Mam wrażenie, że poza dużymi miastami, drogi rowerowe są budowane w celu (1) wypchnięcia rowerzystów z jezdni, a przy okazji (2) wykazania się, jako dbający o ekologię i bezpieczeństwo no i co najważniejsze, przy okazji (3) wydania jak najwięcej kasy na nieprzydatną infrastrukturę, która sobie potem niszczeje.
Taka piękna wpadka kolarskiego oszusta Jakub Zurek startujący na szosowych Górskich Mistrzostwach Polski wrzucił swój przejazd trasy wyścigu na Stravę:A tam jak wół widać, że pod górę na 2-3 podjazdach cisnął 45km/h i to przy zerowej mocy Jednym słowem klasyczna jazda "na bidonik", czyli trzymanie się samochodu serwisowego - jedno z najczęściej spotykanych oszustw w peletonie. Ale poziom głupoty zawodnika porażający, nie dość że kantował - to jeszcze wrzucił dowody na Stravę, gdzie zaraz ludzie to wychwycili. Najpierw wykasował z aktywności dane mocy, ale została kadencja, gdzie było widać że te prędkości uzyskał bez kręcenia, więc skasował całą aktywność. Ale z tego co wiem cała sprawa skończyła się niczym, ale czego można się spodziewać po PZKol
Ten wykres nie dotyczy całego wyścigu tylko niewielkiego odcinka, nieco ponad kilometr. Ktoś nie znający Stravy może się na taką interpretację obrazka nabrać, a przecież widać jak byk, że wykres tyczy się tylko odcinka, który jest zaznaczony na wykresie wysokości. To, że czasem pomiar mocy traci połączenie z licznikiem to normlana rzecz i jeśli przy tym jest pomiar montowany na ramieniu korby to ma też wbudowany czujnik kadencji, stąd i jej nie będzie na wykresie.
Nie zauważyłem tej dyskusji o radarze wcześniej, może warto, by ktoś wyodrębnił to do osobnego wątku?
Na MPP miałem starszą wersję radaru, ale i tak bateria dzielnie trzymała 8-9h jazdy głównie nocnej. Czemu nocnej? Bo nie chciało mi się kombinować z ładowaniem za dnia, normalnie jeżdżę z lusterkiem i zwykle ono mi wystarcza. Jednak wieczorem / w nocy, mimo, iż światła aut teoretycznie dają znać nam, że samochód jest za nami, to jednak nie wszystko.
Na wykresie prędkości na tym odcinku widać wyraźnie, że przyśpieszył, bez mocy mocy i kadencji. Być może wtedy mogło dojść do holowania, ale to 2 odcinki po ok. 100-150 metrów, a nie jak wcześniej pisałeś na 2-3 podjazdach.