Autor Wątek: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe  (Przeczytany 364910 razy)

Offline PABLO

  • Wiadomości: 3906
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 25.03.2011
    • http://www.klub-karpacki.org
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 14 Paź 2022, 12:34 »
Mam wrażenie, że poza dużymi miastami, drogi rowerowe są budowane w celu (1) wypchnięcia rowerzystów z jezdni, a przy okazji (2) wykazania się, jako dbający o ekologię i bezpieczeństwo no i co najważniejsze, przy okazji (3) wydania jak najwięcej kasy na nieprzydatną infrastrukturę, która sobie potem niszczeje.

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 641
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 14 Paź 2022, 12:46 »
Tak się zastanawiam, czy jest jakaś konieczność/przepis żeby ścieżka była na równi z chodnikiem, a nie jezdnią - raczej nie bo przecież kontrapasów by nie mogło być? Bo tu wystarczyło przecież, aby dać ją na równi z ulicą i walnąć ciągłą linię, czy nawet jakieś rozdzielające minipachołki, a tylko chodnik pofalować do woli.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 14 Paź 2022, 12:59 »
Mam wrażenie, że poza dużymi miastami, drogi rowerowe są budowane w celu (1) wypchnięcia rowerzystów z jezdni, a przy okazji (2) wykazania się, jako dbający o ekologię i bezpieczeństwo no i co najważniejsze, przy okazji (3) wydania jak najwięcej kasy na nieprzydatną infrastrukturę, która sobie potem niszczeje.

Dokładnie tak jest, poza kilkoma wyjątkami dotyczącymi wielkich miast i niektórych sensownych tras rowerowych typu Velo Dunajec, gdzie ludzie znający się na temacie mają coś do powiedzenia. Ale generalnie to tak właśnie jak napisałeś wyglądają realia budowy dróg dla rowerów w Polsce, rowerzystami i ich potrzebami to niewielu projektantów się przejmuje.

A tu to jest w ogóle chora sytuacja - bo owe obniżenia zrobiono na potrzeby wyjazdów na posesje, których jeszcze nie ma i sporo lat jeszcze minie zanim będą, aż się prosi o wrzucenie klasyki  :P


Takiego kuriozum to jeszcze nie widziałem, jechałem nieraz po takiej fali, ale przy istniejących budynkach obok. Ale to jest efekt tego, że takie drogi projektują ludzie co nie mają o tym zielonego pojęcia.

Offline Mężczyzna skaut

  • Wiadomości: 1214
  • Miasto: Józefów - Emilianów
  • Na forum od: 30.11.2014
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 14 Paź 2022, 14:45 »
Takiego hejtu na rowerzystów jak w komentarzach pod artykułem z TVN dawno nie widziałem. Mental głębokiego PRL-u. Najchętniej by nas pozabijali albo wygonili do lasu.
Niezależnie od tego, to pomysł budowania DDR wzdłuż serwisówki uważam za kuriozum. Korzystam czasami z serwisówek wzdłuż S2 i S17 (mam blisko) i całe szczęście nikt ich nie wzbogacił DDR-ami, bo wtedy jadąc po jezdni popełniałbym wykroczenie drogowe. Po jezdni, po której pojazd silnikowy przejeżdża raz na godzinę. I to w szczycie ruchu.

Offline Mężczyzna zly-sze

  • Wiadomości: 5366
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 19.09.2019
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 14 Paź 2022, 15:31 »
Z mojego punktu widzenia to nawet jakby tam był asfalt równy jak stół na tym DDRze to i tak by był do bani. Oczywiście mowa o jeździe szosowej.

Po jezdni jeżdżą auta i generalnie cały syf z niej zdmuchują. Nawet jak ktoś podłucze szkło, albo i większe kamienie. Asfalt jest po prostu zamieciony. Nawet jeśli jest szerokie pobocze asfaltowe, to jak nie ma tam jakiś specjalnych dziur, to kierowcy też robią "marginesik" i go w ten sposób czyszczą. Krótko mówiąc jezdnia jest zawsze wysprzątana.
Takie DDRy przy drogach nawet jak są zrobione poprawnie i z pełną starannością, to cały syf z drogi jest zdmuchiwany właśnie na nie. Szkło, kamyki, liście, szyszki, gałązki. Nie trudno się na rowerze szosowym na czymś takim po prostu wypierniczyć i tu podkreślam, mam na myśli idealnie wykonany DDR, a nie jakiś tam badziewny i pofalowany.

Jedyne sensowne rozwiązanie tego problemu, to zniesienie obowiązku poruszania się po DDRze i wykluczanie rowerzystów jedynie znakiem B-9, być może pod pewnymi dodatkowymi warunkami(prędkość, obowiązujące ograniczenie, teren zabudowany).

