żadne oficjalne zdjęcie (nie wliczając zdjęć moich pleców, czy roweru), to poproszę o bonifikatę na następną imprezę. :D
« Ostatnia zmiana: 6 Cze 2022, 10:28 Bubu »

Offline Mężczyzna skaut

  • Wiadomości: 1214
  • Miasto: Józefów - Emilianów
  • Na forum od: 30.11.2014
Skaut, faktycznie było zimno, aż Ci serce bić przestało. ;)
(...)

To się chyba hibernacja nazywa?  ;D
Faktycznie to pulsometr zostawiłem "na bazie". Nie potrzebuję tych danych, tylko "okienka" nie podmieniłem.
Co do trasy: rewelacja!!! Bardzo mi się podobała. Na tych Kaszubach znać było rękę @Turysta przy planowaniu.  ;) Kwitowałem to krótko: "Zaś Jacek podjazd wymyślił". Ale te podjazdy takie właśnie "turystyczne"; mało wysiłkowe.
Odcinek za Kamieniem Krajeńskim rzeczywiście fatalny jeżeli idzie o tzw.  "asfalt". Nie zazdroszczę tym, którzy jechali go po ciemku.
Generalnie imprezę oceniam jako udaną.
Koło Ultra - dziękuje i gratuluje!
Znowu sukces!

Offline Mężczyzna Turysta

  • Wiadomości: 5719
  • Miasto: Gdańsk
  • Na forum od: 15.06.2011
Co do trasy: rewelacja!!! Bardzo mi się podobała. Na tych Kaszubach znać było rękę @Turysta przy planowaniu.   Kwitowałem to krótko: "Zaś Jacek podjazd wymyślił".

Fajnie, że się podobało.
Ale trasę wymyślił Olo, ja zaproponowałem tylko pewne korekty na Kaszubach.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 5366
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Koło Ultra - dziękuje i gratuluje!

Też dziękuję! Traska perfekt, jednak z perspektywy bólu tyłka również ponarzekam na ten dziurawy kawałek w końcówce.  8)

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 580
  • Miasto: Milowice
  • Na forum od: 18.05.2018
Również dziękuję. Baza, trasa, pogoda, atmosfera, ludzie - wszystko super.

A ten dziurawy kawałek w lesie 40km przed metą to chyba został specjalnie zaplanowany żebyśmy mieli na co narzekać, bo tak to by same zachwyty były ;)
"Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
A ten dziurawy kawałek w lesie 40km przed metą to chyba został specjalnie zaplanowany żebyśmy mieli na co narzekać, bo tak to by same zachwyty były ;)

To wynikało po prostu z jakości dróg w tym rejonie. Południowy odcinek trasy (i na starcie i na powrocie) to było województwo kujawskie-pomorskie, jedno z najsłabszych pod względem drogowym w Polsce. Po wjeździe do pomorskiego wyglądało to już sporo lepiej, dziurawe odcinki były rzadkie. Z próżnego i Salomon nie naleje  ;)

Mi się traska bardzo podobała, po RTP nie miałem ochoty na jakieś ściganie, przejechałem maraton na luzie, mocniej jadąc tylko na początku i w końcówce, często w towarzystwie, jednym słowem zgodnie z ideą w jakiej powstał Podróżnik  :P

Offline Mężczyzna Bubu

  • Wiadomości: 578
  • Miasto: Ziemia Dobrzyńska
  • Na forum od: 06.06.2018
    • Relacje z wycieczek i wypraw
To wynikało po prostu z jakości dróg w tym rejonie. Południowy odcinek trasy (i na starcie i na powrocie) to było województwo kujawskie-pomorskie, jedno z najsłabszych pod względem drogowym w Polsce.

E tam. "I nie jest prawdą, że dach przeciekał zwłaszcza, że prawie wcale nie padało." :)
Coś widzę, że to kujawsko-pomorskie Ci nie pasi. :) Ja tu sporo jeżdżę i moje spostrzeżenia są zgoła inne, naprawdę. Paradoksalnie zresztą, często lepsze są drogi gminne, niż na przykład wojewódzkie. Ich sieć i stan (tzn. tych gminnych) stale się poprawia, więc może Twoja opinia jest wynikiem doświadczeń sprzed kilku(-nastu) lat. Z mojej perspektywy, gorzej na przykład wygląda sytuacja na północno-zachodnich rubieżach woj. mazowieckiego - pow. płocki, sierpecki (sami się zresztą przekonacie na tegorocznym MPP wjeżdżając do tego województwa drogą Czumsk - Sztutowo :P) czy województwo warmińskie. Ale to oczywiście moja, subiektywna opinia.
Zresztą, te odcinki były stosunkowo krótkie i na terenie kuj-pomu były w zasadzie dwa: ten końcowy i jeszcze na początku, w okolicach Wierzchlasu (za to później wynagrodzony pięknym odcinkiem do Zielonki i potem do Tlenia - jedna z moich ulubionych tras szosowych w tamtym rejonie. To zawsze jest jakiś kompromis w układaniu trasy, żeby coś fajnego zaliczyć, trzeba jakoś to połączyć, wybierając niekoniecznie optymalny z punktu widzenia nawierzchni łącznik (podobnie, jak odcinek przez płyty przed Krzeszną na Kaszubach).
Tak więc nie narzekaj tak na to kujawsko-pomorskie. :)

... objechałem na nim Wilka ...
... po RTP nie miałem ochoty na jakieś ściganie, przejechałem maraton na luzie ...

