Autor Wątek: przykrycie roweru na noc.  (Przeczytany 5711 razy)

Offline Kobieta Marta

  • Wiadomości: 2744
  • Miasto: Edynburg/Lodz
  • Na forum od: 18.09.2008
    • Historie z rowerem w tle
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 27 Kwi 2012, 00:54 »
Płytki sen? ja jak już zasnę to śpięk jak zabita ;D
The bicycle is just as good company as most husbands and when it gets old and shabby a woman can dispose of it and get a new one without shocking entire community.

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 718
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 27 Kwi 2012, 11:29 »
Też nie mam z tym problemu, ale jak sie slyszy tłukące o siebie menażkę to można zawału dostać :D
Zapraszam ===>

Offline Mężczyzna globalbus

  • Wiadomości: 7334
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 03.05.2011
    • blog podróżniczy
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 4 Maj 2012, 22:11 »
w kwestii alarmu, kładź rower za namiotem i przypnij go linką (albo ekspandorem) do stelażu. Jakby ktoś chciał zwinąć to odpięcie 2 ekspandorów po ciemku bez hałasu też nie jest proste. W kwestii wody zakładam siatkę na siodełko, bo ma skórzane obicie, plastikiem bym się nie przejmował.

My home is where my bike is.

Offline Kobieta Madziek

  • Wiadomości: 6
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 02.06.2012
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 24 Cze 2012, 02:14 »
Ja na wyprawach mam namiot z dużym przedsionkiem (tunelowy z 3 pałąkami), do którego spokojnie mieszczą się 2 rowery. (Namiot- dallas 3 Bergsona, waga 5,1 kg). Rowery są suche, jest im ciepło i mamy je na oku jak śpimy ;P

Offline Mężczyzna zizu

  • Wiadomości: 236
  • Miasto: Białystok
  • Na forum od: 11.01.2012
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 24 Cze 2012, 13:18 »
Rower na sznurek i do nogi, nie powinni wtedy ukraść potajemnie ;)

Offline Mężczyzna Dominik

  • Wiadomości: 24
  • Miasto: P-ń
  • Na forum od: 16.01.2012

Offline Mężczyzna boney

  • Pomidor
  • Wiadomości: 718
  • Miasto: Ruda Śląska
  • Na forum od: 29.07.2011
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 30 Cze 2012, 23:05 »
taki czym sprzykrywałem. Po paru dniach niesuszenia  zaczela podsmierdywac w specyfyczny sposob.
Zapraszam ===>

Offline pajak

  • Wiadomości: 1846
  • Miasto: Gdynia
  • Na forum od: 22.06.2010
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 2 Lip 2012, 09:06 »
Ostatnio zaczynam być fanem darmowego przewożenia rowerów. Co prawda roweru na noc nie okrywam, ale wydaje mi się, że super jest taka "pleciona" plandeka do przykrywania mebli ogrodowych: wystarczająco wytrzymała, oddycha (czyli po paru użyciach nie śmierdzi), a i pozwoli zaoszczędzić parę groszy w PKP (albo w ogóle pojechać tymże).
Co nie, Panie Yoshko? :)
Trole są samotnikami i unikają słońca.

Offline Mężczyzna yoshko

  • Administrator
  • Kto smaruje ten jedzie.
  • Wiadomości: 15533
  • Miasto: Strzelce Opolskie - Biała Podlaska
  • Na forum od: 11.06.2009
    • Blog Yoshkowy
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 2 Lip 2012, 09:18 »
Masz racje ale pierwsza próba zaoszczędzenia nie wypaliła, bo przez kolejkę do kasy nie mogłem kupić biletu podróżnika i pojechałam normalnym :P

PS: Folia cały czas czeka na "dobre" czasy. :D
PS: Do unieruchomienia części warto kupić długie zipy.

Offline Mężczyzna marekjan767

  • Wiadomości: 13
  • Miasto: Wieliczka
  • Na forum od: 24.06.2012
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 2 Lip 2012, 16:42 »
Ja używam peleryny plastikowej. Stosunkowo trwała, tania, miejsca zajmuje tyle co nic, a gdy mocno pada i nie ma się gdzie schować to chroni mnie.

Offline Mężczyzna hejtyniety

  • Doktor Ojtamojtam
  • Wiadomości: 256
  • Miasto: Katowice, Ustroń
  • Na forum od: 16.07.2012
    • Mój blog wyprawowo/rowerowy
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 16 Lip 2012, 07:35 »
Polecam plandeki budowlane - cholernie mocne, nie przepuszcza wody, mają wbudowane oczka ułatwiające "instalacje", nie za ciężkie.

Ogólnie plandeka budowlana jest bardzo przydatnym elementem ekwipunku i moim zdaniem warto mieć ze sobą idąc nawet na piesze wycieczki. Sposobów rozłożenia jest naprawdę sporo, przez co przydaje się nader często.

Jako, że na noc większość gratów zostawiam wiszących na rowerach, a rowery oparte o jakieś drzewo, po prostu owijam je plandeką:


Czasami jest taka sytuacja, że przemoczeniu dojeżdżamy do obozu, ale się rozpogadza. Wtedy można z plandeki zrobić daszek, pod którym ciuchy będą miały szansę trochę przeschnąć (zresztą daszek przydaje się też podczas krzątaniny obozowej w czasie opadów)


Kolejnym bardzo ważnym zastosowaniem płachty jest możliwość przykrycia wszystkiego (siebie i rowerów z bagażem) podczas nagłej nawałnicy. Tutaj zdjęcia nie będzie, bo żeby je zrobić musiałbym moknąć ;-)

Na wyprawy rowerowe polecam plandekę 3x4 metry - spokojnie starcza do zrobienia dużego obozu, zwinięcia rowerów a na upartego nawet zrobienia łódki :P

Na koniec kilka najczęściej używanych konfiguracji rozbicia:



Offline Mężczyzna Miciek

  • SAC
  • Wiadomości: 1298
  • Miasto: Hawana, Kuba
  • Na forum od: 08.05.2009
    • Moje wyprawy
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 16 Lip 2012, 14:34 »
A ile takie cóś waży?

Offline Mężczyzna worek_foliowy

  • Wiadomości: 10327
  • Miasto: Kraków
  • Na forum od: 11.02.2012
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 16 Lip 2012, 14:52 »
70 - 90 g/m2
Janus: "Generalnie nie ogarniam 3D i notorycznie wpadam na ściany, chodzę w kółko [...]"

Offline m+k

  • Wiadomości: 847
  • Miasto: Zielona Góra
  • Na forum od: 06.09.2011
    • www.wyprawyrowerowe.zgora.pl
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 16 Lip 2012, 15:53 »
Podobnie jak hejtyniety od kilku lat wozimy taką plandekę ze sobą na wyprawy (tylko o wym.2x3m). Świetnie się sprawdza, zarówno jako przykrycie rowerów, jako "koc" (można na mokrej trawie zawsze położyć), po złożeniu jako siedzisko a do samolotu jako opakowanie roweru.. Zdarzyło się nam również wykorzystać plandekę jako wspólne okrycie (mnie i męża) podczas ulewnej nocy, którą spędzaliśmy na ławce. Folia ochroniła nas zarówno przed deszczem jak i przed chłodem. Lekkie, tanie, praktyczne.
Pozdrawiamy :)

Offline Mężczyzna gagarin

  • Wiadomości: 1011
  • Miasto: Wrocław
  • Na forum od: 10.12.2010
Odp: przykrycie roweru na noc.
« 16 Lip 2012, 16:25 »
Miałem taką plandekę w czasie pierwszej wyprawy do Hiszpanii, bo zapakowałem w nią rower do samolotu (dzięki czemu miałem okazję zwiedzić zaplecze lotniska bo panowie ze Służby Celnej nie mogli zobaczyć co jest pod plandeką. to był głupi pomysł :) )
Osobiście nie widzę celu w przykrywaniu roweru, ale jeśli bym widział to też wybrał bym tą plandekę. Lekka, mała po złożeniu, wytrzymała, ma wiele zastosowań.
Jeżdżę aby jeść.


Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum