Autor Wątek: Ciekawostki rowerowe i okołorowerowe  (Przeczytany 364998 razy)

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 641
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
To była 40km czasówka gdzie na końcówce było 6 km podjazdu.
Pytanie czy Ganna nie zmieniał czasem roweru przed podjazdem, bo taka możliwość była.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 2878
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Raczej na pewno.
Nie śledzę Giro, TdF i owszem.

Przy takiej końcówce (250m przew. na 5km) to prawie wszyscy zmieniaja. Ale nie ze względu na przełożenia tylko pozycję (kiera lemondka na zwykłą i koła, czasowy rower to jest zupełnie inny zresztą).

Offline Mężczyzna Borafu

  • Moderator Globalny
  • Wiadomości: 10799
  • Miasto: Łódź
  • Na forum od: 02.04.2010

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20318
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Raczej na pewno.
Nie śledzę Giro, TdF i owszem.

Przy takiej końcówce (250m przew. na 5km) to prawie wszyscy zmieniaja. Ale nie ze względu na przełożenia tylko pozycję (kiera lemondka na zwykłą i koła, czasowy rower to jest zupełnie inny zresztą).

Przy takim układzie trasy prawie nikt nie zmienia, bo to się zupełnie nie opłaca. Zmiana roweru wymaga wyhamowania do 0km/h, przesiadki i ponownego rozpędzenia roweru do 40-50km/h. To jest dobre 30-40 sekund w plecy i tak mały podjazd jak 250m na 5km (czyli koło 5%) nie uzasadnia takiej zmiany, klasyczny rower szosowy wliczając w to czas na przesiadkę nie będzie o tyle szybszy. Stąd m.in. pewnie wybór szerszej kasety, tak by z wielkim blatem dała sensowny bieg na podjazd.

64/11 - gdzie on to wykorzysta?
Tłumaczę, że takiego blatu nie zakłada się by jechać 64/11, tylko by jechać np. 64/14 zamiast 53/11. Na małych zębatkach kasety są pewne niewielkie straty na oporze łańcucha, dla zawodowców, którzy walczą o sekundy najwyraźniej istotne.

Offline Mężczyzna maciek70

  • Wiadomości: 580
  • Miasto: Milowice
  • Na forum od: 18.05.2018
Ta zmiana roweru zdaje się jest wyceniania na mniej niż 40 sekund straty.
Zainteresowanym i nie bojącym się matematyki polecam przedstartową analizę.

https://www.cyclingnews.com/news/the-math-behind-a-time-trial-a-nerdy-preview-of-the-giro-ditalia-stage-7-time-trial/
"Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem"

Offline kobert

  • Wiadomości: 9
  • Miasto:
  • Na forum od: 16.06.2023
Tłumaczę, że takiego blatu nie zakłada się by jechać 64/11, tylko by jechać np. 64/14 zamiast 53/11. Na małych zębatkach kasety są pewne niewielkie straty na oporze łańcucha, dla zawodowców, którzy walczą o sekundy najwyraźniej istotne.

Wywód słuszny, tylko numerki niedokładnie dobrane.
64/14 z dobrym przybliżeniem odpowiada 50/11. Albo 41/9.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20318
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
Ta zmiana roweru zdaje się jest wyceniania na mniej niż 40 sekund straty.

To myślę, że przede wszystkim zależy od tego jak ta zmiana przebiegnie. Przy optymalnej zmianie pewnie będzie mniej niż 40 sekund, ale to wcale nie zawsze jest optymalne. Że przypomnę tu Tour de France z 2007 i Michaela Rassmusena, wówczas czołowego zawodnika walczącego o zwycięstwo w wyścigu - miał totalną kaszankę z wymianą roweru, prawdziwą komedię pomyłek, która go kosztowała chyba ze 2min.


Wystarczy, że zawodnik źle się wepnie w pedały, że będzie coś nie tak z rowerem, ktoś z obsługi w gorączce wyścigowej się pomyli itd.

Offline Mężczyzna cyniczny

  • Wiadomości: 641
  • Miasto: Piaseczno
  • Na forum od: 26.11.2012
    • Wycieczki rowerowe bliższe i dalsze
z tego co zrozumiałem komentatorów, to na tym etapie była dopuszczalna opcja, gdzie serwisant mógł czekać z rowerem u podnóża podjazdu, a nie bezpośrednia zmiana z samochodu jadącego za zawodnikiem. To też skraca czas takiej zmiany.

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 2878
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Nie trzeba specjalnie hamować.

