Autor Wątek: Lampka przednia  (Przeczytany 210658 razy)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 8984
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Lampka przednia
« 11 Lis 2021, 20:52 »
Pięknie świeci (obraz snopu światła w postaci ślicznej ramki, nie - joja), nie oślepia. Dopracowane, stabilne, trwałe, estetyczne. Kupujesz raz na długo, świata nie śmiecisz - żadna jednorazówka.

Tryby są git - jasno = db. (brak możliwości personalizacji ustawień stopnia oświetlenia jest in minus). Hermetyczność wadą nie jest (na szczęście jeszcze nie na wszystko jest chiński zamiennik) - system, choć zamknięty, działa git. Producent "że fiu-fiu", oferta, asortyment bogate. Dla normalsów świeci dostatecznie długo. (Zdaje się na ostatnim RTP ktoś z Niemiec z Lupine z akku jechał.) Są wskaźniki stopnia naładowania (lamnie b. ważne - lasem pędzę ... wtem ciemność, jeb!). Czas ładowania 2.40h. Nie ma popeliny (<- ładnie brzmi). = Bdb. rzecz.

Na bis:

"Koszmarnie drogie" pisząc, na myśli masz "dla moich zastosowań nieodpowiednie, nadto drogie". "Koszmarnie drogie" przydatne stają się zwyczajowo "drogimi" rzeczami na wyposażeniu.


Jeśli masz coś lepszego (relacja jakość/cena), przełam się.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 10799
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010
Odp: Lampka przednia
« 11 Lis 2021, 23:24 »
I mając kilka trybów pracy przez miasto lecisz na 500 lumenach bo autor nie pomyślał o choćby jednym trybie w którym lampka służy do tego żeby być widzianym a nie żeby widzieć...
Naprawdę łatosiu nie rozumiesz że to jest zupełnie nieuzasadniona technicznie słabość tej lampki?

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 1014
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 00:29 »
Ok, wczoraj dostałem Ixona, a dziś przejechałem się po ciemku.

1. Najpierw wrażenia po rozpakowaniu - ta lampka jest niesamowicie brzydka. Wszelkie elementy srebrne wykonane są z szarego, szorstkiego aluminium, który fakturą pasuje bardziej do jakiejś półki w magazynie, zamiast do topowej lampki. Elementy czarne to znowu porowaty, niemiły w dotyku plastik, który pod światło staje się jakoś delikatnie przezroczysty, a najmniejsze otarcie o cokolwiek zostawia na nim jasne smugi. Na tych elementach widoczne są liczne pozostałości po wytopieniu, jakieś wlewki, płatki idące przez całą długość, itp, itd. Klapka od złącza USB wygina się pod palcem i zamyka/otwiera nieprzyjemnie "miękko". Guma na guzikach i dotykowym suwaku od siły światła jest niejednolicie zabarwiona, ma jakieś szare plamy, a silikonowy ekranik chroniący wyświetlacz wylewa się poza obręb swojej ramki i pod światło wygląda jakby był nakładany palcem i kilka razy poprawiany. Szkiełko z przodu jest plastikowe (spodziewałem się jakiegoś dobrego szkła) i trzeba będzie na czas transportu trzymać tą lampkę w jakimś pokrowcu, żeby go nie zarysować. Sam reflektor jest jednak bez zarzutu - bardzo gładki i pod światło nie dojrzałem żadnych skaz, czy nierówności.

Pierwsze wrażenie zatem nienajlepsze - mój stary Gaciron ze swoją w pełny aluminiową, gładką obudową i uchwytem z doskonałego, twardego plastiku wygląda o wiele bardziej pro.


2. Uchwyt - niepotrzebnie udziwniony - lampkę montujemy wciskając końcówkę na korpusie do gniazda na kierownicy - po chwili słychać kliknięcie i lampka jest zamocowana. Wokół gniazda jest coś w rodzaju gwintowanej obrączki, która wkręca się w element mocujący na lampce w momencie mocowania (on sam też jest gwintowany). Aby lampkę zdjąć przekręcamy tą obrączkę, powodując, że gwint z jednego elementu 'wyciska' element drugi i lampka wychodzi z gniazda. Nie mam pojęcia po co B+M tak to skomplikowali - najzwyklejsza szyna z klipsem wystarczyła by w zupełności. Przyznam jednak, że wszystko siedzi bez luzów, mocowanie uchwytu do kierownicy zostało bardzo dobrze rozwiązane, a dołączona do zestawu gumowa opaska jest miękka i dobrze się chwyta zapobiegając przekręcaniu się całej konstrukcji na wybojach.

...a, to niby 'pro' trzymadełko, które kupiłem ekstra okazało się dokładnie tym samym, które było dodane za darmo, więc ten...teraz mam dwa.


Przytrzymując guzik włączania lampka...się włącza. Potem mozna ten guzik stuknąć kilka razy krócej  i za każdym wciśnięciem wyświetlacz pokazuje kolejno procent naładowania baterii, aktualny czas i przewidywany czas działania w danym trybie. Suwak do regulacji mocy jest trochę niewygodny - jest dość krótki i obejmuje 8 trybów i czasem trudno jest trafić w ten, który się chce - musiałem dziś sporo razy korygować, szukać mocy, która by mi odpowiadała. Zapewne kwestia wprawy. Naładowana wczoraj do pełna bateria z 99% zeszła mi na 90 po jakichś 20 minutach ciągłego używania i przełączania trybów (większość jechałem w okolicach 70%).

3. Jak to świeci..?



Dobrze. Lampka świeci dobrze. Nie doskonale, nie rozczarowująco, tylko zwyczajnie dobrze. Odcięcie jest bardzo ewidentne i ustawienie odpowiedniego poziomu to kwestia podjechania na jakiś parking i szybkiej regulacji góra-dół podczas świecenia na stojące auto - w momencie kiedy góra wiązki będzie się kończyć na połowie maski mozna uznać, że lampka jest dobrze ustawiona.

Użyteczny zasięg na najwyższym trybie 150 luxów to jakieś 40 metrów, raczej nie więcej. Dając światło na 50% da się jeździć po oświetlonych drogach. Na nieoświetlone złotym środkiem wydają się okolice 70%. Tryby niższe niż 50% nadają się tylko do bardzo powolnej jazdy.

Wiązka jest ładnie rozłożona na prawo i lewo, jednak sam snop nie jest specjalnie równomierny - są ciemniejsze i jaśniejsze punkty. Na wprost idzie najwięcej światła i tu jest ok. Przyzwyczajony do chinola, który siał 500 lumenami w każdym możliwym kierunku czuję się trochę nieswojo nie widząc co mam dalej przed sobą i zauważyłem, że dziś jechałem nieco wolniej niż zazwyczaj - granica światła jest na prawdę ostra i poza nią jest bardzo ciemno. Stojąc przed rowerem lampa nie oślepia - widać punkt, ale da się na niego patrzeć bez bólu. Trzeba dobrze przykucnąć, żeby być zmuszonym odwrócić głowę.


Ogólnie po wieloletnim używaniu światła bez odcięcia z "milionem lumenuf" czuję pewien niedosyt, ale wiadomo, że jadąc ciągle na długich widzi się drogę doskonale, tylko inni się wściekają. Zostawię chyba na kierownicy mocowanie do chińczyka i będę go używał do doświetlenia kiedy nic nie będzie jechało (albo jak któryś nie zmieni z drogowych) podczas gdy B+M będzie stale włączony jako światła mijania.
« Ostatnia zmiana: 12 Lis 2021, 00:43 Siara_iwj »

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 8984
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 09:06 »
I mając /.../

Napisałem, to jest in minus (brak możliwości definiowania trybów).
Na miasto jest dzienne.

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 12:15 »
Tryby są git - jasno = db. (brak możliwości personalizacji ustawień stopnia oświetlenia jest in minus). Hermetyczność wadą nie jest (na szczęście jeszcze nie na wszystko jest chiński zamiennik) - system, choć zamknięty, działa git.

