Zdarzyło mi się naładować ogniwo i jechać na nim po dłuższym czasie nieużywania i wszystko było ok, nic niepokojącego nie zauważyłem.
Na jazdę całonocną wystarczy kilka ogniw, i jakoś nie mam obaw, że któreś nie zadziała (przynajmniej mi się to nigdy nie zdarzyło).
Co do wypraw to oczywiście jest inna sprawa, jak napisałem wcześniej, minusem tej lampki jest to, że trzeba ładowanie 2 akumulatorów trwa 4h, i to może być problemem na wyprawie, ale coś za coś. Ale jednak na dłuższych wyprawach w nocy się raczej nie jeździ, a na rozstawienie namiotu, czy wyjście po zmroku poza namiot zwykła czołówka wystarczy.
Jest też kwestia preferencji, wolę ładować akumulatory, niż ciągłe kupowanie baterii.
Taką funkcję realizuje lampka za 30zł 
No ok, ale to jest max takiej lampki, a w tej przeze mnie opisywanej to minimum.
No i proszę, zaprezentuj wreszcie tę lampkę która spełnia Twoje oczekiwania (tzn. 50m światła przed rowerem i dobrze oświetlone pobocza, 6h działania bez wymiany baterii).