Pamiętam czasówkę z TdF (rok czy dwa do tyłu), Pogaćar tak głupio zmieniał rower przed podjazdem. Stał serwisant w odpowiednim miejscu (zakręt i na podjeździe - tak się wybiera miejsce by była mała prędkość). Wymienił dosyć szybko ten rower (myślę że poniżej 30s) ale i tak nic mu to nie dało. Wypadł z rytmu a i podjazd nie był zbyt stromy.
W sumie, to przegrał ten wyścig m.in. z powodu tej czasówki.
Vingegaard akurat nie zmieniał (jak większość kolarzy), jechał swoim tempem, wygrał czasówkę i wyścig.

Offline Wilk

  • Wiadomości: 20318
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 09.07.2006
    • Wyprawy Rowerowe
z tego co zrozumiałem komentatorów, to na tym etapie była dopuszczalna opcja, gdzie serwisant mógł czekać z rowerem u podnóża podjazdu, a nie bezpośrednia zmiana z samochodu jadącego za zawodnikiem. To też skraca czas takiej zmiany.

Tylko wymiana roweru zawsze jest obarczona pewnym ryzykiem, że coś pójdzie nie tak. Czasówki to jest jazda absolutnie w trupa, zawódnicy są na granicy swoich możliwości, wystarczy, że zmęczony zawodnik zahaczy nogą o ramę i potknie, złapie go wtedy skurcz - i już jest kaplica. Do tego rozpędzanie nowego roweru to potrzeba na nowo wkręcenia się w rytm.

IMO taka wymiana by miała sens przy innych proporcjach trasy, gdyby góry stanowiły koło połowy trasy, gdyby było więcej zjazdów, A tutaj odcinek górski był zdecydowanie za krótki, a nachylenie nie tak duże by uzasadniac przesiadkę na lżejszy rower.

A do tego jeszcze rower i tak ma masę minimalną, określoną w przepisach UCI, i nie ma sensu szaleć dalej z masą bo trzeba będzie go dociążać sztucznie.

Czasowe rowery to chyba jednak nie schodzą poniżej tej granicy (choć pewien nie jestem), taki rower jest jednak zauważalnie cięższy od typowego szosowego, ma też często pełne koło z tyłu. Ale też i na czasówce waga nie ma aż takiego znaczenie, jedynie na tym górskim odcinku, kluczowa jest natomiast aerodynamika, którą ten rower wyraźnie wygrywa z szosowym.

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 4677
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Aerodynamika zależy w znacznym stopniu też od samego kolarza. Oczywiście na tym poziomie współzawodnictwa wszyscy mają ją już zoptymalizowaną.

Decyzja czy wymieniać rower czy nie to pokerowa zagrywka, czasem przyniesie korzyść, czasem nie. To jak z ryzykownym zjazdem - można trochę urwać, ale można też dużo stracić.

Tutaj analiza, która pokazuje, że zmiana roweru wyjaśnia tylko część straty czasowej


Po prostu Pogacar zjazdy jechał turystycznie, bez pedałowania, jakby był na wycieczce zlotowej. No i przegrał życiową szansę.
« Ostatnia zmiana: 15 Maj 2024, 15:27 podjazdy »
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna anu

  • Wiadomości: 1185
  • Miasto: Warszawa
  • Na forum od: 22.05.2009
Dla porównania stara czasówka. Zielony Ład. I to nawet nie z internetu, bardziej realna, ktoś to ma u nas w kraju. Do czego było mniejsze koło z przodu?









https://www.facebook.com/share/p/Qh4GySC3oC24mqCr/
« Ostatnia zmiana: 15 Maj 2024, 21:50 anu »

Offline Mężczyzna podjazdy

  • niech tak się stanie
  • Wiadomości: 4677
  • Miasto: Poznań
  • Na forum od: 01.02.2011
Ta przednia przerzutka miała jakąś funkcję? Bo dźwignia chyba tylko jedna...
"Mogło być gorzej. Twój wróg mógł być twoim przyjacielem." Stanisław Jerzy Lec.

Offline Mężczyzna LXVII

  • Wiadomości: 246
  • Miasto: Ostrów Wlkp.
  • Na forum od: 01.07.2015
Pilnowała łańcucha, żeby nie spadł?

Offline Mężczyzna sinuche

  • Wiadomości: 2878
  • Miasto: Beskid
  • Na forum od: 17.04.2009
Mniej więcej.
Podobnie jest w rowerze Filipa (fotka Wilka, kilka postów wyżej)


No i pytanie:
Czy przednie koło jest mniejsze czy tylne większe (ten green power - specialna konstrukcja, magazyn energii?)
Ciekawe ile waży.
« Ostatnia zmiana: 16 Maj 2024, 13:20 sinuche »

Tagi:
 









Organizujemy










Partnerzy





Patronat




Objęliśmy patronat medialny nad wyprawami:











CDN ....
Mobilna wersja forum