Hermetyczność w przypadku tak ustawionych trybów jest bardzo dużą wadą. Bo musisz mieć co najmniej dwie takie baterie, koszmarnie drogie, a nie dające żadnej przewagi nad klasycznymi. Przecież te baterie są zrobione z ogniw 18650 z dodaną elektroniką pokazującą dokładniej poziom zużycia baterii. I jeśli lampka na najsłabszym trybie wytrzymuje 5-7h - to IMO nie nadaje się do poważnych zastosowań, musiałbyś do tego dokupić większą baterię za kolejne 150 Euro. Najmniejsza bateria w ich ofercie, czyli 7,2V i 3,5Ah kosztuje aż 100 euro, podczas gdy identyczną pojemność możesz mieć za 80zł kupując dwa ogniwa 18650.
Jeśli masz coś lepszego (relacja jakość/cena), przełam się.

Zwyczajny Convoy jest lampką lepszą jeśli chodzi o relację jakość/cena. Bo u Lupine otrzymujesz dobrą jakość, ale za bardzo wysoką cenę. A Convoye wbrew pozorom są lampkami niezawodnymi, w stosunku do ceny dają świetną siłę światła, rzadko się psują, wytrzymują duże deszcze, sprawdzone przez setki rowerzystów w trudnych warunkach. I dużo bardziej uniwesrsalnymi, bo można je zasilać bezpośrednio ogniwami 18650, które są niebo tańsze od baterii Lupine, a niczym im jakością nie ustępują.

Natomiast Lupine to jest produkt na dalekiej pozycji w kategoriach jakość/cena. To jest produkt dla ludzi, dla których cena jest sprawą trzeciorzędną. I właśnie z powodu swojej ceny wjest lampką w Polsce niesłychanie rzadko spotykaną.

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 8984
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 16:28 »

Poleć mi, proszę, Convoya o dobrym odcięciu (StVZO), fajnej ramce światła. Ni ambasadorem, ni przedstawicielem Lupine przecież jestem. Chętnie poznam konkretny model o konkretnym kolimatorze (?), trzymadle. - Se w końcu kupię, i ja zacznę chwalić. Poważnie.

Nie każdy jeździ całonocami. Nie dla tych ten produkt. Wiele osób ciemakiem dojeżdża, wraca - to jest target. Dla znaczącej większości z tych jeden akku styka. Szt. 2 wynikają z kalkulacji km 5oo+.

Jeśli cenę tej lampki odniesiesz do Edelux II, B&M wyższych, Supernova pod dynamo, ta od tych droższa będzie nieznacznie. Pozostaje zasilanie. Tu chodzić może, se myślę, o elektronikę. I zarobek.

Dygresja: Ciekawe, te, inne lampki nie są dostępne (czegoś nie stało/Chińczycy nie dowieźli).


Apel o zgłaszanie rowerowych zestawów oświetlenia lepszych (StVZO) pozostaje aktualny. 

tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 16:46 »
Poleć mi, proszę, Convoya o dobrym odcięciu (StVZO), fajnej ramce światła. Ni ambasadorem, ni przedstawicielem Lupine przecież jestem. Chętnie poznam konkretny model o konkretnym kolimatorze (?), trzymadle. - Se w końcu kupię, i ja zacznę chwalić. Poważnie.

Wiesz dobrze, że Convoy nie ma odcięcia, to jest klasyczna lampka typu latarkowego świecąca na wprost. Ale jak czytasz wątki lampkowe to równie dobrze wiesz, że dość prosto ustawić taką lampkę by nie oślepiała, wystarczy dać ją odpowiednio w dół, lub u góry zainstalować na niej prosty kawałek tektury czy plastiku robiący za takie odcięcie.

Oślepiają tylko rowerzyści, którzy nie potrafią tego sensownie ustawić, albo jeżdżą na silnych migających trybach.

Offline Mężczyzna Siara_iwj

  • Wiadomości: 1014
  • Miasto: Sheffield
  • Na forum od: 19.11.2016
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 18:01 »
Zły-sze juz pisał z praktyki, że daszki-sraszki nie pomagają, bo osobiście przerabiał wszystkie takie "ulepszenia". To jak w końcu jest..?

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1838
  • Miasto: Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 18:17 »
Daszki nie sprawdzają się za bardzo, bo między innymi po prostu ograniczają ilość światła "rzucanego" na jezdnię. Jeśli da się Convoya w dół to masz przed sobą mocną plamę światła, która może męczyć wzrok, przy tym zasięg snopa światła się zmniejsza, co nie jest dobre przy wyższych prędkościach.
Antidotum na to może być lampka Lumintop B01, o której kiedyś wspominałem. Jest to chiński wyrób, ale ma odcięcie i może być zasilany kilkoma rodzajami ogniw.
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 5366
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 18:23 »
Zły-sze juz pisał z praktyki, że daszki-sraszki nie pomagają, bo osobiście przerabiał wszystkie takie "ulepszenia". To jak w końcu jest..?

Dokładnie, blaszki, daszki, tekturki, nawet daszek z drukarki 3d ... do śmieci. Najlepsze odcięcie i najdalsze światło osiągnąłem przy Convoy S2 (bez tego plusa) z gładkim lustrem (nie pamiętam diody) bez żadnych daszków ustawiony trochę w dół. Daszek obcinał więcej światła niż skierowanie latarki bardziej w dół.

Stvzo oczywiście to nie jest.

Ale faktem jest, że w tych dobrych niemieckich lampkach tryby są głupio zrobione. Choćby taka iq-x której obecnie używam. Jak się ją odpali na dynamie, to opór koła jest wyczuwalny(oczywiście nie podczas jazdy ale w domu w warunkach labolatoryjnych) i Święte Waty niestety idą do lampki, a nie na walkę z oporem powietrza. I tak pod wieczór, kiedy to lampkę przez grzeczność wypadałoby już włączyć, ale niekoniecznie jest już taka potrzeba czy obowiązek, to nie ma opcji, żeby włączyć ją troszkę. Trzeba od razu pełną moc dowalić albo wcale.
Trochę to wkurzające przez tą 1-2h myśleć o uciekających Świętych Watach  ;D
Nie jestem pewien, czy to jednak nie wynika z stvzo, że taki minimalny tryb tam jest. Nie znam się.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 18:26 »
Jeśli da się Convoya w dół to masz przed sobą mocną plamę światła, która może męczyć wzrok, przy tym zasięg snopa światła się zmniejsza, co nie jest dobre przy wyższych prędkościach.

Ale ta lampka oślepić samochód to może tylko na wąskiej drodze, przy normalnej drodze samochód jedzie parę metrów w bok od źródła światła; tak więc to problem występujący głównie na drogach rowerowych, na szosach można tego normalnie używać. Jakoś kierowcy nie migają, że ich oślepiam używając zbliżonej lampki.

Dla kierowcy to dużo większym problemem niż lampki rowerowe to są źle wyregulowane światła innych samochodów co się zdarza nagminnie.

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1838
  • Miasto: Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 19:10 »
Chodziło mi o wzrok rowerzysty. Wpatrywanie się w jasną plamę przede mną męczyło moje oczy.
 Sam mam lampkę bez odcięcia, ale dzięki "pilotowi" mogę szybko zmniejszyć moc lampki widząc nadjeżdżający pojazd.
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna łatośłętka

  • Skup i ubój. Rozbiór.
  • Wiadomości: 8984
  • Miasto: nie, wioska
  • Na forum od: 21.03.2013
Odp: Lampka przednia
« 12 Lis 2021, 19:54 »
Wiesz dobrze, że Convoy /.../

Konkretną konkretnie poleć więc bez odcięcia, trzymadło.


O db. światło o db. ramce znacznie trudniej, niż o db. zasilanie.
1ooo, czy 2ooo lumenów machnie omal każdy. Lampek o superanckim obrazie/optyce, odp. jasności/kolorze, odcięciu na palcach ręki. Stąd cena. By te zasilić, czy dynamem, czy akku, swoje trzeba wydać - taki warunek na wejściu.
tutaj jestem łatoś, odtąd łętka ... łatośłętka!

Offline Mężczyzna Bubu

  • Wiadomości: 578
  • Miasto: Ziemia Dobrzyńska
  • Na forum od: 06.06.2018
    • Relacje z wycieczek i wypraw
Odp: Lampka przednia
« 17 Lis 2021, 20:01 »
Podłączę się pod temat. Jest jesień dni coraz krótsze, coraz częściej będę jeździł po ciemku, więc myślę o optymalizacji posiadanego oświetlenia. Obecnie mam modowanego Convoya S2+ z kolimatorem, ale zastanawiam się, czy jest to rozwiązanie optymalne w przypadku jazdy typowo szosowej (do terenu i turystyki wydaje się bliskie optymalnemu). Bo jednak wolałbym z coś bardziej ukieronkowanym snopem światła i dobrym odcięciem. Chciałbym pozostać przy czymś zasilanym 18650 lub podobnym (21700). Najchętniej też o standardowym przekroju, żeby pasowały do typowych uchwytów. Oczywiście, w rozsądnej (czyli do 250 zł, maksymalnie 300, ale to musiałby być jakiś super model). Chciałbym, żeby na "średnich" trybach, takich do jazdy szosą z prędkością 30km/h i trochę większymi, latarka wytrzymywała dobre parę godzin (np. we wrześniu całą noc). Przykładowo, na tegorocznym MPP na całość 64h zużyłem chyba koło 2.5 ogniwa 18650 (jadąc z dwoma Convoyami "naprzemiennie"), wieciłem zasadniczo w nocy, rano i po południami/wieczorami na słabszych trybach. To traktuję jako punkt odniesienia.

O czym zatem myślę?
  • Lumintop B01: spełnia normę STVZO, jest na 21700, ale ma adapter do 18650. Cena fajna (na ali poniżej 200, w PL można dostać za niewiele więcej. Można ją ładować przez USB bezpośrednio (i to chyba USB-C), bez wymieniania akumulatora.
  • Nitecore BR25: Propozycja droższa, bo ok. $80, przy obecnym kursie wykracza poza założony budżet. Również na 21700, ale chyba ma też adeapter 18650. Nie wiem, jak się sprawdza na dłuższą metę ten daszek - czy lustro w nim nie zabrudzi się i nie będzie strat w cennych lumenach? Tutaj dość entuzjastyczne opinie: https://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?t=25151
  • Mactronic Noise XTR 04: Propozycja krajowego producenta, korzystam z tylnej lampki Walle tegoż i jestem generalnie zadowolony - chociaż być może też chciałbym co nieco zmienić, ale to w odpowiednim wątku ;). Droższe, niż Lumintop, tańsze, niż Nitecore :) Tylko, nie jestem pewien, jak tu z tym odcięciem, czy raczej nie jest to rozwiązanie podobne do mojego S2 z kolimatorem?
Czy ktoś korzystał z w/w modeli i, w szczególności, ma jeszcze porównanie do Convoy'a z kolimatorem? Dochodzi też kwestia niezawodności - Convoy zawiódł mnie chyba raz, na ponad 3 lata użytkowania. Może jednak nie ma aż takiej różnicy w porównaniu z S2? A może jakiś inny święty Graal oświetlenia?

Offline Mężczyzna wojtek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 5208
  • Miasto:
  • Na forum od: 02.03.2010
    • Pokój z Tobą
Odp: Lampka przednia
« 17 Lis 2021, 20:59 »
(i to chyba USB-C),
Nie, tam jest Micro USB. Plus taki, że świeci w trakcie ładowania. W ubiegłym roku, w święto singli, udało mi się ją kupić na ali za 104 złote. Od Marysi dostałem Rockbrosa z odcięciem i ta świeci chłodniej, szerzej, ale ma niewymienną baterię. W weekend mogę porobić fotki ze świeceniem kilku lampek (Sigma Lighster, B&M Ixon IQ Premium, Lumintop i rzeczony Rockbros).

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum