Z czołówką jest ten problem, że trudno ją na kasku zamontować
przy każdym ruchu głową przestajemy widzieć, co jest przed nami na drodze
Muszę pokombinować nad patenetem żeby zamocować czołówkę na kierownicy, bo to chyba najbardziej uniwersalne rozwiązanie.
A dzwonek mam,więc jest szansa,że nie zginę w tych Alpach