A wiec drodzy forumowicze jesli idzie o ladowanie:
Rozwazalem ten temat po roznych perturbacjach jakie mnie spotykaly:
1. Ladowarka z dynama w piescie bo o innych zapomijcie. Idealne rozwiazanie - tak by sie zdawalo. Zainteresowalem sie tym tematem, moc tego wystarczajaca, wystarczy doczepic jakis konwerter napiecia z jakims kondensatorem sredniej pojemnosci + stabilizacja i poprostu bajka. Ladujemy telefony, akumulatorki i inne gadzety XXI wieku. Pieknie ale tylko w teorii

uzywaliscie takiego dynama ?? Jesli kto ma to ustrojstwo to wrzuccie sobie 20 kg (lekko liczac) towaru, wlaczcie lampke a jeszcze dygnijcie pod gorke i zobaczycie efekt. Nietety odechce wam sie ladowarek po jednym dniu
Drugi aspekt: Jak sadzicie ile taka pradnica pociagnie, sadze ze jak Wy wytrzymacie pare dni to pradnica odmowi dalszej wspolpracy po kilku dniach. A jak sie jedzie jak cos sie w tym wykoci to nawet nie chce wiedziec
Wiec to rozwiazanie ODPADA
2. ladowarka sloneczna - ich sprawnosc jest rozna, zalozmy ze sie szarpniemy i kupimy dobra ktorej wydajnosc bedzie w miare duza. No dobra, wieszamy na sakwach, bedzie super jesli kat padania bedzie idealny - ladowanie pelna moca. Ale ... co bedzie jak zawieje wiatr, ok - wiazemy sznurkiem. A co sie stanie jak zaczepimy o krzak, jak sie wywalimy albo wywali nam sie rower ktory z tymi bambetlami jest super stabilny ?? Kicha, rozwiazanie dla poczatkujacych skautow. ODPADA
Jakies inne pomysly ??
Ano owszem, ja po kilku wyprawach wypracowuje rozwiazanie - racjonalne korzystanie z. energii.
1. Dobre baterie trzymaja dlugo, czolowka nawet dwa sezony, podobnie w lampkach rowerowych
2. Telefon - najlepszy taki ktory trzyma tydzien, nowoczesne fony sa pozeraczami baterii, jak kto moze to niech kupi nawet starego 6310, trzyma tydzien. Jak ktos nie chce nie moze kupowac, wylaczac telefon, wlaczac wieczorem na godzine, kilka godzin. Alternatywa jest telefon na korbe patrz evolve, notabene dedykowany dla outdoor'u
3. Aparat foto jesli dedykowane aku to co najmniej 2 szt jak AA lub AAA patrz pkt 4
4. Aku typu AA czy tez AAA (tylko dobrej firmy - szukaj testow na net )do GPS, foto i itp + w miare szybka ladowarka z zasilaczem impulsowym. Ladowarka najlepsza tzw delta V, zasilacz impulsowy bo malutki i lekki. Poza tym taki zasilacz moze napedzac w tym samym czasie np. 2 ladowarki lub ladowarke do foto i aku AA. Zalezy co tam kto wozi z soba i jakim V jest to pedzone :idea:
Apropos - ktos ma rozwiazanie lampki gdy sie wozi torbe i przednie sakwy

: bo tez mam ten problem