To ostatnio jest prawdziwa plaga na drogach rowerowych, coraz więcej się takich kwiatków pojawia. To jest chore, że nawet drogi rowerowe są w naszym kraju projektowane pod samochody. Bo to wielka trauma dla samochodziarza, jak przy wjeździe i wyjeździe z posesji te dwa razy dziennie pokona garb na drodze. Ale jak rowerzysta jadąc musi pokonać takich garbów 50 w minutę albo dwie - to wszystko OK.