Obecnie za kształt przepisów drogowych wydaje mi się, że odpowiada Marek Dworak. Patrząc na jego filmiki na youtubie, to gość jest wcale nie głupi i na większość spraw związanych z bezpieczeństwem ruchu ma bardzo sensowne spojrzenie. Jednak facet nie przepada za rowerzystami. O tyle o ile czytałem, że planuje wprowadzić podobne zasady dla rowerzystów którzy wjeżdżają na przejazd (co wydaje mi się jedynym sensownym rozwiązaniem), to już w sprawie na przykład na jazdę rowerzystów obok siebie to ma kiepskie pomysły. Myślę, że dlatego, że patrzy na to z perspektywy kierowcy.

Jednak tak jak pisałem zasadniczo jest facet niegłupi, a co za tym idzie być może reformowalny i zamiast narzekać, to może by do niego uderzyć jakimś większym peletonem i mu po prostu wyjaśnić?

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6716
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 14 Paź 2022, 17:06 »
Nie znacie się, żeby jeździć po takiej ściezce, trzeba mieć odpowiedni sprzęt i technikę :)

(Kliknij, by pokazać/ukryć)

Offline Mężczyzna Cokeman

  • Wiadomości: 608
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 24.05.2013
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 15 Paź 2022, 11:42 »
Pojechałem sprawdzić

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 13:41 »
Taka piękna wpadka kolarskiego oszusta ;)
Jakub Zurek startujący na szosowych Górskich Mistrzostwach Polski wrzucił swój przejazd trasy wyścigu na Stravę:


A tam jak wół widać, że pod górę na 2-3 podjazdach cisnął 45km/h i to przy zerowej mocy :P
Jednym słowem klasyczna jazda "na bidonik", czyli trzymanie się samochodu serwisowego - jedno z najczęściej spotykanych oszustw w peletonie.

Ale poziom głupoty zawodnika porażający, nie dość że kantował - to jeszcze wrzucił dowody na Stravę, gdzie zaraz ludzie to wychwycili. Najpierw wykasował z aktywności dane mocy, ale została kadencja, gdzie było widać że te prędkości uzyskał bez kręcenia, więc skasował całą aktywność. Ale z tego co wiem cała sprawa skończyła się niczym, ale czego można się spodziewać po PZKol

Offline Mężczyzna Hipek

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 4866
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 18.08.2011
    • Hipcia i Hipek
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 13:48 »

Pozwolę sobie wrzucić kilka moich spostrzeżeń. Radar (Garmina, jego starszą wersję) miał na MPP Krzysiek. Po obserwacji jak to działa w praktyce postanowiłem sobie go kupić. Jestem świeżo po jego testach na urlopie we Włoszech.

Ogólnie - jestem bardzo zadowolony. Oczywiście jest to kolejna rzecz, która zużywa baterię, zajmuje slot w ładowarce, itepe, itede, ale to jest "koszt", z którym trzeba się pogodzić. "Kiedyś" tak nie było, ale teraz już nie jest "kiedyś" (na przykład gdy, w moim przypadku, jedyne, co musiałem zasilać, to był aparat fotograficzny na paluszki).

* Zdarzało się, że pokazywał mi nadjeżdżający z tyłu pojazd zanim zdążyłem go usłyszeć lub zobaczyć.
* Daje cenną informację o momencie, gdy samochód, który słyszałem od dawna, pojawił się w końcu za mną (na serpentynach wielokrotnie słychać auto już na kilka zakrętów z tyłu).
* Na zjazdach... na zjazdach, szczególnie długich i szybkich - wygodnie jest patrzeć głównie przed siebie i pod koła. Alarm dźwiękowy pozwala mi się dowiedzieć, że ktoś właśnie nadjeżdża z tyłu (niekoniecznie musi to być samochód!), a kropeczka pozwala np. zorientować się, czy prędkość z którą zjeżdżam jest dla tego za mną akceptowalna, czy też to jest moment, w którym zabiera się za wyprzedzanie (wówczas mogę dopasować swój tor jazdy do jego zamiarów). Niezależnie od tego co dzieje się na zjeździe: mogę zdecydowanie częściej patrzeć przed niż za siebie.
* Kwestia ustalenia kiedy ktoś z tyłu mnie wyprzedza w ogóle zasługuje na osobny punkt, bo ułatwia wybieranie toru jazdy nawet nie na zjazdach (patrz: omijanie dziur lub kolein).
* Jako że światło (takie zwykłe, na baterie) z tyłu mam zamontowane tak, żeby nie kolidowało z podsiodłówką, to włączanie go wymaga albo pustej drogi i akrobatycznej pozycji na rowerze, albo zatrzymania się. W tym przypadku (np. w tunelach) mogę je włączyć z poziomu komputera na kierownicy, jednym kliknięcie w widgecie. Niewielki plus, ale ułatwia życie.

Opowieści o tym jak to nie potrzeba na rowerze niczego, bo ma się zmysły i lusterko to trochę jak opowieści o tym jak to kiedyś kurła nie było tych stref zgniotu i poduszków w samochodach i ludzie jakoś żyli i jeździli. Owszem, żyli. Owszem, jeździli. Ale po to technologia idzie do przodu, żebyśmy trochę rzadziej umierali i mieli sporo mniej stresu.
martwawiewiórka [14:51]: sól kolarstwa, co to takiego?
Elizium [14:52]: spacer z rowerem po górach

Mijah: (...)przy okazji dowiedziałem się czegoś co zmieni moje życie. Oznaczenie podjazdu HC to nie hardcore, tylko hors catégorie.

Offline miki150

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6716
  • Miasto: Jeteborno
  • Na forum od: 05.07.2010
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 13:52 »
Jakoś dziwnie ten wykres wygląda, w ogóle nie zwalnia na podjazdach ani nie przyspiesza na zjazdach. Może źle mu coś zarejestrowało? Poza tym nie wiem jak te mistrzostwa wyglądają, nikt by nie zauważył, że gościu pokonywał podjazd trzymając się samochodu?

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1838
  • Miasto: Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 14:00 »
Taka piękna wpadka kolarskiego oszusta ;)
Jakub Zurek startujący na szosowych Górskich Mistrzostwach Polski wrzucił swój przejazd trasy wyścigu na Stravę:


A tam jak wół widać, że pod górę na 2-3 podjazdach cisnął 45km/h i to przy zerowej mocy :P
Jednym słowem klasyczna jazda "na bidonik", czyli trzymanie się samochodu serwisowego - jedno z najczęściej spotykanych oszustw w peletonie.

Ale poziom głupoty zawodnika porażający, nie dość że kantował - to jeszcze wrzucił dowody na Stravę, gdzie zaraz ludzie to wychwycili. Najpierw wykasował z aktywności dane mocy, ale została kadencja, gdzie było widać że te prędkości uzyskał bez kręcenia, więc skasował całą aktywność. Ale z tego co wiem cała sprawa skończyła się niczym, ale czego można się spodziewać po PZKol
Ten wykres nie dotyczy całego wyścigu tylko niewielkiego odcinka, nieco ponad kilometr. Ktoś nie znający Stravy może się na taką interpretację obrazka nabrać, a przecież widać jak byk, że wykres tyczy się tylko odcinka, który jest zaznaczony na wykresie wysokości.
To, że czasem pomiar mocy traci połączenie z licznikiem to normlana rzecz i jeśli przy tym jest pomiar montowany na ramieniu korby to ma też wbudowany czujnik kadencji, stąd i jej nie będzie na wykresie.
dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Mężczyzna Elizium

  • Użytkownik forum
  • Wiadomości: 6074
  • Miasto: Bnin
  • Na forum od: 17.03.2013
    • Klasyka w niedzielny poranek
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 14:12 »
Nie zauważyłem tej dyskusji o radarze wcześniej, może warto, by ktoś wyodrębnił to do osobnego wątku?

Na MPP miałem starszą wersję radaru, ale i tak bateria dzielnie trzymała 8-9h jazdy głównie nocnej. Czemu nocnej? Bo nie chciało mi się kombinować z ładowaniem za dnia, normalnie jeżdżę z lusterkiem i zwykle ono mi wystarcza. Jednak wieczorem / w nocy, mimo, iż światła aut teoretycznie dają znać nam, że samochód jest za nami, to jednak nie wszystko.

Spoglądanie w nocy w lusterko nie za bardzo pozwala ocenić odległość i prędkość auta (a gdy jedzie w się w kilka osób w peletonie to już w ogóle). Radar zaś, ostrzegając o autach pozwalał skupiać się na drodze. Sygnalizował dźwiękowo, więc i Hipek wiedział, że coś nadjeżdża.
Absurdalny Eli

Hipek: "Starość to wg mie coś takiego że marudzisz jak to jesteś słaby i w ogóle, a potem wciągasz na lajcie podjazdy 25% i elo"

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 14:22 »
Ten wykres nie dotyczy całego wyścigu tylko niewielkiego odcinka, nieco ponad kilometr. Ktoś nie znający Stravy może się na taką interpretację obrazka nabrać, a przecież widać jak byk, że wykres tyczy się tylko odcinka, który jest zaznaczony na wykresie wysokości.
To, że czasem pomiar mocy traci połączenie z licznikiem to normlana rzecz i jeśli przy tym jest pomiar montowany na ramieniu korby to ma też wbudowany czujnik kadencji, stąd i jej nie będzie na wykresie.

Ale widać po tym screenie jak wół, że zawodnik oszukiwał. Widać przecież na wykresie wysokości - że zaznaczony fragment z mocą dotyczy podjazdu. I widać, że na tym podjeździe prędkość wynosi 45km/h przy zerowej mocy i kadencji (tego akurat screen nie obejmuje). Jechali po pętlach, tam było ileś takich samych gór i na owym podjeździe nie ma jakiegoś krótkiego zjazdu, gdzie jest możliwe osiągnięcie takiej prędkości. Może się zdarzyć, ze czujnik mocy zerwie na pewien czas, ale nie może się zdarzyć, że równocześnie prędkość skoczy znacząco do góry (a prędkość masz na wykresie). Prędkość czasem potrafi skoczyć, ale wtedy to jest skok zupełnie nieliniowy, a tu widać, że prędkość nie skacze nagle, tylko przyrasta i później maleje stopniowo.

A to że zawodnik skasował najpierw dane mocy, a później całą aktywność - dość jasno pokazuje, że oszukiwał.

Offline Mężczyzna 4gotten

  • Wiadomości: 1838
  • Miasto: Stargard
  • Na forum od: 26.08.2012
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 14:28 »
Na wykresie prędkości na tym odcinku widać wyraźnie, że przyśpieszył, bez mocy mocy i kadencji. Być może wtedy mogło dojść do holowania, ale to 2 odcinki po ok. 100-150 metrów, a nie jak wcześniej pisałeś na 2-3 podjazdach.
Nie wiem jak było w trakcie całego wyścigu, odnoszę się tylko do umieszczonego zrzutu ekranu z podejrzanym fragmentem trasy, który moim zdaniem może rodzić podejrzenia.

dalej przed siebie... najlepiej po asfalcie ;-)

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20315
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Odp: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe
« 17 Paź 2022, 14:36 »
Nie zauważyłem tej dyskusji o radarze wcześniej, może warto, by ktoś wyodrębnił to do osobnego wątku?
To rzeczywiście by się przydało wyodrębnić, bo było tu sporo informacji, ale w takim przekrojowym wątku się to rozmyje. A radar Varia to jest na tyle ciekawe rozwiązanie, że zasługuje na osobny wątek.
Na MPP miałem starszą wersję radaru, ale i tak bateria dzielnie trzymała 8-9h jazdy głównie nocnej. Czemu nocnej? Bo nie chciało mi się kombinować z ładowaniem za dnia, normalnie jeżdżę z lusterkiem i zwykle ono mi wystarcza. Jednak wieczorem / w nocy, mimo, iż światła aut teoretycznie dają znać nam, że samochód jest za nami, to jednak nie wszystko.
Właśnie taka informacja mnie (i pewnie sporo innych osób) najbardziej interesuje pod kątem jazdy na ultra. Jak wyglądało całe zasilanie radaru na tak długim maratonie jak MPP? Używałeś radaru tylko w nocy czy w dzień również? Bo czas samej jazdy na takiej imprezie to jest ponad 40h, więc wychodzi na to, że trzeba by go ładować przynajmniej 3, a przy wolniejszej jeździe to 4 lub nawet 5 razy. Wy mieliście dwa długie noclegi, więc to trochę inaczej wygląda pod tym kątem niż jazda z jednym noclegiem czy tym bardziej bez spania. Ale Jedrucha, który wygrał MPP - też jechał z Varią, więc jak widać też się da.

Ile w ogóle czasu wymaga ładowanie radaru? Czy da się to robić w trakcie jego używania, czy on w ogóle wtedy działa? Jak się ma długi kabel, a radar jest na sztycy czy podsiodłówce - to od biedy jakoś ten kabel dałoby się puścić (choć wygodne to nie będzie).

Na wykresie prędkości na tym odcinku widać wyraźnie, że przyśpieszył, bez mocy mocy i kadencji. Być może wtedy mogło dojść do holowania, ale to 2 odcinki po ok. 100-150 metrów, a nie jak wcześniej pisałeś na 2-3 podjazdach.
To pisali ludzie, którzy widzieli aktywność, gdy była jeszcze na Stravie. A to co jest na skanie wyraźnie pokazuje, że zawodnik oszukiwał. I nie ma tu znaczenia czy było to 100m czy 10km, liczy się fakt oszustwa. Tego typu holowanie to najczęściej są tej długości odcinki, a tu widać, ze jego holowali w końcowym, najostrzejszym fragmencie podjazdu, gdzie o własnych siłach pewnie jechałby na poziomie góra 15-20km/h. A najzabawniejsza w tym wszystkim jest głupota zawodnika, który pomimo faktu oszukiwania wrzucił ślad na Stravę, żeby się popisać.

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum