Pooddychałeś czystym leśnym powietrzem...
Chwila błogiejnieważkości, oszukane zmysły, stopy zostały w SPD i wylądowałem obok drogi. Rozłożyłem ręce szeroko, popatrzyłem w niebieskie niebo, pomyślałem 'ale mi dobrze', pozbierałem się i pojechałem dalej :]
Jak dobrze pójdzie to ja zmieszczę się w pierwszej 100.
Kaski z głów przed Turystą - drugi Harpagan i o mało co,a zmieściłby się w dysze. Super wynik! I ta nawigacja...
Ale w sumie nadal trudno mi uwierzyć, że jako żółtodziób (to była moja druga w życiu impreza na orientację) wśród tylu wyjadaczy otarłem się o pierwszą dziesiątkę.
Czyżby mandacik?