Nawet nacieszyć się nie dasz ;)

Offline Mężczyzna memorek

  • Wiadomości: 2688
  • Miasto: Szczecin
  • Na forum od: 12.05.2007
Świetna trasa. Tak, kląłem na ten dziurawy moment w końcówce, ale to szczegół. Nie zawsze da się ułożyć trasę z samymi gładkimi asfaltami. Czasem te super odcinki trzeba połączyć kawałkiem dziur.

Nie wiem, gdzie Wy mieliście takie niskie temperatury. Mi ani razu nie spadło poniżej +6.

Marek

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 580
  • Miasto: Milowice
  • Na forum od: 18.05.2018

Nie wiem, gdzie Wy mieliście takie niskie temperatury. Mi ani razu nie spadło poniżej +6.

"Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Najszybszych i najzimniejszych. A propos warunków:

I to zdjęcie dużo mówi o realiach tegorocznego Podróżnika.
Tylko w tym przypadku bardzo wiele zależało, gdzie kto był, szybsi mieli zupełnie inne warunki niż koniec stawki. Oberwali przede wszystkim ludzie co dojechali z czasem 25-27h. Bo ich największe zimno dochodzące do 0 stopni złapało na długim 100km przerzucie pomiędzy Sulęczynem, a Chojnicami, gdzie nie było nic, żadnej możliwości odpoczynku w cieple. Ok. 2-3 w nocy temperatury na tym odcinku spadły bardzo nisko i trzymało to parę godzin, aż do 6 rano, do tego nad licznymi jeziorami było dużo mgły, jednym słowem waliło złem  ;)

Przez te bardzo wymagające warunki wycofali się świetnie jadąca Wioleta Filipienko z Pawłem Pieczką. I to w żadnym razie nie jest tak, ze była słaba itd, po prostu szczupłe dziewczyny obrywają w takich warunkach dużo mocniej niż faceci. A prognozy pogody pokazywały zupełnie inny zakres temperatur, miało być w nocy 7-8 stopni, a nie 0-2, trzymające kilka godzin, dlatego wiele osób nie wzięło grubszych ciuchów i mocno cierpiało. A jak się wpadnie w hipotermię, to zgon jest kwestią czasu. Ale Wiola to twarda sztuka, na mecie ani myślała o rezygnacji z ultra, bardzo słusznie potraktowała to jako dobre doświadczenie na przyszłość.

Świetna trasa. Tak, kląłem na ten dziurawy moment w końcówce, ale to szczegół. Nie zawsze da się ułożyć trasę z samymi gładkimi asfaltami. Czasem te super odcinki trzeba połączyć kawałkiem dziur.

Bo ten zjazd w końcówce to był egzamin ze stopnia naszej świętości. Aureola należy się każdemu kto wylatując przy tych 40km/h na dziury nie puścił soczystej wiąchy. Tam organizatorzy powinni ustawić człowieka z czułym mikrofonem - to byłoby dopiero kino!  :P

Offline Mężczyzna marcin_g

  • Wiadomości: 772
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 04.06.2018
Piękna trasa, tym razem przejechana cała (trzecia próba  :o). Najfajniejsze, że teraz już będę mógł głosować w wyborach na 2023 ;)

Jedyny nieprzyjemny incydent w Sępólnie Krajeńskim, gdzie najpierw dwóch gamoniów mnie obtrąbiło za jazdę DK25 na zakazie - po czy jak grzecznie zjechałem na "śmieszkę rowerową" to 30s później trzeci gamoń omal mnie nie przejechał wyjeżdżając z podporządkowanej...

do tego nad licznymi jeziorami było dużo mgły, jednym słowem waliło złem  ;)

Ale jaki pięknie słoneczko się przez te mgły przedzierało :)



Przez te bardzo wymagające warunki wycofali się świetnie jadąca Wioleta Filipienko z Pawłem Pieczką.

Natknąłem się na nich na BP w Chojnicach - zwiniętych w kątku między szybą a chłodziarką - jak wiadomo, lodówki na zewnątrz są ciepłe ;)  Nie wiem o której oni tam dotarli ale ja byłem na tej stacji jak już słońce było dość wysoko i troszkę się tam śmiałem - kiedy będąc w środku piłem ciepłą herbatkę ubrany we wszystko co miałem (koszulka, dość grube rękawki, bluza) - i cały czas czułem dreszcze - a jednocześnie weszła miejscowa młodzież w krótkich spodenkach i koszulkach :)

Generalnie najbardziej zmarzły mi paluszki bo nie pomyślałem o rękawiczkach z długimi palcami - w połowie nocy wpadłem na pomysł, żeby jedną zawinąć w buff - który co jakiś czas przekładałem z lewej na prawą i z powrotem :)

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum