No chyba, że rzucę to wszystko i wyjadę w ... Amerykę;)
Dwójka niemieckich turystów, która podróżowała do Stanów Zjednoczonych, została zatrzymana, skuta kajdankami i następnie deportowana. Padli ofiarą systemu, który dostosowuje się do polityki prezydenta Donalda Trumpa - tak o sprawie piszą niemieckie i amerykańskie media.Jak podaje "The New York Times", 29-letnia Jessica Brösche była przetrzymywana przez amerykańskie służby przez 46 dni, a 25-letni Lucas Sielaff przez 16 dni. Zostali zatrzymani - każde z nich osobno - na przejściu granicznym między San Diego a Tijuaną. Jak relacjonowali - odmówiono im wjazdu do USA i przetransportowano do zatłoczonego ośrodka zatrzymań.Oboje zostali ostatecznie zmuszeni do powrotu do Niemiec - jak mówią - bez jasnego komunikatu, dlaczego w ogóle zostali zatrzymani.Jessica Brösche chciała przekroczyć amerykańską granicę na podstawie Elektronicznego Systemu Autoryzacji Podróży (ESTA), z którego od kilku lat - odkąd zniesiono wizy do USA - mogą też korzystać Polacy. W ramach tego systemu bez wizy można polecieć do Stanów Zjednoczonych na maksymalnie 90 dni. Dotyczy to zarówno wyjazdów turystycznych, jak i biznesowych.Podróżujący w ten sposób turyści muszą jednak wiedzieć, że ESTA wciąż nie daje pewności, że wjedzie się na terytorium USA. I w tym przypadku każdorazowo decyzję podejmuje oficer służby imigracyjnej na lotnisku lub w innym miejscu podczas kontroli paszportów.
Fajny film z podsumowaniem na YT:
Szczerze mówiąc, to na filmie trasa nie wygląda zbyt porywająco. Jeśli lecieć za ocean na dwa miesiące, to bym polecał Amerykę Południową.
spędzisz całą wyprawę w więzieniu dla uchodźców, jak turyści z Niemiec, bo Trump zawiesił procedowanie wjazdu do USA w systemie elektronicznym
A na Great Divide kolarsko masz trasę dużo bardziej urozmaiconą, cały czas się coś dzieje, przecinasz parę stref klimatycznych, więc nie jest to tak, że tylko cały czas to samo widzisz, dla mnie osobiście krajobrazy z tego filmiku sporo lepsze niż te fotki tego Polaka z Andów. Natomiast szlak nie jest jakiś wymagający techniczne, głównie są to drogi pożarowe, niezłej jakości szutry, natomiast kolarsko już zdecydowanie jest wymagający ze względu na stosunek przewyższeń do dystansu. Trasa jest dużo przyjemniejsza logistycznie niż Ameryka Południowa, mozna to jechać w miarę na lekko (co ma spore znaczenie przy tej ilości przewyższeń). Do tego jest to zaprojektowane w jedną, spójną całość, przecina się całe Stany z północy na południe, a to jest motywacja dla wielu osób.
Niedźwiedzie podobno nie takie straszne. Z tego co jechałem przez Florydę, gdzie też są niedźwiedzie - to znaków jest sporo, dużo ostrzeżeń w parkach i rezerwatach - ale najczęstsze spotkania z niedźwiedziem inicjowane są przez samych ludzi i ich psy...Oczywiście na GDMBR należy być przygotowanym, mieć spray i postępować zgodnie z zasadami... w szczególności jak jedzie się, czy biwakuje samemu. Ryzyko jest wszędzie, w Polsce też.
Obejrzałem połowę filmiku, resztę przeklikałem. Trasa wygląda na koszmarnie nudną. Dziękuję, pojeżdżę w Alpach
Trasa wygląda na koszmarnie nudną. Dziękuję, pojeżdżę w Alpach