Jeden znajomy po kilkunastotygodniowym przygotowaniu do jakiegoś wyścigu, wyjechał rano z domu i jadąc na ten wyścig wpadł na otwarte drzwi. Pechowo uderzył klatką w ten ostro zakończony koniec drzwi i skończył w szpitalu, na szczęście nie skończyło się to trwałymi obrażeniami.